Stadion Narodowy, czyli kto bogatemu zabroni nierozsądnie szastać miliardami złotych

Robert Zieliński
Robert Zieliński
Robert Zieliński Fot. Polskapresse
Jak było na Narodowym - pytali mnie w czwartek od rana wszyscy znajomi i rodzina. Krzywię twarz, marszczę brwi i lawiruję, bo mam mieszane odczucia. Totalna krytyka byłaby "narzekactwem" malkontenta i niesprawiedliwością. Pozytywna ocena przykrywaniem niedoróbek i wątpliwości. To tak jak z samochodem, który sprzedawał kolega. Był nowy, dobrej marki, elegancki, ale przytarł go w dwóch miejscach i rysy zamalowywał czarnym flamastrem, a cenę trochę zawyżył. Gdy byłem nastolatkiem i mieli mnie odwiedzić znajomi, wrzucałem brudne rzeczy i szpargały za łóżko i biurko - robiąc niby-porządek. Tak samo Stadion Narodowy jest dziś niby-gotowy na Euro 2012.

Narodowy jest stadionem ładnym, a gdy przypomnimy sobie poprzednie straszydło z Jarmarkiem Europa czy nawet Stadion Śląski, to jakby porównać młodą Sophię Loren z Babą Jagą. Nie tyle nawet możemy być z niego dumni, co możemy wreszcie przestać mieć kompleksy wobec krajów zachodnich, gdzie takie obiekty to norma. Lekka bryła, nowoczesny dach, przestrzenne trybuny, rozbudowane zaplecze biurowe, nawet niezła murawa. Z dojazdem i szybkością przemieszczania się kibiców po obiekcie też nie było większych kłopotów, choć ja patrzę na to z punktu widzenia osoby, która miała miejsce parkingowe. Gorzej mieli zwykli kibice, którzy musieli zaparkować 2-3 km od stadionu, a po meczu marznąć w nocy, drałując pieszo, bo tramwaje już nie jeździły.

Prawdziwym problemem na dziś jest to, że w wielu miejscach stadion jest jeszcze niegotowy. Wielu rzeczy po prostu jeszcze nie skończono i trudno się oprzeć wrażeniu, że decyzja o oddaniu stadionu do użytku miała charakter polityczny i była wymuszona. Strona rządowa nie mogła sobie pozwolić na późniejsze, po raz kolejny przekładane terminy, bo krytyka w mediach byłaby straszliwa, gdyby obiekt oddano w maju, tuż przed Euro, a tak naprawdę nie wiadomo, czy nawet wtedy będzie w pełni gotowy. Także UEFA zaprotestowałaby, że obiektu nie można przetestować 29 lutego.

Polska to jedyny kraj na świecie, który ma dwa stadiony narodowe: w Warszawie i na Śląsku KTÓRY JEST WAŻNIEJSZY?

- Mecz był sukcesem Rafała Kaplera, który doprowadził do wybudowania stadionu o takiej kubaturze w czasie, który na pewno jest rekordem Europy, a może i świata - powiedział w TVP Info polityk PO Ireneusz Raś, lansowany na następcę Joanny Muchy w Ministerstwie Sportu. - Kapler niech nam żyje za to, że zbudował stadion i dopilnował. Należy mu się część premii - wtóruje mu były minister Mirosław Drzewiecki.

Narodowy ma wiele niedoróbek, nie jest gotowy. Oddanie go w styczniu do użytku wygląda na decyzję polityczną. Do Euro powinno być lepiej

Mowa o człowieku, który tak kierował budową stadionu, że schody groziły zawaleniem, termin oddania w lipcu 2011 r. musiał zostać przesunięty, a wrześniowy mecz otwarcia z Niemcami w atmosferze skandalu przeniesiony do Gdańska. Później premier Tusk gwarantował, że budowa zakończy się do końca listopada, a oddano go w... styczniu. Tyle że jeszcze w lutym nie dało się tam grać, bo policja nie miała systemu łączności. I do 15 maja nie będzie go miała, więc w środę był tymczasowy. Prowizorka przeszła, bo było spokojnie. Podczas meczu z Portugalią na stadionie w wielu miejscach nie był podłączony prąd, z sufitu wystawały kable, straszyły nieotynkowane ściany. Nic dziwnego, że w poniedziałek, gdy reporter "Polska The Times" robił reportaż pod hasłem "Narodowy od kuchni", pilnowało go czterech ochroniarzy i nie pozwalali zaglądać w wiele miejsc i otwierać drzwi, by ukryć niedoróbki.

