Stocznia Szczecin: Zaczął się exodus gwiazd. Kurek poszedł...

    Stocznia Szczecin: Zaczął się exodus gwiazd. Kurek poszedł na pierwszy ogień

    Bogna Skarul, Maurycy Brzykcy

    Głos Szczeciński

    Aktualizacja:

    Głos Szczeciński

    Stocznia Szczecin: Zaczął się exodus gwiazd. Kurek poszedł na pierwszy ogień

    ©Andrzej Szkocki

    O rozpadzie klubu Stocznia Szczecin mówi się sporo. Ale chyba dopiero w czwartek powaga sytuacji dotarła do kibiców. Bartosz Kurek przez zaległości w wypłatach rozwiązał z naszym klubem kontrakt. W ślad za nim poszli kolejni zawodnicy. Wśród fanów zawrzało.
    Stocznia Szczecin: Zaczął się exodus gwiazd. Kurek poszedł na pierwszy ogień

    ©Andrzej Szkocki

    Koniec Stoczni Szczecin? Czytaj więcej:


    Stocznia Szczecińska, tytularny sponsor klubu, zalega z wypłatami klubowi i zawodnikom już od dobrych kilku tygodni.

    - Zaległości są wszędzie - twierdzą nasi rozmówcy. - Nie tylko za wypłaty. To źle wróży nie tylko siatkówce w Szczecinie, ale przede wszystkim stoczni. Wyraźnie nadszarpnięty został jej wizerunek. Tym bardziej, że stocznia milczy.

    Nie wiadomo dokładnie, co obiecała Stocznia Szczecińska klubowi i zawodnikom z KPS Stocznia Szczecin. Mówi się, że kontrakt opiewał zaledwie na 100 tys. zł (!) z przyrzeczeniem pomocy w znalezieniu innego sponsora, który wyłożyłby 15 mln zł (tej wielkości budżety mają najlepsze drużyny w kraju).

    - Mówiło się o Orlenie, ale takim gwarantem przypływu pieniędzy do klubu był status stoczni jako jednej z czołowych firm obecnej władzy rządzącej. To na to liczył przede wszystkim klub - tłumaczą znawcy tematu. - Ale się nie udało i nie wiadomo, czy to jest wina klubu czy sponsora, czyli stoczni.

    Stocznia Szczecińska sponsorem tytularnym klubu została w 2018 r. W tej roli miała być remedium na problemy i pomóc w podboju ligi.

    Polecamy również: Kibice na (przerwanym) meczu Stoczni Szczecin [ZDJĘCIA]


    Rozmowy przedstawicieli klubu i sponsora z zawodnikami w sprawie wypłat zaległych pensji przeciągają się. Siatkarze chcieliby poznać plan na spłatę zadłużeń. Nasi gracze mają propozycje z innych klubów, ale ciągle czekali na rozwój wypadków w Stoczni. Pierwszy z pokładu zszedł Bartosz Kurek. Klub w czwartek rano poinformował o rozstaniu z najlepszym siatkarzem zespołu.

    - Umowa między atakującym oraz klubem została rozwiązana za porozumieniem stron - pisze klub. - Serdecznie dziękujemy Bartkowi nie tylko za znakomitą grę w barwach Stoczni Szczecin, ale też za jego zaangażowanie i codzienną postawę. Zawodnikowi życzymy powodzenia i sukcesów w dalszej karierze sportowej.

    Wśród kibiców zawrzało. Pozyskanie najlepszego siatkarza Europy było olbrzymim sukcesem. Rozwiązanie kontraktu po zaledwie kilku miesiącach to marketingowa katastrofa. Odejście Kurka to sygnał także dla innych zawodników, a przede wszystkim dla opinii publicznej. Ogromne finansowe zaniedbania dopiero teraz zbierać będą swoje żniwo.

    - Wstyd na całą Polskę, mieć takiego zawodnika i fajnie zapowiadający się zespół i nie wykorzystać tego. Powodzenia Bartek! - piszą na forach w internecie rozżaleni kibice.

    - Wielka szkoda! Mój 6-letni syn, który był na każdym meczu w Szczecinie, popłakał się. Zobaczymy w jakim składzie dziś zagrają - będziemy kibicować... a Bartka rozumiemy i życzymy wypłacalnej drużyny - pisze inna obserwatorka siatkówki.

    Kolejnymi gwiazdami szykującymi się do odejścia wydają się być Łukasz Żygadło czy Matej Kazijski. Niemal każdy siatkarz ma już propozycje z innych klubów. Choć akurat Żygadło na jednym z portali społecznościowych mówi o dobrych wiadomościach i odnosi się do prośby klubu o wsparcie finansowe od miasta.

    - Wczorajsza prośba o wsparcie była spowodowana niespodziewaną sytuacja kryzysową. Mam nadzieję, że dzisiejsze pozytywne informacje będą nowym pozytywnym motorem i nowym początkiem dla wszystkich i kierunkiem do dobrej współpracy. Zapraszamy na mecz - pisze Żygadło.

    To właśnie on ma wyjść do dziennikarzy po czwartkowym, wieczornym spotkaniu z Treflem Gdańsk i opowiedzieć o sytuacji w klubie. Być może dołączą także działacze Stoczni. Pozytywnych informacji zbyt wielu jednak nie mają. Tuż przed spotkaniem klub poinformował o rozwiązaniu umów z trójką kolejnych siatkarzy. Z Treflem nie zagrali już Aleksander Maziarz, Lukas Tichacek i Nicholas Hoag.

    CZYTAJ TEŻ:





    ZOBACZ TAKŻE: MAGAZYN SPORTOWY GS24. Karaoke dla hospicjum

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo