Stadion Narodowy niewart obiadu. Wojna o polityczny pokój niewarta uwagi

Witold Głowacki
Witold Głowacki
Witold Głowacki Fot. Polskapresse
Miał być polityczny pokój na czas Euro. Na razie wychodzi... jak zawsze. Wniosek z tego jeden - Jarosław Kaczyński i Donald Tusk we wzajemnych relacjach wypadają jednak znacznie bardziej naturalnie, gdy wymieniają się ciosami, niż gdy licytują na propozycje pokojowe.

Taka licytacja trwała już od kilkunastu dni. Najpierw premier apelował o "polityczny spokój" mówił o czasie radości Polaków i piłkarskim święcie, z pewnością mając w tyle głowy wizję tysięcy związkowców oblegających Sejm lub smoleńskich przemarszy z pochodniami podczas mistrzostw. Potem gołębią retorykę przyjął dość nieoczekiwanie Jarosław Kaczyński. On z kolei ogłosił, że zamierza cieszyć się futbolowymi emocjami wraz z milionami rodaków, a nawet zapowiedział zmuszenie Jana Tomaszewskiego do kibicowania polskiej reprezentacji.

Stawka poszła w górę, a kolejny ruch należał do Donalda Tuska. Ten zagrał va banque. Zaprosił wszystkich swych poprzedników na mistrzostwa, przygotował też bilety specjalnie dla prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Dorzucił do tego jeszcze propozycję wspólnego obiadu z okazji rocznicy upadku komunizmu 4 czerwca, a więc jeszcze przed mistrzostwami. Zapachniało nową Juratą. Ba, przez moment mogło się nawet wydawać, że zobaczymy Tuska i Kaczyńskiego w jednej loży, wspólnie krzyczących "Polska gola!" i rzucających się sobie nawzajem w ramiona po każdej lepszej akcji.

Tego szef PiS chyba już nie zdzierżył. Prawdopodobnie to właśnie zagranie Tuska spowodowało, że Jarosław Kaczyński musiał poddać partię. I poprzez rzecznika PiS Adama Hofmana dość obcesowo odpowiedział na propozycje premiera. Odmówił więc i biesiadowania 4 czerwca, i przyjęcia biletów na Euro. Podkreślił, że mistrzostwa zamierza oglądać tak, jak "miliony Polaków", w gronie znajomych, przed telewizorem. (Sprytnie notabene, miłość Kaczyńskiego do piłki nożnej jest powszechnie znana, w ten zaś sposób prezes PiS nie będzie zmuszony do przysypiania na stadionie.) Do tej odmowy Kaczyński dorzucił jeszcze za pośrednictwem Hofmana o swej organicznej niechęci do zasiadania w loży VIP wraz z Donaldem Tuskiem, Bronisławem Komorowskim i Wiktorem Janukowyczem, co zabrzmiało już na tyle jednoznacznie, by skutecznie powstrzymać ewentualne kolejne próby utopienia prezesa PiS przez Tuska w słoiku z miodem.

Treści w tych wszystkich deklaracjach pokoju i niezgody oczywiście tyle, co nic. W dodatku nie były one nawet spójne. Ogłaszając rozejm Kaczyński ogłaszał zarazem, że oczywiście czerwcowa miesięcznika Smoleńska będzie przebiegać jak zawsze. Dlatego więc minister Joanna Mucha może z czystym sumieniem straszyć reprezentację Rosji (i dyrekcję luksusowego warszawskiego hotelu Bristol na Krakowskim Przedmieściu zarazem) smoleńskim ludem, sugerując piłkarzom zmianę zakwaterowania. A Donald Tusk rzucać od niechcenia, że "ma ważniejsze sprawy niż dyscyplinowanie Niesiołowskiego na głowie".

Ciekawe tylko, czy obie strony tej pokojowo-rozejmowej wojenki zdają sobie sprawę z tego, że za dwa tygodnie Polacy i tak przełączą się z ich występów na inny kanał? I pozostaną na nim aż do wakacji.