Żenujące były warunki pracy dla dziennikarzy. Prąd na trybunę prasową dostarczono w ostatniej chwili dzięki przedłużaczom. Internet nie działał, połączenia telefoniczne co chwilę zrywało. Trzy dni przed meczem okazało się, że... trybuna prasowa w zasadzie nie istnieje. Nie było pulpitów, gniazdek z prądem, monitorów, niczego. Aby wysłać tekst do redakcji, trzeba było zjeżdżać pięć pięter niżej. Zniesmaczeni portugalscy dziennikarze pukali się w czoło. Załamany indolencją Narodowego Centrum Sportu PZPN na własną rękę znalazł firmę, która zobowiązała się w ekspresowym tempie zainstalować prowizoryczne pulpity. Były to wąskie deseczki z wielkimi śrubami, z których zsuwały się laptopy. Te uchybienia do Euro da się (chyba) naprawić. Dwóch się nie da. Miejsca są tak wysoko, że piłkarze wyglądają jak mrówki i trudno ich rozpoznać. Chyba że z lornetką. Rzędy krzesełek dla dziennikarzy są tak wąskie, że nie da się przejść z tyłu (jak na normalnym stadionie), a wejścia do nich są bardzo odległe. Gdy więc osoba ze środka rzędu wychodzi... kilkanaście osób musi wstać, wciągnąć brzuchy, zerwać laptopy z desek, by przepuścić delikwenta. I tak co chwilę. Lepsze warunki niż na stadionie za dwa miliardy złotych są nie tylko na Odrze Wodzisław, ale też na obiekcie Mławianki.

Za ten show niedoróbek i opóźnień Kapler premii dostać nie powinien, ale... trzeba mu wypłacić te pół miliona, bo ma to zagwarantowane w umowie i prawo trzeba szanować. Ścigać trzeba tego, kto przyznał Kaplerowi (i jego zastępcom) gigantyczne premie, nie zastrzegając, że warunkiem jest wykonanie roboty dobrze i na czas. Ma też rację Zbigniew Boniek, że problemem jest nie premia Kaplera, bo dobry menedżer musi kosztować, ale czy Narodowy będzie na siebie zarabiał, czy podzieli los niszczejącego stadionu olimpijskiego w Atenach, deficytowych obiektów w Portugalii. Kapler zapewniał, że ma pomysł, iż będzie zarabiał powyżej 30 mln zł (roczny koszt utrzymania), ale już mu nie ufam.

Stadion został zaprojektowany bez głowy. Zamiast na 58 tys. powinien być na 70 tys., bo widać, że dobry rywal tylu widzów przyciągnie, a do tego wtedy moglibyśmy się starać o organizację finału Ligi Mistrzów czy Ligi Europa. Powinien to być stadion z wysuwaną spod trybun bieżnią (jak wiele w Europie) - wtedy można walczyć o lekkoatletyczne mistrzostwa świata i Europy, Złotą Ligę, a nawet igrzyska olimpijskie. Pozbywając się kosztownego dachu, który nie działa, i mądrze wydając pieniądze, koszt budowy większego i wielofunkcyjnego obiektu byłby podobny. Wtedy stadion mógłby na siebie zarobić. Te działania zablokował jednak minister Drzewiecki, na dodatek lobbując za budową hali narodowej w innym miejscu stolicy. Musimy być bogatym narodem, skoro w promieniu pięciu kilometrów zafundowaliśmy sobie za kilka miliardów trzy stadiony piłkarskie (Narodowy, Legia, Polonia), a żadnego uniwersalnego.

