Śmierć w imię soczystości życia?

Marian Kmita
Marian Kmita
Marian Kmita Fot. archiwum
Z racji służbowych obowiązków wybrałem się na 19. Galę KSW do Łodzi. Chociaż solidnie przyłożyłem rękę do rozwoju tego sportu w Polsce, to nie mogę powiedzieć, że MMA mnie pasjonuje. Mam wręcz wyrzuty sumienia, że przymykam oko na walenie kolanem w zęby czy wyłamywanie rąk i nóg na żywca. Z drugiej strony mam świadomość, że ten sport jest najmniej skażony układami.

Wielokrotnie spieraliśmy się z Martinem Lewandowskim i Maciejem Kawulskim, właścicielami KSW, o pryncypia tych zawodów. Obaj panowie mają w pogardzie prehistoryczny boks i chętnie przytaczają przykład USA, które wyznaczają trendy w tej dziedzinie. Tam wedle nich króluje federacja UFC, w jakimś stopniu wzór KSW, a boks upada. Trudno w to uwierzyć, oglądając kolejne, imponujące gale bokserskie z Las Vegas, ale równoległe funkcjonowanie MMA w Stanach jest faktem.

ZOBACZ TEŻ: Pudzianowski, Chalidow i Materla wygrywają na KSW 19

U nas powoli także tak się dzieje, ale już trzeba zadać pytanie: co dalej? Ku memu przerażeniu w Łodzi zobaczyliśmy w ringu dwie wątłe dziewczynki. Po minucie walki panna, a może pani, Marta Chojnoska zmasakrowała twarz pannie Paulinie Suskiej. W klipie zapowiadającym starcie jedna z nich powiedziała, że będzie to chciała zobaczyć każda kobieta. Nic z tych rzeczy. Ani kobieta, ani mężczyzna nie chcą patrzeć na takie zjawiska. Wszyscy byli tym starciem zniesmaczeni. Paulina Sykut, urocza pogodynka Polsatu i moderatorka "Must be the Music", przez całą walkę szalonych pań zakrywała oczy. I o ile ringowe wyczyny Michała Materly, Mariusza Pudzianowskiego, a szczególnie Mameda Chalidowa, mogą nie tylko interesować szerszą publiczność, ale nawet niektórym imponować, o tyle na walkę pań o posturach uczennic żal patrzeć i trudno ją zrozumieć. Odpowiedzi należy chyba szukać bardziej u socjologów niż speców od sportu.

W ostatniej "Polityce" Jacek Żakowski przepytywał prof. Janusza Czaplińskiego na temat specyfiki tzw. pokolenia Y - dzisiejszych nastolatków i dwudziestolatków. I z tego tekstu wychodzi, że to ludzie "skoncentrowani na najbardziej treściwej, najsoczystszej drodze swojego życia". A jeśli ta diagnoza jest prawdziwa, to KSW jest tylko etapem w drodze do współczesnego Koloseum, gdzie finałem każdej walki będzie tak jak w czasach starożytnych śmierć. Paradoksalnie - w imię "soczystości życia".

Marian Kmita, szef sportu w Polsacie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie