Strajk górników. Dzisiaj masówki, potem demonstracja. "Rząd zajmuje się sobą i nie dba o Śląsk

Agata Pustułka
Agata Pustułka

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
Strajk górników się rozszerza. We wtorek w kopalniach od samego dnia odbywają się masówki. Rośnie determinacja górników. Coraz więcej chce strajkować pod ziemią. - Determinacja pracowników jest ogromna. Liczba strajkujących zmienia się. - Nie chcemy bić rekordów. Chodzi o cały Śląsk - mówi Bogusław Ziętek, szef Sierpnia 80. - My się bijemy o wszystko. W piątek demonstracja w Rudzie Śląskiej. Zakończyła się właśnie konferencja związkowców z Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego.

Strajk górników

Od samego rana we wtorek na kopalniach odbywają się masówki. Górnicy deklarują przystapienie do strajku i pozostanie w kopalniach.

Dziś o godz. 13.00 w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach rozpoczną się rozmowy liderów Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego z rządową delegacją, wyposażoną w pełnomocnictwa premiera Mateusza Morawieckiego. W skład tej delegacji wchodzą pełnomocnik rządu ds.transformacji spółek energetycznych i górnictwa węgla kamiennego,wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń, pełnomocnik rządu ds.polityki surowcowej, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu Piotr Dziadzio oraz szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów Krzysztof Kubów.

Górnicy zostają na dole w kopalniach, akcja będzie koordynowana przez związkowców, chociaż to oddolna inicjatywa pracowników. Protesty mają się rozszerzać na wszystkie kopalnie PGG. Na razie strajkują w kopalniach Halemba, Ruda i Wujek. W innych kopalniach w najbliższych dniach odbędą się masówki. Obecnie najwięcej osób strajkuje w Halembie.

Od wczorajszego popołudnia blisko 100 górników nie wyjechało na powierzchnię w kopalniach

  • Ruch Halemba,
  • Bielszowice,
  • Pokój Ziemowit,
  • Wujek

Czytaj także

- Nie chcemy, żeby na dole strajkowały setki, to dla nich śmiertelnie niebezpieczne - mówi Bogusław Ziętek szef Sierpnia 80.

Przewodniczący śląsko-dąbrowskiej "S" Dominik Kolorz zapowiedział na piątek demonstrację w obronie kopalń i miejsc pracy na Śląsku.

- Ponieważ ani premier, ani delegacja rządu nie zjawi się u nas, to w piątek w Rudzie Śląskiej, o 16 odbędzie się demonstracja nie tylko górników, ale wszystkich mieszkańców. Apelujemy do premiera, by nie czekał w nieskończoność, mimo sytuacji w Warszawie, i zjawił się na Śląsku, lub by wysłał ludzi z kompetencjami - stwierdził Dominik Kolorz.

Jego zdaniem, protest zaczyna wyglądać tak jak pięć lat temu - jak za rządów Platformy Obywatelskiej. PiS robi dziś to, co wówczas PO.

Musisz to wiedzieć

- Rząd zajmuje się sam sobą. Własnymi gangsterskimi rozgrywkami. Nie myśli o Śląsku - mówi Ziętek.

Dodaje, że to już walka o przetrwanie Śląska. - W przeciwnym razie czeka nas masowa emigracja młodych ludzi. Bo chodzi nie tylko o likwidację kopalń, ale tysięcy innych miejsc pracy - podkreśla Ziętek.

- Teraz zajmiemy się pomocą protestującym. Trzeba dostarczyć im picie, jedzenie, pomoc lekarską - mówi Dominik Kolorz, przewodniczący Śląsko-Dąbrowskiej "Solidarności". - W Warszawie trwa spór o futerka, a my walczymy o przyszłość naszego regionu. Premier miał czas, by się z nami skontaktować. My dziś robimy krok do tyłu i mówimy: nie musi przyjeżdżać, ale musi się w Katowicach pojawić delegacja, która będzie miała jego pełnomocnictwa.

