Sondażowe zagadki

Janina Paradowska
Polsapresse/Archiwum
Światek polityczny i komentatorski zelektryzowały pod koniec tygodnia sondaże, w których PO bardzo straciła. Tak dużo jak nigdy wcześniej, więcej, niż się spodziewała. Już wcześniej z szeregów tego ugrupowania płynęły sygnały, że styczeń jest zawsze dla PO mniej łaskawy, ale jednak ubytku aż 10 punktów w jednym sondażu i 6 w drugim zapewne się nie spodziewano. Słychać więc zewsząd pytanie, czy rządowi wystarczy teraz determinacji do przeprowadzenia zmian, by nie używać niepopularnego słowa "reformy".

Wydaje się, że sondażowy spadek jest wymarzoną sytuacją, aby właśnie z wyzwaniami się zmierzyć. Po postu nie ma już gdzie się cofać, bo jak się okazuje, polityka cofania się rezultatów nie daje, a prowokuje do nowych protestów, czego właśnie dowód dają lekarze. Od 2007 r. podpisywali z NFZ umowy, w których przewidziano kary za złe wypisane recepty lub za oszustwa przy ich wypisywaniu, a teraz chcą nowych umów i zupełnej bezkarności. - Bo to gwarantuje nam ustawa - mówią i stawiają ultimatum, że do lipca mają być nowe umowy.

Czytaj też: Piskorski: Praca rządu to partactwo, bo Donald Tusk stracił czujność

Największy spadek poparcia Platforma odnotowała na wsi, dopiero na drugim miejscu uplasowali się ludzie młodzi, co już jest bardziej zrozumiałe

Oczywiście do wyborów są ponad trzy lata i obecne badania niewiele znaczą, bowiem doświadczenie uczy, że prawdziwy wyścig zaczyna się pół roku przed wyborami. Gdyby jednak nastąpiła utrata pozycji sondażowego lidera, dla Platformy może się zacząć czas krytyczny.

Czytaj też: Platforma mocno w dół, partie Palikota, Ziobry i Millera wyraźnie w górę. Przez ACTA i listę leków

Zawsze jednak w przypadku tak znaczących sondażowych wahań pojawia się pytanie: dlaczego? I natychmiast pojawiają się proste wytłumaczenia, że właśnie było zamieszanie wokół leków refundowanych czy umowy ACTA i coraz bardziej gorąca staje się dyskusja o wieku emerytalnym, czyli wydłużeniu czasu pracy, co się zdecydowanej większości społeczeństwa nie podoba, bo podobać nie może. Wszyscy chcą pracować krócej, zarabiać więcej, a na dodatek mieć wyższą emeryturę. To jest pragnienie zwyczajne. Tym razem jednak te proste wytłumaczenia mogą być zwodnicze. Oto bowiem okazuje się, że największy spadek poparcia PO odnotowała na wsi, dopiero na drugim miejscu uplasowali się ludzie młodzi, co już jest o wiele bardziej zrozumiałe, bowiem to oni protestowali przeciwko umowie ACTA, ulegając w dużej mierze dezinformacji, że zostanie im założona jakaś szczególna cenzura i nie będą już mogli niczego bezkarnie ściągać z internetu. Także na swój użytek, a nie w celu dalszego rozpowszechniania.

Co poruszyło wieś? Czy tylko kwestia leków? Przecież żadna inna kwestia mogąca bezpośrednio dotyczyć mieszkańców wsi nie była przedmiotem politycznego sporu. Nikt nie dyskutował o KRUS czy opodatkowaniu rolników, nie pojawił się w tej materii żaden projekt. A może to po prostu efekt zaczynającego się przednówka? Czy też po prostu zmęczenia tą samą władzą, której kadencję dopiero co przedłużono, i to po raz pierwszy po 1989 r., a więc złamana została zasada, że co wybory, to inna partia i nowa nadzieja.

