reklama

Sprawa zabójstwa na Piaskach w Malborku. Jest akt oskarżenia przeciwko partnerowi kobiety

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Do tej tragedii doszło na malborskich Piaskach 16.12.2018 roku. 33-letni mężczyzna miał kilkakrotnie ugodzić nożem swoją o 10 lat starszą partnerkę. Trzy dni później został tymczasowo aresztowany. Teraz został oskarżony o zabójstwo.

Przed zabójstwem para miała mieszkać z sobą od około dwóch lat. Kobieta wprowadziła się do mężczyzny ze swoimi synami. Miała odchodzić i wracać. Policjanci byli kilkanaście razy wzywani na interwencje, ale jak zapewniała nas w grudniu ub.r. KPP Malbork, nigdy nie dotyczyły one przemocy fizycznej. Mężczyzna miał stawać się agresywnym po alkoholu i wszczynać awantury.

W pierwszej połowie grudnia ub. roku nastąpił newralgiczny moment.

- 13 grudnia 2018 r. w Komendzie Powiatowej Policji w Malborku zostało przyjęte zawiadomienie dotyczące stosowania przemocy przez Andrzeja P. wobec domowników. Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego malborskiej komendy, wszczynając postępowanie z art. 207 Kodeksu karnego - wyjaśniła nam wtedy malborska policja.

Za życia kobiety policja nie zdążyła wyjaśnić zawiadomienia z artykułu 207. Prokuratura badała później wątek samego zachowania policjantów i go umorzyła, ustalając, że funkcjonariusze przyjmujący zgłoszenie nie mieli podstaw, by od razu zatrzymać mężczyznę.

Czytaj także

Tragedia na Piaskach w Malborku. Jak doszło do zabójstwa?

16 grudnia 2018 r. doszło do domowej sprzeczki. Jak ustalili śledczy, kobieta została zaatakowana nożem przez partnera.

- W trakcie awantury mężczyzna kilkukrotnie uderzył kobietę nożem, zadając jej ciosy w brzuch oraz klatkę piersiową. W tym czasie w mieszkaniu byli dwaj synowie kobiety. Odciągnęli napastnika, a następnie wybiegli z mieszkania wzywając pomocy. W tym czasie mężczyzna oddalił się z miejsca zdarzenia - wyjaśnia dziś prokurator Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Ranna trafiła do szpitala, gdzie lekarze długo walczyli o jej życie. Niestety, zmarła w nocy z 17 na 18 grudnia.
- Z uzyskanej w toku postępowania opinii sądowo-lekarskiej wynika, że kobieta zmarła śmiercią gwałtowną, wskutek wstrząsu krwotocznego towarzyszącego doznanym uszkodzeniom narządów ciała - informuje prokurator Wawryniuk.

Opinia psychiatrów i akt oskarżenia

Mężczyzna został zatrzymany 17 grudnia. Dwa dni później wówczas 33-latek został tymczasowo aresztowany. W jego sprawie Prokuratura Rejonowa w Malborku długo czekała na ostatnią opinię sądowo-lekarską. Pod koniec października br. wpłynęła wreszcie ekspertyza sporządzona przez biegłych psychiatrów, a kilka dni temu do Sądu Okręgowego w Gdańsku został wysłany akt oskarżenia.

- Prokurator przedstawił mężczyźnie zarzut zabójstwa kobiety z zamiarem bezpośrednim, to jest popełnienie przestępstwa z art. 148 § 1 KK, zagrożonego karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karą 25 lat pozbawienia wolności albo karą dożywotniego pozbawienia wolności - mówi Grażyna Wawryniuk.

W toku postępowania przedstawiono podejrzanemu również zarzut znęcania się fizycznego i psychicznego nad kobietą w okresie od 2015 roku do grudnia 2016 roku (przestępstwo z art. 207 § 1 KK). Jak ustalono, będąc pod wpływem alkoholu bezpodstawnie wszczynał awantury. W ich trakcie miał używać wobec pokrzywdzonej słów powszechnie uznanych za obelżywe, grozić pozbawieniem życia oraz bić rękoma po całym ciele.

- Mężczyzna przyznał się do zabójstwa. Nie przyznał się do drugiego czynu. Przebywa w areszcie - dodaje prokurator Grażyna Wawryniuk.

Zabójstwo w Malborku. Czy tej tragedii można było uniknąć?

Czy tej tragedii można było uniknąć? To wciąż aktualne pytanie. Zespół interdyscyplinarny do spraw przemocy w rodzinie kilkakrotnie uruchamiał procedurę „Niebieskiej karty” i za każdym razem ją zamykał. Rodzina była pod stałym nadzorem Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Malborku.

- Nie dochodziło do drastycznych sytuacji związanych z naruszeniem cielesności - wyjaśniał nam kilka dni po tragedii Jacek Wojtuszkiewicz, szef MOPS. - Rodzina była stale monitorowana, odwiedzana i po każdej takiej wizycie powstawała notka ze szczegółowym opisem sporządzonym przez pracownicę socjalną. Dysponujemy pełną dokumentacją w tej sprawie.

Zarówno policja, jak i MOPS miały przekonywać kobietę, by wyprowadziła się od mężczyzny (to było jego mieszkanie). We wrześniu 2018 r. procedura „Niebieskiej karty” została ponownie zamknięta, bo - jak usłyszeliśmy - "sytuacja się unormowała".

KRYMINALNE POMORZE - POLECAMY:

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Materiał oryginalny: Sprawa zabójstwa na Piaskach w Malborku. Jest akt oskarżenia przeciwko partnerowi kobiety - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

....

sama prowokowała do takiej sytuacji ,jeżeli ciągnęło ją do bandyty 10 lat młodszego to tak skończyła.Żal tych synów co całą tragedię przeżyli.

Dodaj ogłoszenie