reklama

Strajk nauczycieli 2019. Sławomir Broniarz: W ankiecie dominuje strajk włoski. Decyzja o formie protestu w środę

Kacper Rogacin
Kacper Rogacin
Fot. Marek Szawdyn / Polska Press
W środę Związek Nauczycielstwa Polskiego ogłosi swoją decyzję co do wznowienia strajku, który kilka miesięcy temu był prowadzony w szkołach w całej Polsce. Na dziś najbardziej prawdopodobną formą protestu jest strajk włoski. - Decyzja zapadnie najprawdopodobniej we wtorek, a zakomunikujemy ją w środę - powiedział Sławomir Broniarz w Radiu ZET.

Strajk nauczycieli 2019 zostanie wznowiony po wyborach

Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiada, że protest nauczycieli, który został zawieszony 27 kwietnia 2019 roku, zostanie wznowiony po wyborach 13 października. Do ustalenia pozostała jedynie kwestia formy, jaką przybierze strajk.

- O tym jaka będzie forma protestu po wyborach zdecyduje przede wszystkim wynik sondażu, który robimy - zapowiedział przewodniczący ZNP Sławomir Broniarz w Radiu ZET.

Podwyżki dla nauczycieli. Ile będą zarabiać od września 2019...

- Umówiliśmy się, że do końca września będziemy robili taki sondaż o środowisku. Zawiera on trzy pytania. Po pierwsze, co sądzimy o polityce, jakości, działalności edukacyjnej w naszym kraju. Po drugie, jaka jest nasza ocena tego systemu. Co chcielibyśmy w pierwszej kolejności naprawić. Trzecie pytanie dotyczy form protestu - dodał.

Strajk włoski najbardziej prawdopodobny

Do tej pory do centrali spłynęły dane z czterech województw.

- Jeżeli mielibyśmy się opierać o te cztery województwa, to ten strajk włoski, przyjmując jakby umowną formę, jest rzeczą dominującą. Decyzja zapadnie najprawdopodobniej w dniu jutrzejszym, zakomunikujemy to w środę - powiedział w poniedziałek Broniarz w Radiu ZET.

Jak do tej pory ustalono, że strajk rozpocznie się dopiero po wyborach parlamentarnych, które odbędą się w niedzielę 13 października.

Sławomir Broniarz: Minister składa obietnice bez pokrycia

Sławomir Broniarz był też pytany o słowa ministra edukacji narodowej Dariusza Piontkowskiego, który zapowiedział, że podwyżki dla nauczycieli zostaną wprowadzone.

- Pan minister zapowiada podwyżki. Tyle tylko, że minister finansów, ani premier tego nie widzą w budżecie państwa. Parokrotnie pytaliśmy pana ministra o to, w jaki sposób ma zamiar zrealizować tę deklarację o 6-procentowych podwyżkach. Minister Kopeć mówi, że już 5 proc. ze stycznia na wrzesień zostało przesunięte. W budżecie państwa na rok 2020 nie ma żadnych środków. Pytałem o to pana wiceministra finansów na Radzie Dialogu Społecznego, absolutnie uchylił się od odpowiedzi na to pytanie - powiedział Sławomir Broniarz.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 65

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bandzioch z remizy osp

Zmieńcie sobie robotę, bo od zbyt małej liczby godzin pracy wam się nudzić i ciągle się osmieszacie z protestami.

G
Gość

W Warszawie brakuje pieniędzy na wypłatę świadczenia 500 plus. Zdaniem Rafała Trzaskowskiego wszystkiemu winien jest rząd Prawa i Sprawiedliwości, który opóźnia przelewy środków. Z kolei Mazowiecki Urząd Wojewódzki zaznacza, że środki na 500 plus zostały przekazane Warszawie we wnioskowanej przez Rafała Trzaskowskiego wysokości. Swoje „trzy grosze” do sprawy dołożyła była prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz, która na antenie radia TOK FM oświadczyła, że pieniędzy na wypłatę świadczenia „po prostu nie ma” w budżecie miasta.

G
Gość

UJAWNIAMY. 16 kroków, które mają sparaliżować Polskę i odsunąć PiS. Inżynierowie zbiorowej histerii mają chytry plan: „Wyłączmy rząd!” ogłosił wczoraj na Facebooku Bartosz Kramek przewodniczący Rady Fundacji Otwarty Dialog, założonej przez Lyudmylę Kozlovską, prywatnie jego żonę. Jak stwierdził, spodziewał się „zagrożenia zewnętrznego ze strony putinowskiej Rosji, ale nigdy - zamachu na konstytucję i rządy prawa ze strony demokratycznie wybranego polskiego rządu”.

G
Gość

Chce dociągnąć do emerytury . Nikt mu nie zabroni .

Preferują strajk włoski , kojarzy się im z ciepiełkiem .

G
Gość
1 października, 09:49, lili:

bierze kasę za nieróbstwo , więc dla przyzwoitości próbuje coś mieszać , ale robi to bardzo nieudolnie

Kasę za nicnierobienie bierze inny DUDA z Solidarności.

G
Gość
1 października, 10:37, jurand:

ta czerwona gnida dalej jatrzy...

Kibolu opamiętaj się.

G
Gość
1 października, 11:10, Gość:

Aresztować tego pasożyta za szkodnictwo. Strajkowac to trzeba było w lipcu, teraz to do roboty, pprzona roszczeniowa tłuszcza !