Czytaj też: Pozostałe komentarze Janiny Paradowskiej

Rzecz warta jest porządnego zbadania, a nie tylko pośpiesznego, najczęściej schematycznego skomentowania, tym bardziej że na stratach PO nie zyskało PSL, które ciągle balansuje na granicy wyborczego progu i nie umacnia swej pozycji wśród tradycyjnego elektoratu. Nieco poprawiło swoją pozycję Prawo i Sprawiedliwość - i tak silne właśnie na wsi i skutecznie wypierające ludowców - sięgając znów po swoje 25 proc. wyborców. Trochę zyskał Palikot, ale trudno, aby zadomowił się lepiej na wsi z postulatem usuwania krzyży z miejsc publicznych czy pomysłem zakładania maski na posąg Chrystusa w Świebodzinie. Tak bardzo polska wieś się jeszcze nie zmodernizowała, by nie powiedzieć: zrewolucjonizowała.

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
WIELKI
NIC DODAC NIC UJAĆ PLATFORMA TO BANDYCI I ZŁODZIEJE TOTALNE DNO.
T
TW Bolek
Premier dla pani przesuwa wiek emerytalny pani Janko. Proszę to docenić
T
TW Bolek
Premier dla pani przesuwa wiek emerytalny pani Janko. Proszę to docenić
A
ASTRID
a to gorsze od dziczy bo o wielE gorzej rozpoznawalne to tak samo jak z komunizmem i faszyzmem - w pierwszym przypadku jest on łatwo rozpoznawalny jako totalitaryzm o tyle drugi kryje się za tym pierwszym oraz za konsumpcjonizmem - ale pewnie tego nigdy nie zrozumie ani Katarasińska ani tym bardziej Parandowska
i
i tyle
to dzicz POmatolska.
P
POdode
Skończone daaawno 67? Skończone. Bzdury wypisywać do szuflady można na emeryturze. Ustąpić miejsca młodym, bo czekają kiedy wreszcie komusze złogi zrobią im miejsce.
p
parasol
Równie dobrze /a kto wie czy nie lepiej/ smakuje jej żarło z kuchni Żyrandola, u którego często przebywa. I to nie tylko 3.maja!
G
Gość
nie ma oporów, nawet jeśli to ręka upaprana, zakrwawiona...
T
TW Bolek
PO przechodzi do historii.Polska to nie prywatne podwórko,a ludzie to nie hodowla świń
p
prawdziwy liberał
ta Pani chyba je już tylko z ręki Tuska
l
leon
adwokaci medialni PO i Tuska typu Paradowska,Lis,Durczok,Koleda -Zalewska ,Machały,Wroble i inne gady pójdą w "odstawke" bo nikt ich nie bedzie słuchał.
O
Osiolowski
PO idzie na dno. Pewnie pani spać nie moze. Nadchodzi czas rozliczeń. Tak że dla pani.
O
Olejnik
Mirosław G., dr G. odciął się od świata. Z żoną, młodą i znaną skrzypaczką Julitą Sokołowską, właśnie się rozwodzi. Wedle słów swojego obrońcy, żyje skromnie, pomaga mu najbliższa rodzina. - Niech przyjedzie i zobaczy jak żyje moja schorowana mama - mówi na to Szymon Mastalerz, syn zmarłego Floriana, w którego sercu po operacji dr G. zostawił gazik. Wdowa klepie biedę. Dr Mirosław G. od kilku lat unika kontaktu z mediami.
a
apolityczny
Przeczytaj kobiecino przepisy obowiazujace w RP, to moze tak strasznie nie bedziesz sie kompromitowac. Chyba ze to znowu tylko propaganda.
A tak na marginesie - lekarze sa i beda karani za naduzycia przez sady, lekarze sprzeciwiaja sie samowolnym karom urzednikow NFZ, zwlaszcza, ze nikt nie stworzyl kodeksu, calosc opiera sie na samowoli urzedniczej.
l
leon
PO 31% /-4%/
PIS 28% /+1+/
Palikot 13/+2 /
Dodaj ogłoszenie