18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Sprawa listu w butelce od pedofila, który znalazło 10-letnie dziecko w Pucku. Po naszym tekście tematem zajmą się TVP, TVN i Polsat

Magdalena Gębka-Scuffins
Magdalena Gębka-Scuffins
Realizacja programu Interwencja w telewizji Polsat - lipiec 2020 Magdalena Gębka-Scuffins
Sprawa listu w butelce od pedofila, który znalazło 10-letnie dziecko na ul. Mestwina w Pucku, szokuje i zwraca na siebie uwagę wielu stacji medialnych i programów telewizyjnych. Po naszym artykule tematem zainteresowały się stacje TVN, TVP oraz Polsat. Reporterzy tej ostatniej właśnie skończyli nagrywać materiał do programu Interwencja.

Sama treść listu znalezionego w butelce na ul. Mestwina w Pucku budzi wiele skrajnych emocji, jednakże fakty związane z autorem tegoż listu są jeszcze bardziej bulwersujące. W tej sprawie został zatrzymany mieszkaniec Pucka, Sławomir Z., który na swoim koncie ma już jeden wyrok, a toczą się przeciwko niemu już trzy sprawy sądowe.

Czwarta sprawa, która ma trafić na wokandę, jest najświeższa - związana z puckimi listami. Jak się okazało, nie była to kwestia zaledwie jednego, ale minimum trzech. Jeden z nich znaleziony miał zostać już w grudniu 2019 i wtedy też miał zostać zgłoszony na policję.

- Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutów przestępstw o charakterze pedofilskim - inforumją w puckiej komendzie. - Za te przestępstwa grozi nawet 12 lat więzienia.

List w butelce od pedofila w Pucku. O jego losach ma zadecydować sąd.

Jednakże samo zatrzymanie mężczyzny nie uspakaja mieszkańców Pucka, gdyż wielu z nich wątpi, iż służby zadziałają odpowiednio, i martwią się, że przestępca wyjdzie na wolność po kilku tygodniach - czemu dają upust w komentarzach.

Dlaczego stróże prawa nie zajęli się już wcześniej sprawą zboczonych listów? Dlaczego sprawa ruszyła dopiero po publikacji w mediach? Dlaczego mężczyzna stwarzający zagrożenie dla dzieci z Pucka, wobec którego tyle spraw toczy się w sądach, mógł powrócić do domu i kontynuować zboczone zachowania?

Pytania dwoją się i troją w głowach mieszkańców Pucka.

Czytaj także

Nie brakuje głosów mówiących, iż w tym przypadku zawiódł system. Czy tak się stało? To spróbują wyjaśnić kolejne ekipy reporterów dużych stacji telewizyjnych, którzy zaczęli przyjeżdżać do Pucka i wypytywać mieszkańców. Wśród nich byli m.in. reporterzy Interwencji Polsatu, którzy przyjechali do stolicy ziemi puckiej w tej sprawie, a ich materiał, możliwe, pojawi się na antenie już w piątek (24 lipca 2020).

Mieszkanka Pucka, która nagłośniła sprawę i opowiedziała o sytuacji policjantom, a potem także w mediach, jest zbulwersowana postawą mundurowych, którzy otrzymywali zgłoszenia o działalności Sławomira Z. i nie reagowali na nie przez wiele lat, podobnie myśli o osobach, które były świadkami popełnianych przestępstw, ale ich nie zgłaszały na policję.

- Złożyłam zawiadomienie do prokuratury z art. 240 Kodeksu Karnego, art. 231 KK odnośnie art. 13 KK w związku z art. 200 KK, bo ani część służb, ani część społeczności nie reagowała tak, jak powinna, na to, co się u nas wyprawiało od dawna - mówi pani Kornelia. - Zawiadomienie odnosi się m.in. do niedopełniania obowiązków służbowych i obywatelskich.

Czytaj także

Jak wyjaśnia nam mieszkanka Pucka, tylko osoby, które przeszły przez horror przemocy na tle seksualnym rozumieją, jak ważne jest powstrzymanie mężczyzny, który w Pucku obnażał się przed dziećmi przez około 30 lat, a w ostatnich latach przeszedł do innych czynów, mających na celu zwabienie dzieci do podjęcia czynności seksualnych.

- Moim zdaniem prawo stoi po stronie pedofila, a nie dzieci zagrożonych przestępstwem seksualnym - mówi pani Kornelia. - Zawiodły służby, zawiodły lokalne władze, zostałam z tym sama i przez 3 lata reagowałam na jego dążenia do spotkania z osobą małoletnią.

Sprawa listu w butelce od pedofila, który znalazło 10-letnie...

Co na to socjolog?

- Społeczność powinna być mądra przed szkodą, a nie po szkodzie. Osoby, które są dewiantami, znajdą się w każdym społeczeństwie, natomiast oznaką dojrzałej społeczności jest to, że potrafimy na to zareagować, być solidarni wobec ofiar, zagrożonych dzieci i wobec tych, którzy to widzą - mówi socjolog Monika Chabior. - Uważam, iż jest to niesamowite, że ktoś się za tym chce ująć.

List w butelce od pedofila w Pucku. Sprawa trafiła także do Rzecznika Praw Dziecka. Czy zareagował?

Pani Kornelia zawiadomiła o sytuacji także Rzecznika Praw Dziecka. Choć spodziewała się, że odpowiedź nie będzie natychmiastowa, to szybka reakcja ją pozytywnie zaskoczyła.

- Na moją prośbę o pomoc, skierowaną mailowo do Rzecznika Praw Dziecka, odpowiedział Zespół Spraw Międzynarodowych i Konstytucyjnych Dział ds. Przestępczości Wobec Dzieci p.o. Naczelnik Działu Sylwia Urbańska-Trzcińska - tłumaczy pucczanka. - Poinformowali mnie, że zwrócą się do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku o przesłanie im akt, żeby móc zbadać szczegółowo sprawę.

Jaki będzie wynik ingerencji Rzecznika Praw Dziecka? Na rezultat trzeba będzie jednak poczekać.

Tego powinni uczyć w szkołach! 10 zasad, które mogą uratować...

E-hulajnogi- nowe przepisy, koniec samowolki?

Wideo

Materiał oryginalny: Sprawa listu w butelce od pedofila, który znalazło 10-letnie dziecko w Pucku. Po naszym tekście tematem zajmą się TVP, TVN i Polsat - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie