Strajk Nauczycieli. Zgadzają się w sprawie wynagrodzeń, ale nie odnośnie karty nauczyciela

Ewa Abramczyk-Boguszewska
Ewa Abramczyk-Boguszewska
Tomasz Hołod
- Chcemy, aby dokładnie określono, jakie mamy obowiązki - mówią nauczyciele, którzy chcą mieć nowy związek zawodowy. Proponują utworzenie Kodeksu Oświatowego w miejsce obecnie obowiązującej Karty Nauczyciela.

Na pomysł powołania nowego związku wpadli nauczyciele działający w grupie na Facebooku "Ja, Nauczyciel". Przygotowali 21 postulatów, wśród których jest m.in. zmniejszenie biurokracji w szkołach i przedszkolach, podwyższenie pensji nauczycieli, modyfikacja podstawy programowej, zmniejszenie liczebności w klasach i wsparcie małych szkół.

Na liście znalazło się też podniesienie prestiżu zawodu nauczyciela poprzez organizację Izby Nauczycielskiej – samorządu zawodowego oraz powołanie Krajowej Rady Edukacji.

- Postulaty te są wynikiem ogólnopolskich debat, przeprowadzonych przez Fundację „Ja, Nauczyciel” - mówi Marek Mendel, dyrektor SP w Kościeliskach i jeden z inicjatorów założenia Związku Zawodowego Pracowników Oświaty„Ja, Nauczyciel’ka” .

Najwięcej emocji budzi jednak kwestia Karty Nauczyciela. - Powstała w 1982 roku i nie przystaje do obecnej rzeczywistości – podkreśla Marek Mendel. - Karta ma ponad 60 poprawek i uważamy, że nie ma sensu wprowadzać kolejnych. Trzeba opracować nowy dokument. Dlatego proponujemy utworzenie Kodeksu Oświatowego, który wprost regulowałby prawa i obowiązki nauczyciela, nie pozostawiając pola manewru do interpretacji, np. przez samorządy.

- W każdym innym zawodzie pracownik, który dostaje do wykonania dodatkowe zadanie, otrzymuje za to również dodatkowe wynagrodzenie - zauważa Marek Mendel. - W przypadku nauczycieli brakuje dook­reś­le­nia, co należy uznać za działanie poza wyznaczonymi obowiązkami. Jeśli natomiast chodzi o wynagrodzenia nauczycieli, to zgadzamy się tutaj z propozycją ZNP i „Solidarności, aby powiązać pensje ze średnią krajową.

Marek Mendel odniósł się do zarzutów m.in. ZNP, który skrytykował pomysł likwidacji Karty Nauczyciela. - Uważamy, że zarówno ZNP, jak i „Solidarność” miały już pole do działania, więc teraz powinny dać szansę innym. Jestem pełen podziwu dla tego, co udało się osiągnąć tym związkom, ale nie powinny przeszkadzać innym. Uważam zresztą, że przekształcenie przez ZNP protestu nauczycieli w strajk włoski jest chybionym pomysłem, ponieważ nie sprawdza się w polskiej rzeczywistości.

Pomysłodawcy przedstawili najważniejsze propozycje podczas środowego spotkania w Senacie, gdzie zostali zaproszeni przez senatora Leszka Czarno­baja z PO (w spotkaniu uczestniczyła też Halina Bieda z PO). - Ustaliliśmy, że najważniejsze jest opracowanie ram, w których będzie działała polska szkoła. Taką ramą powinna być ustawa – mówi Mendel. - Chcemy rozmawiać o tym na kolejnych spotkaniach.

Związek powinien zostać zarejestrowany w lutym 2020.

85 tys. dzieci zarejestrowano pierwszego dnia na szczepienia

Wideo

Materiał oryginalny: Strajk Nauczycieli. Zgadzają się w sprawie wynagrodzeń, ale nie odnośnie karty nauczyciela - Gazeta Pomorska

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bul

Do roboty bo skandalem jest zeby dzieci korepetycje brały. Widocznie tak uczą chyba słabo? Powinni nauczyciele nie miec placona za wakacje-tylko w Polsce maja taką sielanke...

z
z Gdańska.

nikt już nie ma żadnych kart,zostały pozabierane,tylko górnicy i nauczyciele.

o
obyś obce dzieci uczył

No i są pisstrajki wśród nauczycieli. Brawo dojnazmiano.

Dodaj ogłoszenie