18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Spór o mieszkanie komunalne w Łodzi. Wejście tylko przez okno, po drabinie...

Redakcja
W. Uciński twierdzi, że tylko on może korzystać z przedpokoju
W. Uciński twierdzi, że tylko on może korzystać z przedpokoju Krzysztof Szymczak/Polskapresse
W Łodzi przy ul. Mielczarskiego czeka puste mieszkanie komunalne do wynajęcia. Najemca musi jednak spełnić jeden warunek. Musi być posiadaczem drabiny, która sięga do drugiego piętra tego budynku. Bo mieszkanie jest na tym poziomie, a nie da się wejść do niego inaczej niż przez... okno.

Jadwiga Sapieja (dziś po męża Ucińska) wynajęła mieszkanie w kamienicy przy ul. Mielczarskiego (dwa pokoje z kuchnią i łazienką) w 1997 roku. W lokalu obok (w pokoju z kuchnią) mieszkał sąsiad. Obie rodziny korzystały z jednego wc i przedpokoju, przez który można było wejść z klatki schodowej do dwóch mieszkań. Tak mieli zapisane w umowie.

- Ale w 2005 roku nasz sąsiad umarł - mówi Włodzimierz Uciński, mąż pani Jadwigi. - Wtedy żona zwróciła się do administracji, że chętnie by wynajęła dwa pomieszczenia, które do tej pory zajmował sąsiad. Ale w odpowiedzi dostaliśmy informację, żeadministracja... zabiera nam łazienkę. I z tej łazienki oraz wc i korytarza robi część wspólną, czyli taką, z której w zasadzie może korzystać każdy lokator domu.

- Następnie przyszło pismo, w którym administracja wypowiedziała nam umowę najmu - dodaje Uciński. - Nie podpisaliśmy jej. Potem dała nam do podpisania umowę, z której wynikało, że wynajmą nam mieszkanie, w którym będą już tylko dwa pokoje i kuchnia - bez łazienki, wc i przedpokoju. Tej umowy też nie podpisaliśmy, a więc formalnie do dziś obowiązuje umowa z 1997 roku na mieszkanie z łazienką, wc i przedpokojem.

W 2006 roku pojawili się zaś nowi najemcy mieszkania po zmarłym sąsiedzie Ucińskich. Ale ci dostali umowę tylko na pokój i kuchnię, z możliwością korzystania z wc.

- O możliwości korzystania z przedpokoju nic w ich umowie nie było, więc ja zamknąłem drzwi między klatką schodową a przedpokojem - tłumaczy Włodzimierz Uciński. - A tylko z przedpokoju można wejść do tego mniejszego mieszkania. Miałem do tego prawo. Ja miałem umowę na przedpokój. Oni nie. Wtedy pojawiła się administracja i... wyważyła drzwi do przedpokoju. Ci ludzie, widząc co się dzieje, zrezygnowali z mieszkania. Bo żeby być w zgodzie z umową, którą podpisali z AN musieliby wchodzić do swojego mieszkania przez okno. A dodam, że to drugie piętro, więc tylko po drabinie.

Jolanta Sobczyńska

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Spór o mieszkanie komunalne w Łodzi. Wejście tylko przez okno, po drabinie...

J
Jak to jest

Raczej go to nie powinno obchodzić.... Rozumiem, że nie ma umowy na najem przedpokoju a jedynie na korzystanie z przedpokoju i wc. Zamurował wobec tego nieprawnie.
Swoja drogą niesamowite co robią ludzie w złości, że miasto im na rękę poszło. I druga sprawa. najem lokali komunalnych jest dla ludzi o niskich zarobkach. Tysiące czeka w kolejce. Chyba naturalnym jest, ze miasto wynajmuje tym, którzy nie mają gdzie mieszkać a nie tym, którzy chcą sobie metraż powiększyć...

Dodaj ogłoszenie