W porównaniu z tym to, że doping był słaby, atmosfera piknikowa, loże puste, bo wykupiono ledwie kilka, to drobnostki. Martwi, co będzie, gdy ktoś rozliczy budowę Narodowego, sprawdzi, czy właściwie dysponowano pieniędzmi. W Poznaniu CBA już ma zastrzeżenia do sposobu wydawania kilkudziesięciu milionów złotych przy budowie stadionu na Euro. Dziwne obawy nachodzą mnie, gdy widzę na Stadionie Narodowym stoliki a la meblościanki z peerelu i zgrzebną wykładzinę, a w loży prezydenckiej meble klasy wyprzedaży w hipermarkecie. Czy to wszystko może i musi kosztować aż dwa miliardy? Budzą mnie też koszmary w nocy i widzę poirytowanych kibiców z całej Europy stojących w korku na rozkopanej trasie katowickiej, jazdę ponad siedem godzin pociągiem z Warszawy do Gdańska, gdy nawet przed wojną nasze prababcie mogły szybciej dojechać. Może jakieś premie i dla tych budowniczych? I tych z Wiejskiej, i inżynierów z tras. Stać nas - kto bogatemu zabroni...

Robert Zieliński

ZOBACZ TEŻ:
* PZPN: 54 tys. kibiców na Stadionie Narodowym. Nie słyszeliśmy skarg
* Zieliński: Ekskluzywny Bubel Narodowy za dwa miliardy złotych
* Opublikowano umowy Kaplera i innych członków zarządu NCS. Oto one [PDF]
* Kibice zachwyceni Stadionem Narodowym [ZDJĘCIA]
* Które miasto jest najlepiej przygotowane do euro [PLEBISCYT]

Wideo

Komentarze 31

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gan
ten stadion to jest tragedia co stego ze stoji stadion ale nie przynosi zyskuw nie zarabia na siebie tyko straty ze wyglonda fajnie . dalej jest zacofanie na zahodzie jak cos buduja to zmysla ze beda mieli stego kase a nie jak tutaj zadnego pomyslunku takie stadiony to na zahodzie stoja od lat i czym tu sie hwalic za pare lat na tym stadionie beda hwasty rosna bo nie bedzie kasy zeby go utrzymac
i
ixi
Nowoczesny? Jak tam nawet bieżni nie ma. Żadnych zawodów lekkoataletycznych nie zrobisz. Jeśli Polska będzie chciała zrobić kiedyś olimpiadę, to i tak będzie musiała budować nowy Narodowy. Nowy, od podstaw.
l
lolo
Dobrze, ze przynajmniej takie trole wstydzą się już trolowac w mediach. Jakos się troli wychowuje jednak, to postęp.
Ale trol-maruda oczywiście spróbuje wszystko pomniejszyć (np.: "wobec krajów zachodnich, gdzie takie obiekty to norma").
Facio jest głupi i bezczelny. Takie stadiony to nie norma. To jeden z najładniejszych wewnątrz i najnowoczesniejszych (jezeli nie najnowoczesniejszy) stadionów na świecie.
Na świecie normą są poczwarki jak Camp Nou. Tak jest we Włoszech, USA...
Nie musi porownywac do starego stadionu. Może go porównac do Wembley...
No ale taki trol-maruda nie chce zobaczyc rzeczywistości taką jaka jest. Musi podryźć wszystko co polskie.
Skąd sie tacy biorą?
K
Krasi
powiedziałby "klasyk" z kultowego Misia .. "a potem zrobimy protokół zniszczenia"
Idąc dalej tropem klasyka: kto na tym miał zarobić, zarobił, ile wydano na budowę - nie ważne no i co będzie się dziać na tym obiekcie po EURO 2012 - kogo to obchodzi?
i
inżynier
Dajemy urzędnikom tyle naszyszej kasy (w podatkach, opłatach, itp.), że nie wiedzą co z nią robić. Marnują ją na takie duperele, przy okazji kupując sobie poparcie "polityczne" wielu obdarowanych przy okazji.
Jeden generalny wniosek :
MNIEJ PIENIĘDZY DLA BUDŻETU !
ZMNIEJSZYC PODATKI !!!
ZMNIEJSZYĆ APARAT PAŃSTWOWY !!!
ZOSTAWIĆ PIENIĄDZE OBYWATELOM, KTÓRZY JE ZAROBILI !!!
666
tylko że w tv widziałem zamiast piłkarzy malutkie ludziki, jakby kamery mieli zainstalowane na dachu stadionu. TVP zafundowała nam zajebistą transmisję (podobnie jak w Szklarskiej Porębie - tutaj oprócz kibiców i Justyny nie było nic widać ). Oby tak dalej, mistrzostwa już niedługo
B
BogdanC.
Szanowny pan redaktor nie zwrócił uwagi, gdzie znajduje się obecny stadion i dlaczego tam ? Dlaczego budowano stadion na terenie "zwałki" gruzu z Warszawy, na terenie starorzecza, na gruntach wymagających gęstego palowania. Lepszym rozwiązaniem popisał się Gdańsk.
i
i tyle
mają rozumy nastolatków, którzy wrzucają brudy za tapczan lub zamiatają pod dywan i czarują świat, że jest OK. A jak jest naprawdę pokazują tragedie, które obnażają prowizorki, zachłanność, lenistwo, bylejakość tych, którzy odpowiadają za stan rzeczy martwiąc się tylko o wysokość własnych apanaży.
k
kssen
solar nie cytuj proszę Pana Profesora. Fucha w radzie nadzorczej LOTu za uczciwością nie przemawia. Otóz to ja jestem dla przykładu ta "gawiedź" I doprawdy nie wiedziałem, że za mój podatek nieudolny spaślak dostaje premię, w wysokości pięciu lat mojej ciężkiej i dobrze płatnej pracy. I nie zgadzam się na to, żeby koleś kolesiowi coś takiego mógł załatwić. Człowieku - nie za te kolejne przesuwania terminów, nie za to, że ten stadion kosztuje dwa razy tyle ile porównywalny stadion w Niemczech. Nie wiem, czy Mucha chlapnęła języczkiem, czy świadomie tę sprawę ujawniła, ale właśnie ta umowa, nie przekonasz mnie, że jedyna tego typu, bo w mniejszej skali widzę to na własne oczy, jest świństwem i nieuczciwością, które rujnują nasz kraj.
ś
ślązak
za takie coś co nie przyciągnęło na chyba Ronaldo kompletu widzów- we włoszech było by tam 60000 włoszek a u nas tylko faceci
K
Kon Donek
Kto miał zarobić to zarobił, a że Ty frajer jesteś, to Twoja strata.
t
też uczciwy człowiek
Wierzę, że jest pan uczciwym człowiekiem i zapracował pan ciężką pracą na swoją emeryturę. Wygląda jednak na to, że ma pan problem z interpretowaniem rzeczywistości. Pana komentarz dotyczący wad i niedoróbek na stadionie narodowym zawiera wtręty o kaczkach, lewatywach, Toruniu. Co to ma wspólnego?