Kolorz przypuszcza, że podziemne protesty obejmą kolejne kopalnie Polskiej Grupy Górniczej, która jest finansowym trupem i bez programu naprawczego czeka ją szybki zgon. Przewodniczący "S" nie wyklucza, że do akcji dołączą inne zakłady pracy, bo wskutek problemów górnictwa zagrożone są inne branże: stalowa, hutnicza, motoryzacyjna.

- Ze strony prywatnych właścicieli hut wiem, że jeśli rząd nie powstrzyma rozwiązań dotyczących klimatu forsowanych przez UE, zbyt kosztownych dla tych firm, to w przyszłym roku wyniosą się z Polski - stwierdził Kolorz. W tym kontekście wymienił swoje rozmowy z właścicielami Huty Katowice.

Nie przeocz

Zdaniem Kolorza, choć rozmowy trwają od 2 miesięcy i odbyły się cztery tury rozmów, to żadna nie tylko nie przybliża rozwiązania, a wręcz je cofa. - Jesteśmy stawiani przed faktami dokonanymi. Nie tak się prowadzi negocjacje - ocenił Kolorz.

Bardziej radykalny w ocenach był szef Sierpnia 80 Bogusław Ziętek: - Likwidacja kopalń to likwidacja regionu i emigracja za granicę tysięcy młodych ludzi.

Przypomnijmy: 10 września podczas rozmów w Warszawie przedstawiciele Ministerstwa Aktywów Państwowych i resortu klimatu przedstawili stronie społecznej "Plan na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030" oraz projekt Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku. W skrócie założenia programu przewidują wycofanie się z opalania węglem w miastach w ciągu najbliższych dziesięciu lat, a na terenach wiejskich w ciągu kolejnej dekady. Praktycznie oznacza to likwidację górnictwa.

Premier miał czas do 21 września, by podjąć dialog ze związkowcami, którzy w obronie miejsc pracy i przyszłości regionu reaktywowali Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy i ogłosili pogotowie strajkowe. W poniedziałek, 21 września, z powodu milczenia premiera, który nie odpowiedział na ultimatum, spontanicznie zaczęli strajkować pierwsi górnicy, ale wszystko wskazuje na to, że protest będzie się rozszerzał, jeśli do rozmów nie dojdzie. Niewykluczone, że górnicy zdecydują się na protesty głodowe.

- Absolutnie nie chcemy eskalować strajku pod ziemią, bo jest niebezpieczny dla naszych pracowników - twierdzą zgodnie związkowcy, ale przecież ten protest może się im wymknąć spod kontroli.

Górnicy mogą mieć fatalne nastroje: najpierw rząd kompletnie zlekceważył zagrożenie koronawirusem, a potem ustami wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina przedstawiał coraz bardziej nie do przyjęcia przez górników propozycje. Choć do wyborów są jeszcze trzy lata, to w tym czasie wiele może się zmienić.

Zobacz koniecznie

Przede wszystkim z powodu łamania praworządności i dyskryminację środowisk LGBT rząd Polski może nie otrzymać pieniędzy, na które liczy. Reformowaniu kraju, o którym tak górnolotnie mówią politycy PiS, nie pomaga "wojna na górze". W Warszawie trwa właśnie przesilenie, którego głównym uczestnikiem jest premier Mateusz Morawiecki. Chce ostatecznie upokorzyć ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę i pokazać mu miejsce w szeregu, ale górników takie gierki nie interesują.

- W Warszawie mają inne zajęcie, czyli serial pt. rekonstrukcja rządu, ale widać, że determinacja górników jest duża. Jeśli protest będzie się rozszerzał i zaostrzał, to w końcu ktoś przyjedzie tylko, co to zmieni - pyta dr Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego i dodaje: - Polski rząd nie ma pomysłu na górnictwo. Trzeba też patrzeć na to, co dzieje się za naszą południową granicą, gdzie Czesi, chcą zlikwidować branżę w ciągu dwóch - pięciu lat, a przecież skala problemu jest znacznie mniejsza. U nas bardzo dużo zależy od związkowców, czy mają też swoje konstruktywne pomysły. Generalnie jednak nikt nie ma przemyślanej strategii - - ocenia dr Słupik.

