Strajk nauczycieli Poznań: List otwarty nauczycieli liceum do premiera Morawieckiego

CH
Strajk nauczycieli w polskich szkołach rozpoczął się 8 kwietnia Łukasz Gdak
Nauczyciele i pracownicy administracji IV Liceum Ogólnokształcącego w Poznaniu wysłali list otwarty do premiera RP, Mateusza Morawieckiego. Zaapelowali w nim o zakończenie kryzysu polskiej edukacji.

"Zdecydowana większość z nas popiera postulaty, z jakimi Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych przystępowały do strajku. Pragniemy wrócić do naszych obowiązków", czytamy w liście nauczycieli i pracowników IV LO.

Nadawcy listu zwracają uwagę przede wszystkim na problemy dotyczące rekrutacji podwójnego rocznika do liceum. Zauważają również, że jeśli strajk potrwa dłużej, może zagrozić organizacji matur.

Sprawdź też: EGZAMIN ÓSMOKLASISTY 2019: MATEMATYKA [ODPOWIEDZI, ARKUSZ CKE, ZADANIA, ROZWIĄZANIA]

"Oczekujemy zaakceptowania propozycji przedstawionej przez związki zawodowe, na czele ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych", apelują nauczyciele i pracownicy szkoły.

ZNP oraz FZZ domagają się 30 proc. podwyżki dla nauczycieli.

POLECAMY:

Kiedy skończy się nauka zdalna?

Wideo

Materiał oryginalny: Strajk nauczycieli Poznań: List otwarty nauczycieli liceum do premiera Morawieckiego - Głos Wielkopolski

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
W

Do roboty

l
lupus

30%. Któż by nie chciał takiej podwyżki. W sumie czemu nie 80% ? Równie realna kwota. Większość pracowników w Polsce marzy o podwyżce 15%, taką jaką zaoferował rząd. Większość tzw. budżetówki nawet połowy tej kwoty nie uzyska, mimo, że też pracują często za pensje minimalne. Pismo o zakończenie kryzysu powinno pójść także do Broniarza. W tym ambaras, aby dwoje chciało na raz. Kompromis polega na spotkaniu się w połowie drogi. A Broniarz tylko 1000 i 1000, lub 30% co w praktyce na jedno wychodzi. A zakładnikami zostają dzieci i rodzice.

j
jjjjjjj

Ktoś zna lepszą definicję szantażu niż ten strajk? Z szantażystami się nie dyskutuje - powiedziałam wczoraj mężowi. Nie masz racji - odpowiedział - rozmawia się, żeby zyskać na czasie i uwolnić zakładników. A potem jest już tylko rzeź.