Strajk generalny pielęgniarek w szczycie epidemii? "Sejm zrobi wszystko, byśmy nie dostały obiecanych podwyżek. Ruszamy do walki"

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz

Wideo

Zobacz galerię (5 zdjęć)
Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych zadecydował o wszczęciu sporów zbiorowych. Jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia, pielęgniarki grożą strajkiem generalnym. - Tylko od początku listopada zmarło z powodu zakażenia SARS-CoV -2 już jedenaście pielęgniarek - mówi Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. - Do tego znam co najmniej dwa przypadki - na południu i zachodzie Polski - kolejnych zgonów pielęgniarek nie spowodowanych przez koronawirusa. Obie panie miały za sobą pięć dwunastogodzinnych dyżurów, wróciły z pracy do domów i tam straciły przytomność. Zmarły mimo reanimacji prowadzonej przez ratowników pogotowia. Pracujemy w ogromnym stresie, ponad siły, opiekujemy się większą liczba pacjentów, musimy to robić ubrane w szczelne kombinezony. I na co mamy czekać? Na lepszy czas?

Strajk Pielęgniarek. Jak wygląda sytuacja finansowa pielęgniarek?

Najpierw Sejm uchwalił przyznanie wszystkim pracownikom ochrony zdrowia 100-procentowego "dodatku covidowego", a teraz władza zwleka z publikacją ustawy z 28 października. Czy podczas najbliższego posiedzenia Sejmu wróci temat ustawy covidovej?

Sejm zrobi wszystko, byśmy nie dostały obiecanych podwyżek. Przedstawiciele rządu mówią już oficjalnie, że "dodatek covidowy" dla białego personelu zrujnuje budżet. Jestem pewna, że nie zostaną podjęte żadne, zadowalające nas, decyzje. Dlatego w na środę, 18 listopada zaplanowaliśmy posiedzenie prezydium, które przygotowuje dokumenty dla wszystkich organizacji w Polsce. Ruszamy do walki.

***

Strajk Pielęgniarek

Czytaj także

Czy ogłaszanie strajku generalnego w dobie pandemii jest działaniem bezpiecznym?

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska mówi, że to zły czas, ale na strajki zawsze jest zły czas.

Obawiamy się, że kiedy kurz opadnie, nasza sytuacja stanie się jeszcze gorsza. Wracając do normalności możemy usłyszeć, że to jeszcze nie ten czas. Jesteśmy jednak już u kresu wytrzymałości i na koniec epidemii zastaniemy wręcz zdziesiątkowane przez śmierć i ciężkie choroby.

Dochodzą do nas sygnały, że pielęgniarki chcą oddawać prawa wykonywania zawodu. Przy czym jest to spór nie z rządem, a z pracodawcami, którzy zresztą dobrze wiedzą, jaka jest nasza sytuacja.Choć sami mają problemy, rozumieją nasze racje.

Jak wygląda obecnie sytuacja finansowa pielęgniarek pracujących z zakażonymi koronawirusem?

Pielęgniarki kierowane do walki z COVID-19 decyzją wojewodów otrzymują 150 proc. wynagrodzenia zasadniczego w danym podmiocie leczniczym. Jeśli wynagrodzenie to wynosi 3300 zł, to łatwo policzyć, że po podwyżce wynagrodzenie brutto wyniesie 4950 zł. Przy czym należy pamiętać, że taka pielęgniarka mogła wcześniej pracować w kilku placówkach, a po skierowaniu do walki z COVID-19 traci dodatkowe źródła zarobku. Jest nas mało i medycy są zmuszani do pracy na kilku etatach. Dla państwa to sytuacja wygodna, ale równocześnie oznacza to, że pielęgniarki należą do najbardziej przemęczonych grup zawodowych w Polsce. Skutki tego są widoczne.

Czy pani wie, że polskie pielęgniarki umierają ze zmęczenia?

Nie tylko przez COVID-19?

Z powodu zakażenia SARS-CoV -2 od początku listopada zmarło już jedenaście pielęgniarek. Ale to nie wszystkie straty. Do tego znam co najmniej dwa przypadki - na południu i zachodzie Polski - kolejnych zgonów pielęgniarek nie spowodowanych przez koronawirusa.

Obie panie miały za sobą pięć dwunastogodzinnych dyżurów, wróciły z pracy do domów i tam straciły przytomność. Zmarły mimo reanimacji prowadzonej przez ratowników pogotowia.

Pracujemy w ogromnym stresie, ponad siły, opiekujemy się większą liczbą pacjentów, musimy to robić ubrane w szczelne kombinezony, jesteśmy na skraju wytrzymałości. I na co mamy czekać? Na lepszy czas? Po pandemii usłyszymy o kłopotach gospodarki, o problemach państwa. Nie ma znaczenia moment rozpoczęcia sporu zbiorowego.

Kiedy może dojść do strajku generalnego pielęgniarek?

Trudno w tej chwili określić datę, bo sytuacja jest nieprzewidywalna. Niepowodzenie w trakcie mediacji już daje nam możliwość ogłoszenia strajku.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Antalek

Zwolnijcie się. I tyle. Zamiast narzekać poszukajcie innej pracy. Proste?

D
Drugi sort

Powinniście, medycy , zrobić to już 25 lat temu. Ale dziś Wam też kibicuję.