Starogard Gdański. Przynoszą kwiaty i znicze pod dom zamordowanej Mai [ZDJĘCIA]

Kinga Furtak
Kinga Furtak
Udostępnij:
Dwumiesięczna Maja została brutalnie zabita. Ta tragedia wstrząsnęła całą Polską. Mieszkańcy Starogardu Gdańskiego skrzyknęli się w mediach społecznościowych i przyszli pod dom, w którym mieszkała dziewczynka.

Dużo łez, rozmów, niezrozumienia oraz także przeszywającej ciszy. Mieszkańcy spotkali się pod domem zamordowanej dziewczynki, aby uczcić jej pamięć. Zapłonęło mnóstwo zniczy. Na płocie powieszono zabawki. Wydarzenie zabezpieczała policja. Było spokojnie.

Fundacja Małych Stópek, która zajmuje się m.in. promocją wartości i godności życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci, wydała oświadczenie w tej sprawie.

"Fundacja Małych Stópek jako organizacja pozarządowa od początku istnienia w swoich działaniach statutowych ma przede wszystkim pomoc dzieciom, zarówno tym nienarodzonym jak i narodzonym. Wspieramy materialnie kobiety w ciąży, znajdujące się w sytuacji kryzysowej i rozważające dokonanie aborcji z powodu swojego trudnego położenia. Zaopatrujemy placówki, zajmujące się osobami z niepełnosprawnościami między innymi w chemię gospodarczą oraz posiadamy własny dom, w którym mieszkają kobiety z dziećmi w trudnej sytuacji życiowej.

W miarę możliwości, które dają nam darczyńcy, nie odmawiamy pomocy także tam, gdzie rodzina jest pełna, ale wymagają tego inne okoliczności, a nasza pomoc zawsze jest „szyta na miarę”. 8 października 2021 roku za pośrednictwem facebook’a zgłosiła się do nas pani Karolina, będąca wówczas w 7. miesiącu ciąży. Poprosiła o pomoc w skompletowaniu wyprawki dla dziecka, więc nasz pracownik zaprosił młodą mamę na rozmowę do naszej siedziby przy ulicy Podgórnej w Starogardzie Gdańskim.

Po spotkaniu, na którym pani Karolina zrobiła ogólne dobre wrażenie, zadeklarowaliśmy przekazanie pieluch, artykułów kosmetycznych dla dziecka oraz ubranek. Rzeczy zawieźliśmy osobiście do mieszkania pani Karoliny pod koniec października. Mieliśmy wówczas również okazję poznać jej mamę oraz dwójkę starszych dzieci. W mieszkaniu było czysto, a dzieci wyglądały na zadbane. Wszyscy byli bardzo mili i wdzięczni za pomoc. Rodzina wyglądała normalnie i nie otrzymaliśmy żadnego sygnału od nikogo, że dzieje się tam komuś krzywda.

W listopadzie pani Karolina urodziła Maję, której zdjęcie wraz z podziękowaniami za pomoc wysłała nam w wiadomości sms. Wówczas odwiedziliśmy rodzinę po raz kolejny, aby przekazać laktator oraz ubranka dla Mai, którą zobaczyliśmy wówczas po raz pierwszy. W grudniu skontaktowaliśmy się z panią Karoliną, aby zaprosić ją, tak jak wszystkie nasze podopieczne, po odbiór świątecznej paczki. Po pieluchy i artykuły do pielęgnacji dla niemowląt 23 grudnia przyszedł ojciec dziecka. Był bardzo uprzejmy i wdzięczny za pomoc dla jego rodziny.

Śmierć Mai i jej okoliczności, o których dowiedzieliśmy się 22 stycznia, wstrząsnęły całą naszą Fundacją. Nasi pracownicy, którzy bezpośrednio udzielali wsparcia małej Mai, złożyli już zeznania w tej sprawie i są do dalszej dyspozycji policji, prowadzącej postępowanie wyjaśniające tę tragedię.

Z uwagi na dochodzenie i dobro pozostałych dzieci pani Karoliny, odmawiamy dalszego komentowania tej sprawy".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Materiał oryginalny: Starogard Gdański. Przynoszą kwiaty i znicze pod dom zamordowanej Mai [ZDJĘCIA] - Dziennik Bałtycki

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

D
Departament IV
Wina KK ❗
U
Urząd ds. Wyznań
To wszystko wina Rzym-Kat Mafii❗
D
Dobra Bozia z Nieba
Obojgu headshot, a Ścierwo do bezimiennego dołu ❗
G
Gość
26 stycznia, 00:21, Tomek:

No i tak to jest, jak do opieki ludźmi zagrożonymi patologią zabierają się oszołomi spod znaku konfy czy innego pisu. Mama odmawia różaniec? Mama nie chce robić aborcji? No to git, nie ma niepokojących sygnałów, że coś w domu się dzieje, w końcu "bóg tam pomaga"

Tobie już nikt nie pomoże

T
Tomek
No i tak to jest, jak do opieki ludźmi zagrożonymi patologią zabierają się oszołomi spod znaku konfy czy innego pisu. Mama odmawia różaniec? Mama nie chce robić aborcji? No to git, nie ma niepokojących sygnałów, że coś w domu się dzieje, w końcu "bóg tam pomaga"
Przejdź na stronę główną PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie