Stajnia Augiasza w sprawie Amber Gold

Paweł Siennicki
Paweł Siennicki
Paweł Siennicki Fot. Polskapresse
Znają Państwo opowiadanie Philipa K. Dicka albo film "Raport mniejszości", który Spielberg nakręcił na jego podstawie? Oto w 2054 r. nie ma zbrodni, bo przyszłość można przewidzieć, a winnych ukarać, zanim popełnią planowane przestępstwo. Obawiam się, że tylko w takim świecie stworzenie piramidy finansowej byłoby niemożliwe. Utwierdza mnie w tym taki drobny szczegół, że twórca największej piramidy świata Bernard Madoff z powodzeniem działał przez kilkadziesiąt lat w dość dobrze poukładanym państwie, jakim są Stany Zjednoczone.

Madoff funkcjonował tak długo nie tylko dlatego, że obiecywał "tylko" 12 proc. gwarantowanego zysku rocznie, podczas gdy nasz rodzimy Amber Gold oferował 13 proc. Amerykański oszust dokonał nadużyć na, bagatela, 50 mld dol. To właśnie chciałbym zadedykować tym wszystkim, którzy teraz pytają, jak to możliwe, że Amber Gold mógł prowadzić swój proceder w Polsce. W Stanach, w Polsce czy pod każdą szerokością geograficzną znajdą się naiwni, którzy skuszą się obietnicą łatwego zysku.

W sprawach Madoffa i Amber Gold jest jednak bardzo istotna różnica. Zobaczmy bowiem, jak to wyglądało w przypadku Madoffa. 10 grudnia 2008 r. jego synowie donoszą do FBI o nadużyciach ojca. Dzień później Madoff zostaje aresztowany. Zaledwie pół roku później zostaje skazany na 150 lat więzienia. Polska Komisja Nadzoru Finansowego po raz pierwszy poinformowała prokuraturę w sprawie Amber Gold... trzy lata temu.

I to jest koronny dowód słabości naszych struktur publicznych, tego naszego bałaganu, który w innych obszarach nieraz doprowadził już do tragedii. Bo komuś się nie chciało, bo jakiś prokurator się nie dopatrzył, bo ktoś inny był niedouczony, a jeszcze ktoś oglądał się na inną instytucję, a może ktoś miał złą wolę. Czy dowiemy się, kim są owi "ktosie"? Nawet co do tego są duże wątpliwości. Ostatnia głośna polska piramida finansowa, Warszawska Grupa Inwestycyjna, upadła w 2006 r. Do dziś nie znalazłem ani jednego wyroku sądu w tej sprawie. Na razie przez sprawę Amber Gold po raz kolejny rysuje się kolejne wielkie oskarżenie polskiego wymiaru sprawiedliwości. Tworzącego już niemal odrębną kastę prokuratorów, niewydolnych sądów. Niestety coraz bardziej to przypomina stajnię Augiasza.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wtslij sms
z bramki :)
s
sceptyk
Wystarczy pójść do jakiegokolwiek sądu - terminy co 2-3 miesiące, kompletny rozkład tego tworu o cechach państwowopodobnych.
S
Swada
Takich stajn Augiasza do oczyszczeni jest w Polsce jeszcze wiecej wiec nie podniecajcie sie tylko amber gold Nikt sie za to nie wezmie bo z czego by czerpali zyski
Dodaj ogłoszenie