reklama

Śmierć al-Baghdadiego. Bohaterski owczarek belgijski i zdrajcy zakończyli życie przywódcy ISIS

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Zaktualizowano 
The White House/Associated Press/East News
Operacja docierania do kryjówki al-Baghdadiego, lidera Państwa Islamskiego przypomina najlepszy kryminał. Zakończenie nie było szczęśliwe dla przywódcy Państwa Islamskiego, wysadził się w powietrze.

Bohaterski pies

Jednym z bohaterów operacji, w której zginął lider Państwa Islamskiego Abu Bakr al-Bagdadi był owczarek belgijski, znany tylko jako „K-9 Fighter”.

Zdjęcie bohaterskiego czworonoga - który zagnał przywódcę ISIS do pułapki bez wyjścia - upublicznił prezydent Donald Trump, nazywając go „pięknym, inteligentnym psiakiem”.

Owczarek został ranny podczas wybuchu kamizelki, która nosił na sobie al-Bagdadi. Na szczęście były one niegroźne. Psiak już wrócił do służby.

- Wykonał dobrą robotę - mówił szef sztabu amerykańskiej armii generał Mark Milley.

K-9 Fighter

Nie chciał jednak ujawnić informacji o czworonożnym wojowniku, nawet nie podał jego imienia. Amerykańscy żołnierze chwalą te psy za ich odwagę, inteligencję oraz poświęcenie. One zawsze jako pierwsze idą na wroga.

Pierwszy zdrajca

Pojawia się coraz więcej informacji o tym, jak amerykańscy komandosi dotarli do kryjówki lidera ISIS. Okazuje się, że jeden z jego najbliższych powierników, Mohammed Ali Sajet, dostarczył kluczowych informacji, które pomogły dopaść przywódcę Państwa Islamskiego.

Sajet był blisko związany z Baghdadim, był członkiem ISIS od 2015 roku. Wpadł w ręce irackich służb dwa miesiące temu koło Bagdadu. To on powiedział Irakijczykom o lokalizacji Baghdadiego w Syrii. Poza tym wskazał też kuriera, który pracował dla lidera ISIS.

W wywiadzie dla telewizji Al Arabiya, Sajet - który jest przetrzymywany w Iraku – mówił, że „taktyka ukrywania się Baghdadiego była doskonała”, a o jego bezpieczeństwo dbało wielu ludzi. Opisał jedną z kryjówek Baghdadiego, jako solidny, podziemny bunkier wypełniony tekstami religijnymi.

Drugi zdrajca

Dwóch irackich pracowników służby bezpieczeństwa mówi, że jeden z czołowych pomocników Baghdadiego też go sprzedał wywiadowi irackiemu, ale nie można było od razu dojść do lidera ISIS. Przełom nastąpił w ubiegłym roku, kiedy udało się irackim służbom pojmać Ismaela Ethawiego, związanego z al-Bagdadim.

- Powiedział on, że Baghdadi prowadzi rozmowy ze swymi dowódcami w mikrobusach wypełnionych warzywami, aby uniknąć wykrycia. I to Ethawi przekazał nam cenne informacje, które pomogły docierać do jego kryjówki - mówi jeden z irackich oficerów służby bezpieczeństwa.

Ale droga go jego ujęcia była długa, co wywoływało frustrację zachodnich i arabskich agencji wywiadowczych. Ethawi jest doktorem nauk religijnych i został uznany przez iracki wywiad za jednego z pięciu głównych pomocników al-Bagdadiego. Dołączył do Al-Kaidy w 2006 r. Został aresztowany przez USA w 2008 i więziony przez cztery lata.

Baghdadi zlecił później Ethawiemu kluczowe role: udzielanie instrukcji religijnych i wybór dowódców Państwa Islamskiego. Po tym, jak ISIS słabło w 2017, Ethawi uciekł z żoną do Syrii.

Kolejny punkt zwrotny nastąpił na początku tego roku podczas wspólnej operacji, w której amerykańscy, tureccy i iraccy agenci wywiadu schwytali starszych przywódców Państwa Islamskiego, w tym czterech Irakijczyków i jednego Syryjczyka

- Podali nam miejsca, w których spotykali się z Baghdadim w Syrii i postanowiliśmy koordynować działania z CIA - powiedział jeden z irackich oficerów wywiadu. - W połowie 2019 zlokalizowaliśmy Idlib jako miejsce, w którym Baghdadi przemieszczał się z wioski do wioski z rodziną i trzema pomocnikami – dodawał.

Informatorzy w Syrii zauważyli Irakijczyka w kraciastym nakryciu głowy na targu w Idlibie i rozpoznali go na zdjęciu jako pomocnika al-Baghdadiego. Poszli za nim do domu, w którym przebywał al-Baghdadi. Te informacje przekazano CIA. Potem przez pięć miesięcy to miejsce było obserwowane przez satelity i drony.

Przed atakiem al-Baghdadi po raz pierwszy opuścił to miejsce z rodziną i pojechali minibusem do pobliskiej wioski. Tam był jego ostatni moment życia – mówił oficer irackiego wywiadu.

Od 11 listopada Polacy będą podróżować do Stanów Zjednoczonych bez wiz

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

tylko idioci opowiadają o technikach tajnych akcji.

E
Emma

Zapraszam do prywatnego klubu erotycznego - www.GetMeets.Com

To najlepsze miejsce na znalezienie partnera seksualnego!

Tam na ciebie czekam :)

G
Gość

Pies piękny, ale dlaczego o Arabusie Trump powiedział, że zginął jak pies? przecież wysadził się ponoć w powietrze, czyli zginął jak bohater, a ja myślę, że został trafiony pociskiem razem ze swoimi dziećmi i żeby nie było komentarzy, że zginęły bezbronne dzieci przyjęto, że się wysadził, ponoć płakał , histeryzował, czy tak zachowuje się samobójca? bzdura!

G
Gość

Przyjaciele bywają niebezpieczni , kiedy się ich przypiecze .

Nie wiemy jak było , łowcy czekali pół roku nim zaatakowali .

Wybrali moment gdy z al-Baghdadim były jego dzieci ...

Wcześniejsza kryjówka wypełniona tekstami religijnymi .

Wprawdzie niekompletny ale zawsze to jest jakiś obraz .

Dodaj ogłoszenie