1 października, 11:35, Gość:

No aresztować ministra edukacji i byłą ministę. I ciebie śmieciu pisowski.

Prośba nie obrażajcie się wzajemnie, prawdziwy winowajca siedzi na

Żoliborzu i śmieje się z Was.

G
Gość

Pilnie ściągnąć z Brukseli likwidatora i pseudo reformatora szkół.

G
Gość
1 października, 14:44, normalny:

niech sam strajkuje, ale niech nie wciąga w to nauczycieli ?

czy mało już szkody wyrządził ?

Jeszcze kilka lat , w szkołach zostaną tylko katecheci i księża.

G
Gość
1 października, 11:09, .:

jak wygląda strajk włoski w edukacji? nauczyciele będą się bardziej przykładać do uczenia? lekcje będą ciekawsze, lepiej przygotowane, każdy uczeń zrozumie materiał? Jeśli tak, to ja jestem za :D :D bo jeśli będzie to tylko polegało na gnębieniu uczniów, to ten strajk skończy się zanim się zacznie, kiedy rodzice ruszą na szkoły ;)

1 października, 11:32, belfer:

"każdy uczeń zrozumie materiał?" - to zależy tylko od ucznia - nauczyciel pomaga uczniowi w opanowaniu materiału a uczeń sam musi go zrozumieć. Natomiast strajk włoski raczej będzie inaczej wyglądał - nie będą np realizowane niepłatne godziny - zajęcia dodatkowe, nie będzie wyjazdów zielonych i białych szkół, jak szkoła zapewni sprawne ksero i papier to będą gotowe materiały dla dzieci , jak nie to np zadania na sprawdzianach jak 40 lat temu będą podyktowane , ja tam zacznę o nieobecnościach dzieci informować sąd Rodzinny - podobnie jak się w Niemczech dzieje - tak więc raczej nie będzie wesoło

Papier na ksero to my jako rodzice. dajemy do szkoły 18 ryz na 20 osobowa klasę na rok to chyba wystarczy za wszystkie dodatkowe pomoce płacimy

P
Prawda

szkoły płatne, koniec z przywilejami i pasożytnictwem

B
Belfer

A kiedy ZNP zacznie walczyć aby Nauczyciele w prywatnych placówkach byli na Karcie Nauczyciela !? To w tych właśnie placówkach nie ma przerw wakacyjnych czy zimowych , Rodzice traktują Nauczyciela jak ... bo płacą czesne ; np. w przedszkolach taki Nauczyciel robi za pielęgniarkę , pomoc kuchenną i sprzątaczkę za jedną śmieszną pensję. Nikt ich nie broni ani nie mają się gdzie zrzeszyć . W publicznej edukacji jest tak źle że z prywatnych uciekają nawet na etat do świetlicy !! Broniarz tego nie widzi ???

n
normalny

niech sam strajkuje, ale niech nie wciąga w to nauczycieli ?

czy mało już szkody wyrządził ?

G
Gość

Pasożyty

I

S[wulgaryzm]....

Jarka oczko w głowie.

.....................

prawda jest taka że broniarzowi kończy się kadencja ,15 tyś piechotą nie chodzi, i jeszcze profity ze szkoły prywatnej ZNP (notabene oni nie strajkowali i tam nie ma żadnej karty nauczyciela ) od 98 jest prezesem i nie chce się rozstać więc znowu złożył swoją kandydaturę robi wkoło siebie szum ...w piętnastym roku jak kopaczka była jego "zmartwieniem" byli imigranci jak im opiekę stworzyć szkołę .......cyt.W wyniku konfliktu w Syrii miejsca pracy opuściło 52 000 nauczycieli a 2,4 miliona dzieci nie ma dostępu do szkół.

„W obliczu konfliktów zbrojnych edukacja uchodźców traktowana jest często jako luksus. A przecież prawo do edukacji jest jednym z podstawowych praw człowieka! (…) Jako nowoczesny związek, nie możemy ze spokojem przyglądać się, jak politycy usilnie starają się odsunąć od siebie moment, w którym trzeba będzie podjąć konkretne działania” – czytamy w liście.

- Nie możemy także zgodzić się z minister Joanną Kluzik-Rostkowską, która powiedziała, że szkoły przygotowane są na przyjęcie dzieci uchodźców. Przygotowanie szkół nie polega na zapewnieniu miejsca w klasach, papieru i ołówków – mówił szef ZNP.

Związek Nauczycielstwa Polskiego od kilku lat współpracuje z organizacjami pozarządowymi zajmującymi się problematyką edukacji, kierowanej do imigrantów i uchodźców. - Jeśli dzieci uchodźców mają poczuć się w polskich szkołach dobrze, a ich rodzice mają mieć poczucie, że są one w naszych placówkach bezpieczne i szczęśliwe należy już dziśprzystąpić do stworzenia koncepcji kształcenia dzieci uchodźców i współpracy z ich rodzicami, należy także przygotować szkolenia dla nauczycieli z placówek, do których dzieci te zostaną skierowane oraz zaprojektować działania adresowane do społeczności lokalnych, w których znajdują się te placówki. Wspólnie z organizacjami deklarujemy, że w krótkim czasie możemy zorganizować konferencje, seminaria i zespoły robocze w celu wypracowania modelu kształcenia dzieci uchodźców w Polsce oraz że jesteśmy gotowi we współpracy z uczelniami wyższymi oraz placówkami doskonalącymi podjąć się przygotowania nauczycieli – czytamy w liście.

Dodaj ogłoszenie