reklama

Strajk nauczycieli 2019. Nauczyciele będą manifestować i przypominać o strajku przez "miesięcznice"

Ewa Abramczyk-Boguszewska
Ewa Abramczyk-Boguszewska
Zaktualizowano 
Poprzez manifestacje nauczyciele chcą przypominać o największym strajku w oświacie, który rozpoczął się 8 kwietnia br.
Poprzez manifestacje nauczyciele chcą przypominać o największym strajku w oświacie, który rozpoczął się 8 kwietnia br. Dariusz Bloch
- Każdego ósmego dnia miesiąca będziemy manifestować, aby przypomnieć o strajku nauczycieli - zapowiadają związkowcy z ZNP. Pierwsza manifestacja odbędzie się w najbliższy piątek, 8 listopada.

Akcję pod hasłem „8 kwietnia - pamiętamy” rozpoczną związkowcy z Małopolskiego Okręgu ZNP. W najbliższy piątek, 8 listopada o godz. 16 manifestanci spotkają się na Rynku Głównym w Krakowie.

To Cię może też zainteresować

Łańcuch światła dla edukacji

„Zabierzmy ze sobą lampiony, świeczki. Spotkajmy się i stańmy razem w łańcuchu światła dla edukacji!” - apelują na Facebooku związkowcy z Małopolski i przypominają, że postulaty nauczycieli wciąż nie zostały zrealizowane: „Samo się nie wywalczy, idziemy razem! My, nauczyciele, rodzice i uczniowie, domagamy się „Szkoły na szóstkę”! Zależy nam na dobrej edukacji i na dobrych warunkach w szkołach i przedszkolach!”.

Manifestacja ma przypomnieć o największym w historii strajku w oświacie, który rozpoczął się 8 kwietnia tego roku i trwał prawie miesiąc. „Dobra edukacja to wciąż jest nasz cel! Dlatego w ósmym dniu każdego miesiąca spotykamy się, by wspólnie przypomnieć, że edukacja jest największą dziedziną życia społecznego. W następnych miesiącach akcja będzie kontynuowana przez kolejne województwa (8 grudnia - Gdańsk i 8 stycznia - Katowice) - informują związkowcy.

- Słyszeliśmy o tej akcji. Jeśli będzie taka wola, zapewne się w nią wpiszemy, ale w tej chwili trudno więcej powiedzieć - mówi Mirosława Kaczyńska, wiceprezes Kujawsko-Pomorskiego Okręgu ZNP w Bydgoszczy i szefowa bydgoskiego oddziału. - Na razie skupiamy się na proteście włoskim, który jest może mniej widoczny, ale interesuje wielu nauczycieli. Chcą wiedzieć, co mogą zrobić w ramach protestu włoskiego, a my wyjaśniamy im wątpliwości. Chcemy się też zorientować, jak w placówkach wygląda sytuacja, jeśli chodzi o realizowanie przez nauczycieli zadań pozastatutowych, za które nie otrzymują wynagrodzenia. Naszym celem jest uświadomienie społeczeństwu, jak wiele zadań nauczyciele wykonują dodatkowo, poza swoimi obowiązkami. Przypominamy też, że nadal pozostajemy w sporze zbiorowym.

- Protest włoski organizujemy pod hasłem „Nauczycielu, poznaj swoje prawa” - mówi też Róża Lewandowska, prezes Oddziału ZNP w Grudziądzu. - Nauczyciele często bowiem wykonują zadania, których wcale nie muszą się podejmować. Nie domagamy się niczego nadzwyczajnego, nie występujemy przeciwko dyrektorom, rodzicom czy samorządom. Chcemy tylko, aby tak jak w innych zawodach, tak i w naszej pracy stosowano przepisy kodeksu pracy, bhp, Karty Nauczyciela. Nie pracujemy tylko przy tablicy, a nasza praca to nie jest 18 godzin. Tak, jak lekarz przygotowuje się do operacji, tak my musimy przygotować się do lekcji. Mamy rady pedagogiczne, spotkania z rodzicami itp. W soboty często wyjeżdżamy jako opiekunowie uczniów na różne konkursy, nie dostając za to wynagrodzenia ani wolnego dnia.

