Strajk górników: Najazdu na Warszawę nie będzie. Choć część weźmie udział w proteście przedsiębiorców

Arek Biernat
Arek Biernat
Sfrustrowani górnicy chcą strajkować. Część jedzie do Warszawy na protest przedsiębiorców
Sfrustrowani górnicy chcą strajkować. Część jedzie do Warszawy na protest przedsiębiorców Fot. Pawel Lacheta/Polskapresse
Część górników ze Śląska zamierza wziąć udział w sobotnim strajku przedsiębiorców w Warszawie. Namawia do tego profil na facebooku Brać Górnicza. - Maszerujemy z przedsiębiorcami i rolnikami w jednym pochodzie - zapowiadają. Zainteresowaniem udziałem jest, ale nie należy spodziewać się najazdu górników na Warszawę. Związki zawodowe odcinają się od manifestacji.

Górnicy chcą strajkować

Frustracja wśród górników narasta. Obawiają się, że pod pretekstem koronawirusa zamykane będą kopalnie, a wielu z nich straci pracę. W internecie nie brakuje nawoływań do strajku. Część zamierza się dołączyć w weekend do protestu przedsiębiorców w Warszawie.

- Panowie i Panie teraz jest ostatni moment kiedy możemy pokazać swoje niezadowolenie. Przedsiębiorcy już tam są. Musimy się zjednoczyć ponad podziałami.Wiem, ze rożne podejście macie do „przedsiębiorców” tak jak oni do górników, ale już niebawem możecie szukać u nich pracy. Nie pozwólmy, aby zniszczono cała gospodarkę pod pretekstem walki z wirusem - informuje Brać Górnicza.

Profil na Facebooku obserwuje ponad 17 tys. internautów Pod postem rozgorzała dyskusja. Głosy są podzielone. Część osób zamierza wziąć udział w akcji. Najazdu na Warszawę nie należy się jednak spodziewać. Od Braci Górniczej próbowaliśmy uzyskać szacunkową liczbę planujących wyjazd, ale bez skutku.

Najazdu raczej nie będzie

Mimo wszystko Brać Górnicza w internecie zachęca, aby w Warszawie pojawić się w sobotę (16.05) przed godz. 16 na proteście przedsiębiorców. Choć dokładne miejsce spotkania górników na miejscu ma być podane jak najpóźniej (w obawie przed interwencją służb). Zainteresowani pojadą samochodami.

- Zbieramy się pod naszymi banerami. Jeśli ekipie z banerami nie uda się dojechać, wtedy idziemy rozproszeni, bądź organizujemy się na własna rękę.Maszerujemy z przedsiębiorcami i rolnikami w jednym pochodzie. Nie zapomnijcie o maseczkach. Służby będą zapewne wyłapywać osoby bez maseczek i dawać grzywny.Zachowujemy spokój i kulturę. Nie dajcie się sprowokować tajniakom i prowokatorom. Jeśli widzicie, ze ktoś obok was zaczyna być agresywny, nawołuje do łamania prawa, czy zakłócania porządku odsuńcie taką osobę z pochodu (stanowczo lecz nie agresywnie) - apeluje Brać Górnicza.

Rozmachu nie należy się spodziewać. Związki zawodowe przy kopalniach odcinają się od akcji. Kilka dni temu rzecznik prasowy Sierpnia'80 Patryk Kosela zaapelował w internecie, aby policja nie odwiedzała związkowców, bo nie mają z protestem nic wspólnego.

Musisz to znać

- Nie wybieramy się na żadną manifestację do Warszawy. Zajmijcie się czymś pożyteczniejszym niż nachodzenie związkowców - napisał Patryk Kosela na Twitterze.

Strajk tak, ale jeszcze nie teraz

Związki zawodowe oficjalnie przyznają, że nie mają nic wspólnego z planowanym udziałem części górników w weekendowym proteście w Warszawie. To nie oznacza, że nie ma widma strajku. Sierpień "80 otwarcie krytykuje rząd Prawa i Sprawiedliwości.

- Górnicy się poświęcili, oddali część swoich pensji. A co dał od siebie branży rząd Morawieckiego? Rząd „posła ze Śląska” ani myśli ratować kopalnie. Prędzej je pozamyka. W rządzie Mateusza Morawieckiego nie ma jednego inteligentnego i wartościowego człowieka, który na poważnie zająłby się górnictwem i energetyką. Jest za to cała armia miernych, ale wiernych i na synekury pazernych. O tak, to politykom (niezależnie od opcji) zawsze dobrze wychodziło. Poobsadzać wszystko swoimi ludźmi, niech dorwą się do tętnic i wysysają krew - czytamy w piśmie związkowców.

W Sierpniu '80 nie mają wątpliwości, że działania rządu (właściwie ich brak) doprowadzi do zamykania kopalni i zwolnień. Mają też żal do prezydenta Andrzeja Dudy milczącego w sprawie.

- Czas zabawy się skończył. Musicie wiedzieć, że walczyć będziemy o każdą kopalnię i o miejsca pracy w nich. O przyszłość górnictwa i polskiego węgla spalanego w polskich elektrowniach, dających polską energię. A także o godziwe wynagrodzenia, byt dla naszych rodzin i szacunek do naszego zawodu, który dziś z waszej winy jest tak bardzo pomiatany.

Nie można mieć wątpliwości, że to nic innego jak szykowanie gruntu. Strajk wisi w powietrzu. Pytanie tylko -kiedy do niego dojdzie?

Obejrzyj dokładnie

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Znamy nowy termin wyborów prezydenckich

Wideo

Materiał oryginalny: Strajk górników: Najazdu na Warszawę nie będzie. Choć część weźmie udział w proteście przedsiębiorców - Dziennik Zachodni

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

niektórzy piłkarze nie patrząc na swoją biedę na walkę z pandemią dali nawet milion, więc niech górnicy tak nie podskakują. Wywalczyli sobie ustrój władzę jaką chcieli, oddali swoje po 100 milionów by różne kluczyki mieli baśniowe życie to teraz niech napierd...ją ile wlezie bo biznesmeni czekają na kasę albo na kopalniane działki jak je państwo zrestrukturyzuje.

Dodaj ogłoszenie