Śpiewak: Propaganda nie ma racji bytu. Albo nastąpi realna zmiana, albo sondaże się nie poprawią

Barbara Dziedzic
Paweł Śpiewak
Paweł Śpiewak FOT.BARTEK SYTA
- Propaganda nie ma racji bytu, bo większość ludzi jest już nią zmęczona. Albo nastąpi realna zmiana i ludzie przestaną czekać w kolejkach do lekarza dwa lata, albo sondaże się nie poprawią - mówi prof. Paweł Śpiewak, socjolog, w rozmowie z Barbarą Dziedzic.

Jakie było drugie exposé Donalda Tuska?
To było przemówienie, które mnie zaskoczyło. Nastąpiła zupełna zmiana tonacji w sprawach gospodarczych. Tusk, silny liberał, zwolennik ograniczenia władzy państwa, przychyla się do koncepcji, według której to państwo staje się głównym aktorem życia gospodarczego. To radykalna zmiana sposobu myślenia nie tylko samego premiera, ale wizji gospodarki całej Platformy.

Z czego wynika ta zmiana?
Z przekonania, które ukształtowało się na podstawie opinii wielu ekspertów. Jan Krzysztof Bielecki twierdzi, że kapitalizm w obecnej wersji nie zdał egzaminu, dlatego należy powrócić do silniejszej ingerencji państwa w gospodarkę. Na pewno zmiana linii gospodarczej nie jest wynikiem własnych przemyśleń premiera, ale sumą głosów wielu osób, które go otaczają.

Silniejsza ingerencja państwa wypływa od Jana Krzysztofa Bieleckiego?
Sądząc z tego, co pisze i w jaki sposób się wypowiada, można sądzić, że to on odegrał tu główną rolę. Tak naprawdę jednak nie ma większego znaczenia, kto jest pomysłodawcą nowej strategii. Wystarczy posłuchać prezydenta Francji czy Stanów Zjednoczonych, aby przekonać się, że wielu polityków przychyla się do takich rozwiązań.

Czego zabrakło w drugim exposé Donalda Tuska od strony wizerunkowej?
To nie jest już moment na nadmierną koncentrację na stronie PR-owskiej Platformy. Wyborcy nauczyli się rozróżniać jakość proponowanych rozwiązań od prawdziwego stanu ich realizacji. Ludzie są zmęczeni obietnicami poprawy, bo żadna z nich nie została spełniona. Natomiast tym, czego w tym wystąpieniu fundamentalnie - moim zdaniem - zabrakło, była, po pierwsze, diagnoza sytuacji społecznej w Polsce. Oczekiwałbym od szefa rządu wnikliwej diagnozy, bo poza rodziną nie zostały poruszone inne kwestie, takie jak szkolnictwo czy drastyczne nierówności społeczne. Nie dowiedziałem się również, jaka jest jego koncepcja pozycji Polski w Europie. Zabrakło wielu elementów.

A co było najważniejszym punktem wystąpienia, który moment był kluczowy?
Najważniejszym punktem wystąpienia była właśnie nowa rola, jaką Donald Tusk przypisuje państwu. Ma się ono stać motorem rozwoju gospodarczego. Rozumiem taką koncepcję, jednak brak diagnozy społecznej każe zadać sobie pytanie: Czy państwo jest w stanie taki ciężar udźwignąć? Problemy minionego roku, takie jak ACTA, reforma służby zdrowia czy sprawa podwykonawców autostrady, pokazują, że zbyt wiele jest kłopotów, by móc uwierzyć, że państwo jest w stanie spełnić stawiane przed nim nowe zadania.

Po co było rządowi głosowanie nad wotum zaufania?
Donald Tusk chciał w ten sposób zdyscyplinować posłów własnej koalicji. Powiedział: Wybraliście ten rząd jeszcze raz, a z tego tytułu wynikają konkretne zobowiązania. Chodziło także o pokazanie PiS, że nie może liczyć na żadne pozytywne wotum nieufności. Nie jest w stanie zbudować koalicji przeciwko Platformie. Była to manifestacja indywidualnej siły Donalda Tuska.