Wideo

Komentarze 29

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Ted
Panie Masoński, a co Pan ma za uszami? Czyżby porachunki na płaszczyźnie dziennikarskiej. Czy Pana głównym celem jest okładanie kolegi po fachu błotem lub .... Masoński, wstydu to Ty nie masz.
z
zaradny
z bezradności po takim bezsensownym wpisie.
m
mika
ten miesiąc bez swoich występów ? Ja już się cieszę, że odpocznę od jego męczących a niewiele znaczących wywodów.
A
AJB
Grząsiu, nie trzeba czytać Sartre'a, ani wiedzieć wiele o egzystencjalizmie, ale pisać h.u.j. przez samo h to może tylko taki MWzWM ćwierćanalfabeta jak ty. I już samo to cię z grona "inteligentnych" człowieków definitywnie eliminuje! I żadne bon-moty w stylu ministry Muchy czy Bufetowej takim buralom pastewnym nie pomogą. Albo się ma podstawy wykształcenia, albo nie, tego się nie da POdrobić. A "srulowi" lekturę Jego towarzyszki życia, Simone de Beauvoir polecam. Naprawdę warto!
M
Masoński
.......gdyby nie było Kaczyńskiego, czy Pan cokolwiek konkretnego by napisał?
Młody człowieku cieszysz się że masz pracę .Piszesz pod dyktando,siedzisz
w tej swojej,,skorupie"-masz fajnie.

Masz zawód który powinien służyć ludziom-społeczeństwu.
A Ty tylko myślisz o sobie o karierze.Gratuluję.
Dla mnie- dla nas o których Powinieneś walczyć- pisząc- Jesteś mgiełką
ż
żopoliz
POznaliśmy gębę ( wprawdzie z 3 szeregu) najmity POkrak, który dyżuruje przy telefonie i klepie co mu każą. Jak mawiała lewa rączka Korniszona:"won " co jest trochę grzeczniej od "spieprzaj dziadu"..
c
cezar
Do 4 czerwca 1992 r. trwała legenda jedności narodowej wykazanej trzy lata wcześniej – 4 czerwca 1989 r. Konstruktorzy III RP twierdzą, że 4 czerwca 1989 r. obalony został w Polsce komunizm, co rozumie się jako odzyskanie wolności i demokracji. Ta legenda od początku była kłamstwem. Komunizm rzeczywiście został obalony, ale tylko jako system ekonomiczny, choć również i w tym wymiarze władza pozostała w rękach postkomunistycznej nomenklatury. Przywództwo społeczne sprawowane przez takich „kontraktowych wolnościowców”, jak Wałęsa, Mazowiecki, Geremek czy Kuroń, zrobiło wszystko, żeby do zbudowania suwerenności i demokracji nie doszło. Dzięki zmowie tzw. konstruktywnej opozycji (koncesjonowanej przez Kiszczaka) z komunistami możliwy był wybór Jaruzelskiego na prezydenta, przetrwanie bezpieki cywilnej i wojskowej, rozkradzenie majątku narodowego i uczynienie z Polski kondominium rosyjsko-niemieckiego.
w
wyrocznia
Takie grafomańskie "wypociny" i inne płyny ustrojowe trafiają zwykle do PISuaru.
b
binio
że POkraki to chamy.
p
pis-off
To NH przy Norvidzie oznacza "ni h**ja", bo prawdziwy Norwid się w grobie przewraca widząc wierszoklectwo na poziomie jarka na prochach.
z
znawca
Czyżby "rydzykowe" kazanie czy przykazanie ? Po "języku" i "sinym podniebieniu" ich poznacie!
b
binio
Już POniższy POkraka szczerzy zębiska. Za co? Za prawdę ale nie GWnianą. I tu sęk.
t
tolerancja
Nie śmieją się, z ciebie się nie śmieją, ale kiwają z politowaniem głową, no cóż pokraka umysłowa też ma prawo do życia.
R
RkS
Dlaczego jest tak że facet który żądził przez chwilę i to 5 lat temu jet cały czas na fali, popularniejszy od Tuska , Komorowskiego, Paligłupa, Pawlaka i innych razem wziętych. Niema stony internetowej, gazety, dziennika TV bez Jarosława Kaczyńskiego? Wystarczyło rok jego walki ze skurwy...syństwem w tym kraju i stał się bohaterem dla jednych i znienawidzonym przez tych wymienionych. Widać deficyt w tym kraju uczciwości i "dbania o imponderabilia a pamiętanie jedynie o groszu"
p
psychiatra.
komentarz warty pseudonimu "gościa". Widzę wyraźne kłopoty z wypróżnianiem, zalecam wizytę najpierw u internisty.
Dodaj ogłoszenie