Nie spoczęli na laurach

Jak podkreśla Róża Lewandowska, protest włoski nauczycieli nie polega na powstrzymaniu się od pracy, ale na skupieniu się wyłącznie na zadaniach obowiązkowych. - Nauczyciel może przystąpić do niego w dowolnym momencie - dodaje Róża Lewandowska. - Wiemy, że są szkoły, w których protestem zainteresowana jest większość nauczycieli.
Róża Lewandowska mówi też, że manifestacja, która odbędzie się 8 listopada w Krakowie ma nie tylko przypomnieć o największym strajku w oświacie, ale również pokazać, że nauczyciele nie spoczęli na laurach. - Strajk jest zawieszony, ale to nie znaczy, że się podporządkowaliśmy - dodaje.

Podwyżki pensji nauczycieli. Tyle zarabiają w 2019 roku! [STAWKI]

Wideo: Nauczyciele zmieniają taktykę. Będzie kolejny protest

Wideo

Materiał oryginalny: Strajk nauczycieli 2019. Nauczyciele będą manifestować i przypominać o strajku przez "miesięcznice" - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
6 listopada, 6:17, Ja:

Właśnie przygotowuję obchody Święta Niepodległości. Na papier potrzebny do dekoracji wydalam przeszło 40 złotych, koleżanka podobną kwotę. Nikt nam za tę pracę nie zapłaci i nie zwróci pieniędzy. Taka jest rzeczywistość.

To nie rób i nie płacz, że płacisz.

G
Gość

To wkońcu jest ten strajk czy go niema, czy może tylko udajemy że strajkujemy?

G
Gość
7 listopada, 11:36, Gość:

to jest norma w wiekszosci szkol, okolo 150 zl miesiecznie doplaca sie na pomoce. Ksero jest za 15 groszy strona, a sprawdziany i kartkowki musza byc wydrukowane, pomoce do lekcji tak samo, po tablicy tez trzeba pisac pisakami a te sie wypisuja i tak dalej. Na lekcje z wlasnym laptopem bo internet szkolny co rusz sie zawiesza. nauczyciel przygotowyje i prowadzi zajecia na prywatnych materialach i sprzecie. i prosze nie mowic ze to lamanie strajku, kazdy z nas chce aby zajecia jakos wypadly, a trudno chodzic don wojta po paier i tuner do drukarki, ktorej w szkole tez nie ma

Czyli problem w zarządzaniu szkołą, a to należy do samorządów nie rządu

G
Gość
7 listopada, 11:36, Gość:

to jest norma w wiekszosci szkol, okolo 150 zl miesiecznie doplaca sie na pomoce. Ksero jest za 15 groszy strona, a sprawdziany i kartkowki musza byc wydrukowane, pomoce do lekcji tak samo, po tablicy tez trzeba pisac pisakami a te sie wypisuja i tak dalej. Na lekcje z wlasnym laptopem bo internet szkolny co rusz sie zawiesza. nauczyciel przygotowyje i prowadzi zajecia na prywatnych materialach i sprzecie. i prosze nie mowic ze to lamanie strajku, kazdy z nas chce aby zajecia jakos wypadly, a trudno chodzic don wojta po paier i tuner do drukarki, ktorej w szkole tez nie ma

No ale z tego co wiem między innymi miał polegać ten strajk, musisue nieźle zarabiać jak was stać żeby dokładać 1500zl rocznie.

G
Gość

to jest norma w wiekszosci szkol, okolo 150 zl miesiecznie doplaca sie na pomoce. Ksero jest za 15 groszy strona, a sprawdziany i kartkowki musza byc wydrukowane, pomoce do lekcji tak samo, po tablicy tez trzeba pisac pisakami a te sie wypisuja i tak dalej. Na lekcje z wlasnym laptopem bo internet szkolny co rusz sie zawiesza. nauczyciel przygotowyje i prowadzi zajecia na prywatnych materialach i sprzecie. i prosze nie mowic ze to lamanie strajku, kazdy z nas chce aby zajecia jakos wypadly, a trudno chodzic don wojta po paier i tuner do drukarki, ktorej w szkole tez nie ma

G
Gość

To znaczy że jesteś łamistrajkiem? A swoją drogą dyrektor ma fundusze na takie sprawy, może nawet z rady rodziców sfinansować takie wydatki.

J
Ja

Właśnie przygotowuję obchody Święta Niepodległości. Na papier potrzebny do dekoracji wydalam przeszło 40 złotych, koleżanka podobną kwotę. Nikt nam za tę pracę nie zapłaci i nie zwróci pieniędzy. Taka jest rzeczywistość.

Dodaj ogłoszenie