Premier mówił o tym, że wotum zaufania wynika po części z potrzeby uporządkowania politycznego chaosu, który mogli w ostatnim czasie odczuwać wyborcy. Po głosowaniu chaos jest mniejszy?
Nic się nie zmieniło, bo exposé było zabiegiem czysto rytualnym, pozbawionym wszelkiego ryzyka. Sejm ponownie wręczył mu klucze i powiedział: "Prowadź nas dalej". Nic więcej.
Premier zapowiada, że teraz poszczególni ministrowie będą tłumaczyć wyborcom plany pracy swoich resortów. Czas na ofensywę PO, która będzie odpowiedzią na działania PiS?
Nie nazwałbym tych planów ofensywą . Myślę, że Platforma nie ma obecnie zbyt wiele do zaoferowania w sprawach społecznych poza zobowiązaniem, że przez rok kobiety będą mogły przebywać na urlopie macierzyńskim.

Jest obietnica zwiększenia liczby przedszkoli i żłobków.
Kolejna obietnica. Dwa lata temu powstała ustawa, która miała zlikwidować problemy żłobkowo-przedszkolne. Przez te dwa lata nic się w tej kwestii nie zmieniło.

Jednak w świetle sukcesów sondażowych PiS wizerunkowo chyba przydałoby się partii rządzącej coś, co można nazwać ofensywą?
Propaganda nie ma racji bytu, bo większość ludzi jest już nią zmęczona. Albo nastąpi realna zmiana i ludzie przestaną czekać w kolejkach do lekarza dwa lata, albo sondaże się nie poprawią. Za działaniami politycznymi nie mogą stać wyłącznie słowa. Za dużo jest problemów codziennych, żeby wyborcy uwierzyli, że za dwa lata się rozwiążą. PiS rzeczywiście rozruszał scenę polityczną, jednak wciąż nie ma szans na przejęcie władzy.

Głosowanie nad nowelizacją prawa aborcyjnego pokazało, ile jest w Platformie szabel Gowina?
Jeżeli to byłaby prawda, frakcja konserwatystów znajduje się w potrzasku. Im silniejszy jest Gowin w Platformie, tym ciemniej rysuje się jego polityczna przyszłość. Tusk nie dopuści do powstania silniejszej opozycji. Nie jestem także pewien, czy przy głosowaniu kwestii światopoglądowych posłowie kierowali się swoimi poglądami, czy raczej bezpiecznym wyrazem niezadowolenia z samego Tuska.

Posłowie PO mają potrzebę zamanifestowania własnego zdania?
Tak. Wyrażenia go w bezpieczny sposób.

Na pewno bezpieczny?
Dla nich tak, dla Platformy niekoniecznie. PO ma wiele twarzy, ale ta lewicowa zaczyna być dziwna. Nie wiadomo właściwie, czy partia sytuuje się bardziej na lewo, czy na prawo sceny politycznej. Jeśli naprawdę ta niejasna pozycja urośnie do rangi problemu, Tusk rozwiąże go w zdecydowany sposób.

I co się stanie?
Nic się nie stanie. Tusk w zdecydowany sposób przywoła do porządku swoich podwładnych

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
POdPiS
Rebe, kiedy twój siostrzeniec odda ukradzioną molestowanym dzieciom kasę??
P
POdPiS
Rebe Singer, ale propagandę to Wy robiliście i z list PełO startowaliście, i diety braliście.
w
waldi
widze,ze robota calodniowa.W Rzepie pelno pierwszych komentarzy krytykujacych Ziemkiewicza,potem chyba tuskomatoly zmieniaja portale i tak wypisuja brednie.Panie Spiewak,zajmij sie pan tym muzeum zydowskim,ok?Bo pana poglady i spostrzezeniea normalńi ludzie maja wdoop.e.Jestes pan pacholkiem ryzego oszusta,nic pan juz nie zmieni.
p
prawdziwy liberał
Tuskowi bliżej do komunizmu niż do liberalizmu. Panie Śpiewak, a Pan wie co to liberalizm? chyba nie !!!
Ś
Śledź
Na przestrzeni wieków ludzkość zawsze ulegała sprytnej propagndzie. Także w naszych czasach w dobie internetu propaganda stosowana przez różne ugrupowania partyjne, organizacje społeczne, religijne święci triumfy. Tylko sposób jej prowadzenia decyduje o jej sukcesie lub porażce. Bardzo często różnica w stosowanej technice propagandowej decyduje o tym kto, albo jakie ugrupowanie polityczne zyskuje większą aprobatę tłumów. Przykładowo sternicy PIS doskonale zdaja sobie sprawę z tego, że wyciąganie tłumów na ulicę pod populistycznymi i pseudopatriotycznymi hasłami jest jednym z naskuteczniejszych sposobów zdobywania poparcia. Świadczy o tym ostatni wzrost poparcia po kilku dużych mityngach ulicznych. Do tego doszedł marazm propgandowy po stronie PO.