Czy to znaczy, że uważa pan, że nie było największego opóźnienia spośród stadionów na EURO, że nie ma opisanych wad stadionu, czy może uważa pan, że są nieważne?, czy może nie należy/nie wolno ich opisywać? Czy jako społeczeństwo nie zainwestowaliśmy mnóstwa kasy w ten obiekt i nie powinniśmy się domagać, aby usunięto wszelkie usterki?

Zauważam ostatnio narzucania przez media tendencję obowiązkowego optymizmu. Ten artykuł wyłamuje się z tej tendencji. Okazuje się jednak, że jeśli nie jesteś zachwycony postępowaniem obecnego słabego rządu to od razu jesteś pisowcem, moherem, rydzolem, zacofańcem, nieudacznikiem.

Panie Kaziku ja też uczciwie pracuję jako specjalista i dostałem po 12 latach pracy z ZUSu informację o mojej spodziewanej emeryturze (przy utrzymaniu dotychczasowego poziomu zarobków do 65lat) na poziomie niższym od połowy pana świadczenia. Fajnie?
K
Kazik
Jestem i zawsze byłem uczciwym człowiekiem , na emeryturę pracowałem ponad 40 lat jako robotnik ( fachowiec) w Warszawskich Zakładach Mechanicznych)- a historię swego kraju znam z obserwacji ,książek i własnych przeżyć - nie z tego co mi "powie" radio z Torunia , czy "kacze wymoczki"
Mam ok. 1900zł . - nie jest dużo , ale można godnie żyć.
Wiem ,że wielu z was to zwykli nieudacznicy ,którzy chcieliby wiele ,ale nic nie potrafią poza opluwaniem innych.
b
bj
się, bodaj pan Władek z "Czterdziestolatka" - antypicownik.
F
Ferro
Państwo dopilnowało, żeby po 1989 nie przepadła? Pewnie "resortowa"?
A na jakim odcinku działał dziadunio?
wyrywanie paznokci, czy pałowanie demonstrantów?
Dodaj ogłoszenie