Dominik Kolorz nie raz powtarzał, że związki zawodowe rozumieją, że Górny Śląsk i Zagłębie Dąbrowskie stoją w obliczu transformacji gospodarczej, jednak musi się ona opierać na dialogu oraz inwestycjach w nowe miejsca pracy, a nie na likwidacji przemysłu ciężkiego.

– Podczas rozmów w Warszawie padła liczba, że Europejski Zielony Ład zapewni 300 tys. nowych miejsc pracy. Jednak kiedy zapytaliśmy na jakiej zasadzie i w jakich sektorach gospodarki te miejsca pracy powstaną, nikt ze strony rządowej nie był nam w stanie odpowiedzieć – zaznaczył szef śląsko-dąbrowskiej „S”.

Związkowcy w jednym na pewno się nie cofną: transformacja gospodarcza regionu powinna przebiegać zgodnie z zasadą według której każde miejsce pracy utracone w przemyśle ciężkim jest zastępowane równoważnym miejscem pracy w nowych branżach przemysłu.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Materiał oryginalny: Strajk górników. Dzisiaj masówki, potem demonstracja. "Rząd zajmuje się sobą i nie dba o Śląsk - Dziennik Zachodni

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Zacznij zarabiać od 120 do 200 USD za godzinę pracy online z domu przez kilka godzin każdego dnia ... Otrzymuj regularne płatności co tydzień ... Wszystko, czego potrzebujesz, to komputer, połączenie internetowe i trochę wolnego czasu ... Więcej tutaj

.......................>>>>>>>> www.MagnifyIncome.COM

G
Gość

Znowu dali sie wykiwac, chociaz wiedzieli ze, wegiel nie ma przyszlosci. Unia daje miliardy na transformacje wiec trzeba bylo uczciwie mowic prawde.

G
Gość

Górnicy muszą nauczyć się żyć poza branżą górniczą. Muszą się przekwalifikować. PIS wam pracy nie da. Narzekaliście na Tuska, a w czym jest lepszy Kaczyński? Lepsza zmiana w waszym przypadku oznacza, że jesteście lepiej dy-mani.

Ś
Ślązak
21 września, 21:15, Gość:

Nic wam już nie pomoże po tym jak się zeszmaciliście mariażem z PiSem. Wasze poparcie społeczne równe jest tyle jak minister tego rządu, który właśnie idzie do piachu czyli Zero. Was również czeka to nieuchronnie.

Nikt po was płakać nie będzie spasione misie . . .

Zaraz widać, że gorol pisze.....ale w zimie chce mieć ciepło....jesteś taki mądry to idź na 8 godzin na szychta to po 1 godzinie z płaczem wyjedziesz....żal Ci tył ściska? wiesz ile górnik zarabia i w jakim zagrożeniu życia pracuje? ale widać naczytał się czegoś w internetach i gieroja zgrywa....a spasiony to masz mózg od głupoty, o ile go posiadasz bo patrząc na Twoją wypowiedź to marne szanse widzę....Odczepcie się od Śląska i dajcie nam samym żyć....bez Was sobie lepiej radę damy bo nie będziemy musieli karmić spasłych Warszawiaków.

E
EaDo

Jak dla mnie, to możecie strajkować na okrągło. Dosyć wyrzucania pieniędzy z naszej kasy, na roszczeniowych górników. Sprywatyzujcie się i pracujcie za swoje...

G
Gość

Nic wam już nie pomoże po tym jak się zeszmaciliście mariażem z PiSem. Wasze poparcie społeczne równe jest tyle jak minister tego rządu, który właśnie idzie do piachu czyli Zero. Was również czeka to nieuchronnie.

Nikt po was płakać nie będzie spasione misie . . .

Dodaj ogłoszenie