Sprawa Czempińskiego: "Materiał dowodowy jest mocny". A generał milczy

Redakcja
Od zatrzymania gen. Gromosława Czempińskiego minęło już prawie półtora miesiąca, ale jego sprawa wciąż budzi spore emocje. Tym bardziej że generał, zwolniony za kaucją, nie wypowiedział się publicznie od 22 listopada, czyli dnia, kiedy agenci Centralnego Biura Śledczego zawieźli go do Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach, która prowadzi śledztwo w sprawie prywatyzacji STOEN-u i PLL LOT. - Mamy mocny materiał dowodowy - mówi natomiast "Polsce" prokurator Tomasz Tadla.

We wtorek "Gazeta Wyborcza" ujawniła część dokumentów, na podstawie których dokonano zatrzymania generała, i podzieliła się swoimi wątpliwościami co do ich zawartości. Ale wątpliwości tych nie mają sami śledczy. - Materiał dowodowy, który został zebrany, daje podstawę do postawienia takich, a nie innych zarzutów - mówi w rozmowie z "Polską" prokurator Tomasz Tadla z Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach.

Czytaj też:Czempiński winny w aferze łapówkowej? Prokuratura ma nowe dowody na niekorzyść generała

Prokurator Tadla o szczegółach nie chce jednak rozmawiać. - Śledztwo cały czas trwa i nie ma wyznaczonego terminu, w którym miałoby się skończyć - tłumaczy. Ponoć sam generał ma się zgłosić na przesłuchanie w katowickiej prokuraturze tuż po Nowym Roku, ale śledczy nie chcą tej informacji ani potwierdzić, ani jej zaprzeczyć.

Czytaj też:Sprawa Gromosława Cz. ''Wykupili się" za miliony i opuścili prokuraturę w kominiarkach na głowach

Zarzuty wobec gen. Czempińskiego dotyczą prywatyzacji STOEN-u. 3 czerwca 2002 r. trzej inwestorzy złożyli oferty, wśród nich niemiecka firma RWE Plus AG, która została wybrana na ostatecznego partnera w negocjacjach. Jak podaje "GW", według prokuratury mechanizm korupcyjny miał wyglądać następująco: 14 czerwca 2002 r. RWE podpisała umowę na doradztwo przy prywatyzacji STOEN-u z należącą do Czempińskiego spółką Quest Group. Sześć dni później umowę z Czempińskim zawarła polska spółka BCF - główny doradca niemieckiego inwestora.

Obie umowy opiewały na kwoty po 600 tys. euro wypłacane po pomyślnym dla RWE zakończeniu prywatyzacji. Pieniądze Niemcy zapłacili - przy pierwszej umowie (RWE - Quest Group). Ale zdaniem prokuratora firma Czempińskiego nie wykonywała żadnych prac przy prywatyzacji STOEN-u, bo "nie ujawniono żadnych dokumentów wskazujących na jej udział w tym procesie".

Czytaj też:Kaczyński: To PiS zaczął badać sprawę prywatyzacji STOEN-u

Za to zaraz po uregulowaniu przez Niemców rachunku za STOEN z Quest Group przelano 600 tys. euro na rzecz spółki KD East Leasing Co.Ltd. na Cyprze i 244 tys. zł na konto Towarzystwa Inwestycyjnego "Dedal". W obu tych firmach jednym z udziałowców był Andrzej P. (były doradca w resorcie skarbu).

Wątpliwości dziennikarzy budzi to, że w chwili wypłaty pieniędzy Andrzej P. nie pracował już w resorcie skarbu. - Wtedy nie pełnił funkcji publicznych - przyznaje prokurator Tadla. - Ale zawsze można się umówić, że pieniądze wpłyną na konto pana Y w dniu, kiedy przestanie pełnić takie funkcje - dodaje.

Druga wątpliwość jest taka, że inne kwoty wynikają z przelewów, a inne figurują w zarzutach postawionych oskarżonym. - Nie wszystkie pieniądze szły na konto spółek Andrzeja P., były także inne kierunki, w których pieniądze zostały rozprowadzone - tłumaczy prokurator Tadla.

Czytaj też:"Ziobryści" chcą komisji śledczej ws. Gromosława C. ''Należy zbadać jego kontakty z PO"

Śledczy nie mają wątpliwości, że zebrany przez nich materiał dowodowy jest mocny. Sam gen. Czempiński milczy: nie odbiera telefonów od dziennikarzy, nie odpisuje na esemesy. Jak powiedział nam miesiąc temu jeden ze znajomych generała: "Poczekajmy, zarzuty to jedno, a wina - drugie".

Więcej:Zatrzymanie Gromosława Cz. NIK informował o podejrzanych prywatyzacjach już 6 lat temu...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Andrew

To nie są dowody, to są domysły. Same przelewy o niczym nie świadczą. Trochę logiki, panowie

Dodaj ogłoszenie