A tak na marginesie analizując od strony propagandowej historię dochodzenia do władzy Adolfa Hitlera i działania propagandowe Goebbelsa wyraźnie widać, że w dobie kryzysu w Niemczech populistyczne hasła Goebbelsa i Hitlera głoszone na licznych olbrzymich wiecach uwiodły tłumy Niemców i pchnęły ich do zorganizowania światu rzezi. Zdaniem specjalistów mądrość zbiorowa tłumu jest równa mądrości najgłupszego z jego uczestników. Doskonale o tym wiedział Goebbels. W przeszłości wielu władców - w szczególnosci przyszłych tyranów stosowały tego rodzaju propagandę.

Ugrupowanie PO podobnie jak w czasach dochodzenia do władzy Hitlera organizacje demokratyczne w innych krajach nie widziały potrzeby stosowania kontrpropagandy. Uważali bowiem, że społeczeństwa zarówno Niemiec jak też ich własne przejrzą niecne zakamuflowane zamiary Hitlera. Jak bardzo sie myliły przekonały się zbyt późno.

Zdaniem specjalistów propagandy niestosowanie kontrpropagandy i propagandy powoduje, że przeciwnik polityczny zdobywa kolejnych zwolenników niezależnie od tego czy jego cele są szlachetne czy też nie.

Wyciagając z lamusa historii tak odrażające postacie jak Hitler i Goebbels nie miałem zamiaru porównywać ich i wyznawanych przez niech poglądów do kogokolwiek lub jakiegokolwiek ugrupowania politycznego. Zwracałem jedynie tym skrajnym przykładem na mechanizmy jakie rządzą propagandą polityczną.

Ostatnio sternicy PO obudzili sie z marazmu i rozpoczeli ofensywę propagandową. oczywiście coś musza obiecać, cos musza zrobić dla społeczeństwa. Same hasła i obiecanki nie wystarczą choć z pewnością trochę poprawią sondaże. Tak społeczeństwa można oszukiwać przez pewien czas. Wybaczą nawet tyranowi gdy obieca poluzowanie pętli na szyi. Dopiero realne pozytywne dokonania mogą ponownie zwiększyć dla nich poparcie.
K
Kris
Jak można sądzić, że zwiększenie aktywności (dalsze) Państwa w gospodarce będzie dla nas korzystne? Czy nasze doświadczenia z służbą zdrowia, sądownictwem czy sprawnością budowy autostrad niczego nas nie nauczyły ad możliwościami administracji naszego Państwa? Co musi się wydarzyć aby zrozumieć, że największy okres prosperity mieliśmy przy relatywnie dużej wolności gospodarczej a teraz jest tylko pod górkę.......
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Śpiewak: Propaganda nie ma racji bytu. Albo nastąpi realna zmiana, albo sondaże się nie poprawią
p
profesorek
Znalazł się myśliciel od siedmiu boleści.
Dziś zauważyłeś propagandę PO owski mądralo???
Dopiero dziś bełkoczesz cos o propagandzie????? Wcześniej wszystko było ok??? Bo sondaze szczytowały.
Gdzuś gdy Prawo i Sprawiedliwość wygrywa to pan profesorek krytykuje propagandę dzieki której jest tu gdzie jest.
Ohydni PO owscy zakłamani dranie. Nie mogę patrzeć na te wasze ryje.
F
Fujara, gamoń i niedołęga
Prokuratura działąła źle, a po reformie TUSKa zupełnie przestała działać.

Służba zdrowia stała nad przepaścią, po reformie TUSKa zrobiła wielki krok na przód.

W gospodarce tez postęp. Pełno inwestorów z KATARu i "rozkwit" polskich stoczni, autostrady budowane z zyskiem przez polskie firmy, przepraszam byłe firmy, bo większość zbankrutowała.
a
as
Profesor Śpiewak - największa kanalia i POplecznik obecnej władzy.
i
imc
realna nie spekulacyjna ito na całym globie i w wszystkich dziedzinach życia.nikt tego nie potrafi a do tego dojść musi. i grozi to wojna lub rewolta.
Dodaj ogłoszenie