Spotkanie autorskie Piotra Zaremby w Galerii Delfiny

Bogusław Mazur
Książka „Horror licealny” jest nie tylko kryminałem czy literaturą grozy, lecz opowieścią o złu, również w sensie metafizycznym – taki wniosek może płynąć z dyskusji przeprowadzonej podczas autorskiego spotkania Piotra Zaremby w Galerii Delfiny, przygotowanego przez Fundację im. XBW Ignacego Krasickiego.

By przybliżyć czytelnikom najciekawsze rynkowe nowości, Fundacja im. XBW Ignacego Krasickiego przygotowała cykl wirtualnych spotkań, pod nazwą „E-spotkania z książką”, które stremowane są na żywo z warszawskiej Galerii Delfiny. W drugim spotkaniu gościem był Piotr Zaremba, a okazją do spotkania była premiera książki „Horror licealny”, wydanej przez Wydawnictwo Warszawskie. W spotkaniu z autorem wzięli udział Paweł Siennicki, redaktor naczelny Polski Metropolii Warszawskiej oraz Wojciech Solarz, aktor i scenarzysta.
Prowadzący dyskusję Paweł Siennicki zauważył, że choć akcja książki toczy się w określonym miejscu i czasie, to jednak opowiada o czymś znacznie większym, metafizycznym, o złu. Jak wyjaśnił Piotr Zaremba, jest to opowieść o grupie młodych ludzi, których połączyło katolickie liceum. - Bardzo wiele powieści czy filmów dzieje się środowisku młodzieży, do czego trochę żartobliwie nawiązałem tytułem. Nie jest to jednak tylko wyłącznie horror, lecz rzeczywiście opowieść o złu – zgodził się autor.
Odpowiadając na pytanie red. Siennickiego, czy popkultura stała się nośnikiem do opowiadania głębszych historii, Wojciech Solarz odparł, że duża część amerykańskich produkcji posługuje się schematami aby osiągnąć wyłącznie komercyjny sukces. – Drażni mnie używania zła do przyciągania widzów – mówił, dodając: – Piotr sięga głębiej, Używając archetypów i schematów, próbuje zanalizować rzeczywistość tu i teraz.
- Katoliccy teolodzy mówią, że największym zwycięstwem Złego jest fakt, że ludzie przestają w niego wierzyć. Czy należy, jak proponuje to znaczna część popkultury, ignorować zło, czy też o nim tak mówić, jak mówi w swej książce, bardzo realnie, a nie tylko metafizycznie, Piotr Zaremba? – dociekał Paweł Siennicki dopytując, dlaczego akcja dzieje się w liceum katolickim.
- W katolickim, ponieważ pozwala to dotknąć zagadnienia roli religii w życiu młodych ludzi – wyjaśnił autor. Jego zdaniem należy się zastanowić, czy żyjemy w świecie stałych norm i na ile religia nam pomaga, na ile przeszkadza. - Widzę pewien paradoks. Z jednej strony mamy próbę zachowania pewnych starych rytuałów, z drugiej widoczne jest ciśnienie cywilizacji która to podważa – mówił. Podkreślił, że choć główna bohaterka uważa, że świat należy zniszczyć, to on opowiada się za kompromisem. Jego zdaniem, istnieje tendencja do ośmieszania i odrzucania pewnych norm jeśli ludzie nie żyją dokładnie według nich. Tendencja ta często pojawia się przy dyskusjach światopoglądowych. - A może fajny jest świat, w którym panuje pewna szarość. Wojciech Stanisławski określił takie moje podejście do życia „zarembizmami” – tłumaczył Piotr Zaremba.
- „Zarembizm” to mówienie „tak, ale”. Zastanawiam się, czy przy tej książce „zarembizm” nie nabiera nowej odsłony, poprzez próbę zrozumienia człowieka będącego nastolatkiem – zauważył Paweł Siennicki.
- Znam trochę młodych ludzi i głoszę tezę sprzeczną z tym co twierdzi wielu kolegów, że nasze światy nie są aż tak bardzo różne. Oczywiście jest wiele nowych elementów, jednak zasadnicze kwestie podejścia do życia są w gruncie rzeczy dość podobne – odparł autor dodając, że z wiekiem coraz bardziej oczekuje w kulturze empatycznego podejścia do bohaterów. - Nie wybaczania zła, jednak próby zrozumienia. Tak próbowałem tę książkę pisać – mówił. Podkreślił też, że starał się łamać schematy. - Kobiety w tej książce są bardziej jednowymiarowe, a jednocześnie silne, mężczyźni są bardziej komplikowani, ale jednocześnie słabsi. To też jest paradoks, ale czy jest to prawda o dzisiejszym świecie? Nie, bo dziś tych światów jest nieskończenie dużo – stwierdził.
Pytany, czy pisał też o sobie i czy była to pewnego rodzaju terapia, Piotr Zaremba odpowiedział: - Mój kolega, znany krytyk filmowy Łukasz Adamski ocenił, że jedna z postaci w książce to jestem ja. Trochę się z nim zgadzam, bo chociaż ta postać ma 18 lat, to jej podejście do świata jest podobne. Jest też w książce jedna scena, która mnie osobiście zabolała i wzruszyła. Pisanie było pewnym rodzajem terapii – przyznał.
Wojciech Solarz zauważył, że aby stworzyć coś wartościowego, nie obliczonego na komercyjny sukces, to należy odczuwać potrzebę pisania i włożyć w nie dużo wewnętrznego wysiłku. - I tak, pisanie jest rodzajem terapii – potwierdził.
Piotr Zaremba przyznał, że polityka trochę go zmęczyła w ostatnich latach, więc szuka pewnej odskoczni, choć publicystyka pozostanie jego głównym zawodem. W młodości marzył aby zostać krytykiem teatralnym i dziś się zastanawia czy dobrze wybrał, wchodząc w świat polityki.
„Polska the Times” jest patronem medialnym cyklu wirtualnych spotkań w Galerii Delfiny. Całe spotkanie z Piotrem Zarembą można obejrzeć na kanale Youtube Fundacji im. XBW Ignacego Krasickiego. Kolejne autorskie spotkanie odbędzie się w 8.06 o godz. 18.00 a gośćmi będą Marek Kozubal i Marcin Faliński, którzy opowiedzą o swojej najnowszej książce „Operacja Rafael”.

Rusza kanał TV dla seniorów, Antena HD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie