Stasi sprzedawało ludzi do badań. Zachodnie koncerny testowały lekarstwa na obywatelach NRD

Michał Kołodyński
Prof.Quatermass/CC-BY-SA
Zachodnie koncerny farmaceutyczne w czasach zimnej wojny testowały swoje lekarstwa na obywatelach Niemieckiej Republiki Demokratycznej - informuje brytyjski dziennik "Daily Mail".

Informacje o tym bulwersującym procederze odnaleziono w archiwach Stasi - służb bezpieczeństwa Niemiec wschodnich. Zostały one po raz pierwszy pokazane opinii publicznej w Niemczech w wyemitowanym filmie dokumentalnym pod tytułem "Testy i śmierć".

Okazuje się, że niemieccy komuniści poświęcali własnych obywateli. Wielu spośród nich nie przeżyło testów. Lekarstwa, które podawano mieszkańcom NRD, nie mogły być testowane w państwach zachodnich, skąd pochodziły korporacje farmaceutyczne.

W latach 60. ubiegłego wieku w wielu państwach Europy Zachodniej, w tym w RFN, drastycznie zaostrzono kryteria przeprowadzania testów lekarstw na ludziach. W tej sytuacji koncerny zaczęły szukać innego sposobu na badania. Z pomocą pośpieszyły im władze komunistycznych Niemiec. Za ogromne pieniądze były w stanie poświęcić życie i zdrowie swoich współobywateli.

Testowane środki trafiały do wybranych szpitali i przychodni na terenie całego kraju. Pacjenci nie mieli najmniejszego pojęcia, że przyjmują lekarstwa, które wcześniej nie zostały zbadane i mogą stanowić poważne zagrożenie dla ich życia. Za testowanie leków nie otrzymywali oczywiście żadnych pieniędzy.

Umowa była korzystna z perspektywy władz NRD. Państwo to, podobnie jak inne kraje bloku wschodniego, nieustannie cierpiało z powodu braków w zaopatrzeniu. Apteki nie były w stanie zapewnić nawet 20 proc. potrzebnych leków. Nagle trafiła się okazja, żeby nie tylko wypełnić braki, lecz również zapewnić dodatkowy dopływ gotówki do państwowej kasy.

Według niemieckich historyków największa umowa pomiędzy koncernami z Zachodu a biurem politycznym Niemieckiej Partii Komunistycznej została podpisana w 1983 roku. Współpraca, która kosztowała życie i zdrowie wielu osób, kwitła od tego czasu w najlepsze. Liczba przeprowadzonych testów wzrosła z 20 w 1983 roku aż do 165 w 1988 roku.

W szpitalach w NRD, oprócz podawania pacjentom potencjalnie niebezpiecznych substancji, stosowano również inną oburzającą praktykę. Część chorych, potrzebujących natychmiastowego leczenia, otrzymywała placebo. Koncerny farmaceutyczne chciały w ten sposób sprawdzić, jak zachowają się tacy pacjenci w porównaniu z tymi, którzy otrzymali prawdziwe lekarstwa.

Ujawnienie dokumentów po raz kolejny wywołało w Niemczech falę oburzenia bezdusznością komunistów rządzących we wschodniej części podzielonego po drugiej wojnie światowej państwa.

Wcześniej informowano o niedozwolonych środkach, jakie podawano tamtejszym sportowcom, których sukcesy miały świadczyć o potędze państwa. Z czasem doping wywoływał u tych osób poważne choroby, w tym nowotworowe, oraz nieodwracalne zmiany hormonalne. Sportowcy nie mieli pojęcia o tym, że podaje im się końskie dawki niedozwolonych środków. Większość z nich o tym procederze również dowiedziała się dopiero po wielu latach. Podobnie jak w przypadku testowanych lekarstw źródłem informacji okazały się archiwa Stasi.

Duża część materiałów zebranych przez wschodnioniemieckie służby bezpieczeństwa została zniszczona podczas transformacji ustrojowej na przełomie lat 80. i 90. Mimo to tysiące teczek zawierających dowody na zbrodniczą działalność władz komunistycznych wciąż czekają na zbadanie i ujawnienie.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rtx
...sól drogowa, susz jajeczny, to wymysł wrogiej imperialistycznej propagandy! jak śmiesz dezawuować naszą wiarygodność emerytalną? Co za bydło! Panie Barto było ... ratuj... rata... tuj.
j
jedrek
Obecnie w Polsce testowane są leki na zlecenie zachodnich koncernów.
a
ale nie relatywizujmy.
Byli tacy, co 'tylko' wykonywali rozkazy.
K
Ksad
Oburzamy się na komunistów? Słusznie! Ale przecież oni tylko za to płacili. Gdyby zachodnie koncerny tego nie wymyśliły, albo nie skorzystały z propozycji, nic by się nie działo.
Więc bądźmy sprawiedliwi - winne są obie strony i te koncerny powinny teraz zapłacić milionowe odszkodowania.
a
asde
a w Polsce myślicie że było inaczej
Dodaj ogłoszenie