Sprawa śmierci kibica Falubazu. "Policjanci próbowali go reanimować"

Redakcja
Policjanci kierujący nieoznakowanym radiowozem, który potrącił w nocy z niedzieli na poniedziałek w Zielonej Górze młodego kibica, próbowali udzielać mu pierwszej pomocy - poinformowała zielonogórska prokuratura, przedstawiając wstępne ustalenia w tej sprawie.

Prokurator okręgowy Alfred Staszak powiedział, że mężczyzna został potrącony, gdy przebiegał w niedozwolonym miejscu przez ulicę. Z powodu odniesionych obrażeń zmarł. Jego zgon - jak dodał prokurator - stwierdzono ok. godziny 2.30 i wtedy też wezwano prokuratora, który jednak z powodu zamieszek, nie mógł dojechać na miejsce. Radiowozem kierował st. sierżant, policjant z sześcioletnim stażem w prewencji.

Zielona Góra: Zamieszki po śmierci kibica. W ruch poszły płyty chodnikowe i armatki wodne (WIDEO)

Staszak dodał również, że po śmierci mężczyzny tłum kibiców zaatakował policjantów. Ranne zostały dwie policjantki, jedna została kopnięta w twarz.

Do zdarzenia doszło ok. 2 w nocy z niedzieli na poniedziałek, po fecie z okazji zdobycia przez zielonogórską drużynę złotego medalu mistrzostw Polski na żużlu. Zatrzymano kilkanaście osób.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
TV-Tusk

Tonący brzytwy sie chwyta Tusk dał przyzwolenie na ostre traktowanie kibiców i cos sie wymkneło z pod kontroli-Nadgorliwośc jest gorsza od faszyzmu.Don -odejdz!!!

D
Damian

Niech zginą je...e psy

D
Damian

Niech zginą je...e psy

Dodaj ogłoszenie