Środa atakuje dziennikarzy: Nie mają warsztatu, wykradają sobie pracowników, są nierzetelni...

Redakcja
Udostępnij:
Magdalena Środa swój artykuł w najnowszym wydaniu "Wprost" poświęca kondycji polskiego dziennikarstwa. Felietonistka oskarża czołowych dziennikarzy o stronniczość, nieuczciwe metody w pozyskiwaniu pracowników, a także o tabloidowy poziom informacji. Atakuje zarówno tych kojarzonych z prawicą, jak i tych o poglądach liberalnych.

Działaczka ruchów feministycznych Magdalena Środa w felietonie "Hieny nasze codzienne" stwierdziła, że poziom dziennikarstwa w Polsce jest żenujący. Jako przykład felietonistka podaje przykład felietonistka podaje pewnego dziennikarza, który chciał z nią rozmawiać o... sporcie: - "Nie stawiał żadnych pytań, nie był ciekaw, co myślę, sport w ogóle go nie interesował. Przyszedł z misją. Miał do mnie straszliwą pretensję, że nie podzielam jego entuzjazmu. Nie dało się z nim rozmawiać. Z "wywiadu" musiałam zrezygnować" - pisze. Środa uważa również, że wywiady, jakie redaktorzy oddają do autoryzacji, są "niechlujne i pełne błędów", a zadawane pytania są "pełne ignorancji".

Środa nie oszczędza czołowych dziennikarzy. Dokument Katarzyny Kolendy-Zaleskiej o Wisławie Szymborskiej nazywa "żenującym". "Przedstawiono ją [Szymborską - red.] jako wesołą staruszkę, która daje się obwozić po Europie, paląc papierosa za papierosem" - pisze felietonistka "Wprost". Jakość pracy Kolendy-Zaleskiej Środa już raz kwestionowała, krytykując jej nieobiektywną rozmowę z Krzysztofem Rutkowskim w "Faktach po Faktach".

Nie pozostawia też suchej nitki na innych. "Sztuka dokumentu upada. Dziś laury zdobywają dokumentaliści zaangażowani w Prawdę, niekoniecznie związaną z faktami, byle żarliwą i mającą polityczne wzięcie" - pisze i wymienia nazwiska Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego. Twórczość Wojciecha Cejrowskiego nazywa "parodią misji". Jej zdaniem podróżnik działa na granicy prawa i kręci swoje reportaże, by "pokazać prymitywizm innych kultur i wyższość własnej fundamentalistycznej wersji prowincjonalnego katolicyzmu". O promowanie Cejrowskiego felietonistka oskarża TVN, który nadaje program podróżnika "Boso przez świat". "TVN to kupuje, bo ludzie oglądają. Ludzie oglądają, bo TVN im to serwuje" - stwierdza.

Twórców programów publicystycznych Środa oskarża o promowanie polityków, którzy są znani tylko dlatego, ze pokazują się w telewizji. Za sztandarowy przykład uznaje program "Kropka nad i". "Namaszczenie przez Monikę Olejnik jest znacznie ważniejsze niż jakość poglądów czy liczba głosów uzyskanych w wyborach. Redaktorka dla utrzymania wysokiej oglądalności często zaprasza polityczne kurioza, które dzięki jej programowi (i podobnym) wchodzą do politycznego mainstreamu, drastycznie obniżając jego i tak niski poziom" - czytamy we "Wprost".

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
włócio
i dlatego taka agresywna.
Nie znoszę tej baby.
W
Wikta
Sroda nie jest upowazniona do krytykowania dzienikarzy tym wiecej ze atakuje ich z pozycji marksizmu i leninizmu.Wypowiedzi tej osoby i jej porady nalezy przyjmowac z duza ostroznoscia nawet gdy ma czesciowa racje bo zawsze kryje sie za tym interes jakis grup i reprezentacja jedynie slusznych pogladow dialektyki
Ś
Śledź
Z pewnością dr hab. prof. UW Magdalena Środa - teoretyczka etyki, filozofka ma troche racji w stwierdzeniu że: "Dziś laury zdobywają dokumentaliści zaangażowani w Prawdę, niekoniecznie związaną z faktami, byle żarliwą i mającą polityczne wzięcie". Niestety. Dziennikarze tak jak zwyli zjadacze chleba sa tak samo poddatni na oddziaływania propagandowe róznych grup politycznych i im z dużą łatwościa ulegają. Teraz ze swiecą w ręku trzeba szukać dziennikarza który stara sie w miarę obiektywnie oceniać lub nawet relacjonowac wydażenia polityczne. Zawsze opowiada się czesto bezkrytycznie za którąś ze stron. Bardzo mało jest dziennikarzy zachecających ugrupowania polityczne do współpracy. Więcej jest takch którzy staraja się napuszczać polityków na siebie. Z tego są tantiemy w postaci wierszówek za sensacyjne najczęściej złe wiadomości. Społeczeństwo lubi krwawe kawałki lub pyskówki w które też się siła rzeczy angażuje.
Praktycznie nie uświadczysz dziennikarza lub publicysty który poznał sposoby manipulacji społeczeństwem, sposoby oddziaływania propagandowego, socjotechniki i stara sie wyłapać te zagrania w treściach przekazów płynacych ze złotych ust repzrezentantów PIS, PO, SLD, PJN, SP Ziobry, PSL i innych kanapowych partyjek. Tego nie robia bo sami im ulegają.
Oczywiście M. Środa także nie ma recepty na mądrość i sama popełnia błędy. Ale tam gdzie ma moim zdaniem rację to trzeba jej to przyznać, a tam gdzie się myli to jej wypomnieć.
Dodaj ogłoszenie