Spodnie, buty i stara szafa

Paulina Rolek
Chcesz odjazdowo wyglądać, ale nie wiesz, gdzie znaleźć niedrogie ciuchy? Masz ochotę sama zacząć dyktować modę? Dołącz do Zakonu Szafiarek - pisze Paulina Rolek

Zakon Szafiarek" - tak nazywają swoją internetową wspólnotę dziewczyny zafascynowane modą. Wymyślają własne kreacje, fotografują je i umieszczają w sieci. Dzięki temu amatorki projektantki mogą pokazać swoje projekty szerszej publiczności i pochwalić się lumpeksowymi zdobyczami koleżankom po fachu.

Ich blogi, zwane internetowymi szafami, to zakątek w sieci, w którym czują przynależność do grupy. To w sieci powstało miejsce "Polskie szafy", w którym można znaleźć spis polskich internetowych szaf - dziś zarejestrowało się tam 196 szafiarek.

Jednak największa w sieci szafa znajduje się na serwisie Flickr i liczy 7,5 tys. modowych zapaleńców! A to zaledwie początek, bo nowy trend dopiero się rozwija.

Ryfka, pierwsza szafiarka w Polsce, najpierw oglądała i umieszczała swoje zdjęcia na forum mody w interne-towym portalu jednej z gazet. Potem stwierdziła, że chciałaby mieć wszystkie zdjęcia w jednym miejscu, a nie porozrzucane po kilku wątkach. Rok temu założyła bloga i sama sobie wydała się nowatorska i odkrywcza. Ale szybko natrafiła na zagranicznego bloga o tej samej treści.

W pierwszej chwili pomyślała spanikowana, że ukradli jej pomysł. Nie ukradli. Pierwsza na pomysł wpadła Amerykanka Cory Kennedy, która dwa lata temu postanowiła pokazać światu swój styl ubierania. Wówczas 15-latka, wymyślała własne kreacje, a jej chłopak Mark Hunter robił zdjęcia i umieszczał je na swojej stronie internetowej.

I nagle wybuchło! Wokół młodziutkiej "projektantki" zrobiło się głośno. Wszystkich olśniły jej buntowniczy styl i oryginalność. Dziewczyna zagościła na okładce francuskiego magazynu "Jalouse", włoskiego "Rolling Stone", pisał o niej "New York Times", "i-D". Wystąpiła nawet w teledysku amerykańskiego pop-punkowego zespołu Good Charlotte.

Dziś Cory zna prawie każda amerykańska nastolatka. Ba! Młoda kobieta stała się pionierką międzynarodowego ruchu szafiarek, bo dziewczyny z różnych stron świata podążyły jej śladami i za pośrednictwem internetu zaczęły prezentować swój własny styl. I tak również w Polsce narodził się Zakon Szafiarek.

Asia, studentka z Krakowa, na ubrania wydaje miesięcznie około 300 złotych. W markowych sklepach kupuje podstawowe rzeczy, np. spodnie, które ciężko jest dobrać dla siebie w ciucholandzie. Jej ulubionym miejscem jest pchli targ w Krakowie. Można tam znaleźć wszystko: torebki, paski, przedwojenne buty i ubrania. Potrafi dziecięcą sukienkę przerobić na spódnicę.
- Ze wszystkiego da się coś zrobić. Trzeba tylko pogłówkować - mówi.

Właśnie, wystarczy pogłówkować. Niektóre z dziewczyn gustują tylko w markowych sklepach i nie chcą w swojej szafie widzieć ani jednej rzeczy bez odpowiedniej metki. Ale to ubrania z serii "z szafy babci" robią na blogach największą furorę, bo są oryginalne. W końcu szafiarki wyznaczają swoje własne trendy.

Szafiarki pod każdą swoją kreacją zamieszczają szczegółowy opis ubrań, miejsce zakupu oraz cenę. Wszystko po to, aby inne dziewczyny wiedziały, gdzie danej rzeczy szukać. Poprzez wspólne zamiłowanie dziewczyny zżyły się ze sobą do tego stopnia, że postanowiły się spotkać w realu. W listopadzie Kraków zaludnił się dziewczynami w kolorowych, odważnych kreacjach.

I wiadomo, po co cała ta zabawa. Wielu dziewczynom marzy się podążyć śladem Amerykanki Cory Kennedy i chcą trafić tam, gdzie ona - najpierw do grona modnych projektantów i trendsetterów, a potem - kto wie - może na okładki gazet i szczyty popularności. Nigdy nic nie wiadomo, choć doświadczenie uczy, że do historii przeważnie przechodzą tylko pierwsi.

Jednak dla większości szafiarek to po prostu hobby, nie wiążą z modą swoich planów zawodowych. Żeby być szafiarką, trzeba mieć w sobie trochę próżności, ekshibicjonizmu i nie traktować tego zbyt poważnie. I na tym koniec wymagań stawianych przez zakon. W ich wspólnocie nie liczy się wiek, płeć czy wygląd fizyczny. Dziewczyny udowadniają, że można wyglądać odjazdowo i atrakcyjnie nawet z dużą nadwagą.

Wśród szafiarek znajdziemy licealistki, studentki, mężatki, młode mamy i... panów. Może trudno w to uwierzyć, ale silna płeć też powoli zaczyna dawać się wciągać modowym szaleństwom!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie