Starcia na ulicach Paryża w czasie protestu "żółtych...

    Starcia na ulicach Paryża w czasie protestu "żółtych kamizelek". Demonstracje trwają już od 8 tygodni

    x-news

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Źródło: RUPTLY

    Demonstracja „żółtych kamizelek” w Paryżu przerodziła się w zamieszki i starcia z policją. Demonstranci obrzucili policję grantami dymnymi, a ci odpowiedzieli gazem łzawiącym.
    Cykliczne demonstracje tzw. „żółtych kamizelek” odbywają się w Paryżu od 8 tygodni. Rozpoczęły się po tym, jak prezydent Emmanuel Macron ogłosił podwyżkę akcyzy na paliwo. Mimo że rząd z planowanych podwyżek się wycofał, protesty nie ustają, a demonstranci stawiają nowe żądania. Ruch żółtych kamizelek, po chwilowej świąteczno-noworocznej przerwie, znów dał znać o sobie. Gniewu Francuzów doświadczył nawet rzecznik rządu Benjamin Griveaux.

    Weekendowe protesty na ulicach Paryża i innych miast Francji stały się już tradycją. To, co zaczęło się w listopadzie 2018 r. jako protest przeciwko podatkowi od paliwa, przerodziło się w powszechny gniew na rosnące koszty utrzymania.

    Sobotni marsz w Paryżu rozpoczął się spokojnie, ale po południu wybuchły bójki, a demonstranci rzucali w policję, czym się dało. Funkcjonariusze odpowiadali gazem łzawiącym. Przy okazji manifestacji doszło do palenia mienia, m.in. motocykli, a nawet łodzi rzecznej, bo często do demonstrantów dołączają zwykli chuligani.

    „Ofiarą” protestów stał się rzecznik rządu francuskiego. Benjamin Griveaux został ewakuowany ze swojego biura. Wyjaśniał potem, że on i jego zespół musieli uciec przez tylne drzwi biura po tym, jak pojazd budowlany został wykorzystany do sforsowania wejścia do budynku. Według Griveaux, biuro zaatakowało kilkanaście osób - niektóre ubrane na czarno, niektóre w żółte kamizelki. W efekcie ekipa rzecznika została wyprowadzona tylnymi drzwiami i schroniła się w pobliskim hotelu.

    Prezydent Emmanuel Macron nie powiedział w sobotę nic nowego. Potępił przemoc, wzywając do „debaty i dialogu”.

    Minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner poinformował, że w całej Francji w sobotę protestowało około 50 000 osób. Tydzień wcześniej - ok. 30. tys.

    W sobotę do protestów doszło też mi.in. w Rouen, Marsylii, Tuluzie, Lyonie, Bordeaux czy Montpellier.

    Protest rozpoczął się jako oddolny francuski ruch prowincjonalny, w którym ludzie noszą charakterystyczne kamizelki odblaskowe, które zgodnie z prawem muszą być przewożone we wszystkich pojazdach we Francji.

    Ruch, który stał się znany jako „żółte kamizelki”, maszeruje z wezwaniami do wyższych płac, niższych podatków, lepszych emerytur i łatwiejszych kryteriów dostania się na uczelnie. „Żółte kamizelki” zgłaszają też żądania polityczne, w tym chcą dymisji prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

    Tymczasem badania pokazują, że aż trzy czwarte Francuzów jest niezadowolonych z rządów prezydenta Emmanuela Macrona. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez firmy Odoxa i Dentsu Consulting dla dziennika „Le Figaro”. Większość francuskiego społeczeństwa oczekuje od rządu polityki prowadzącej do zwiększenia dochodów gospodarstw domowych.

    W grudniu 2018 r. Macron dokonał wielu ekonomicznych ustępstw, aby uspokoić protestujących. Ale w noworocznym przemówieniu do narodu znów posługiwał się wyzywającym tonem, mówiąc, że rząd będzie kontynuował swój program reform.

    Protesty we Francji to niejedyny problem prezydenta Macrona, ogłoszonego „nową twarzą Europy”. Alexandre Benalla, były wiceszef prezydenckiej kancelarii, który zbiegł do Wielkiej Brytanii, grozi ujawnieniem sekretów prezydenta Macrona. Na razie skończyło się groźbami, ale bomba wciąż wisi w powietrzu.

    Przy okazji wyszło, że do rozmów z Benallą Emmanuel Macron używał nieautoryzowanego rosyjskiego komunikatora, który nie podlega szyfrowaniu przez rządowe agendy.

    Komunikator Telegram, którym posługiwał się prezydent Francji do prywatnych rozmów, został stworzony przez rosyjskiego biznesmena Pawła Durowa, właściciela znanego serwisu społecznościowego w VKontakte.

    POLECAMY:


    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Vive la France

    fagocista fortepianowy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Niech się Francuzi tłuką ile wlezie bo to jest w naszym polskim interesie . łatwiej odczepią się od Polski .

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To jest ta nowoczesna demokracja

    Łuki (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    Nasz Rząd musi wziąć przykład z Macrona, i w taki sam sposób traktować KODziarzy, Obywatelirp, opozycjonistów i im podobnych. To jest przecież ta europejska demokracja, pała, pistolet, i...rozwiń całość

    Nasz Rząd musi wziąć przykład z Macrona, i w taki sam sposób traktować KODziarzy, Obywatelirp, opozycjonistów i im podobnych. To jest przecież ta europejska demokracja, pała, pistolet, i napjerdalać. Ja nie miałbym nic przeciwko aby nawet wpuścić kilku muzułmanów pod warunkiem że zrobią porządek z tym bydłem, z ich bliskimi i spokrewnionymi w jakikolwiek sposób. tak jak np robią w Niemczech, czy we Francji.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A inne narody przyglądają się choć u nich jest tak samo. bandyci mają wszystko a zwykli ludzie

    na nich harują. i nie ważne że stać ich lepszy samochód . apartament , dom. są niewolnikami, (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    wyzyskiwanymi by gangsterom niczego nie zabrakło by mogli się nimi bawić jak tylko chcą. cała ta demokracja kapitalistyczna to największa hańba jakiej dopuścili się ludzie z "błękitnej" krwi,...rozwiń całość

    wyzyskiwanymi by gangsterom niczego nie zabrakło by mogli się nimi bawić jak tylko chcą. cała ta demokracja kapitalistyczna to największa hańba jakiej dopuścili się ludzie z "błękitnej" krwi, wykształceni, naukowcy, ekonomowie itp. na reszcie . zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dobra obserwacja, zły wniosek

    Obserwator (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

    To własnie odejście od kapitalizmu i demokracji powoduje to co opisałeś. Socjalizm i marksizm we Francji osiągnął tak zaawansowane stadium, że skończyły się rządzącym nie ich pieniądze (między...rozwiń całość

    To własnie odejście od kapitalizmu i demokracji powoduje to co opisałeś. Socjalizm i marksizm we Francji osiągnął tak zaawansowane stadium, że skończyły się rządzącym nie ich pieniądze (między innymi przez imigrantów), przez co muszą podnosić podatki tak bardzo, że ludzi nie stać na podstawowe dobra. zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie do końca

    kapitalizm (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    raczej zachłanność i niepochamowana żądza pieniądza, bez górnej granicy posiadania. To jednak wyzysk na maxa. skończyły się pieniądze bo elity osiągnęły przepych i nadmiar bez granic kosztem...rozwiń całość

    raczej zachłanność i niepochamowana żądza pieniądza, bez górnej granicy posiadania. To jednak wyzysk na maxa. skończyły się pieniądze bo elity osiągnęły przepych i nadmiar bez granic kosztem pozostałych obywateli państwa. Wszędzie jest jakaś granica przyzwoitości w powiazaniu z matematyką zysków. Doszło do skrajności.....zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo