Słuszne intencje, spartaczone wykonanie

Paweł Siennicki
Paweł Siennicki
Paweł Siennicki Fot. Polskapresse
W trwającej od kilku dni awanturze wokół ustawy refundacyjnej dostrzegam racje obu stron konfliktu: twórców nowej listy leków refundowanych, którzy chcieli ukrócić trwające w Polsce od wielu lat eldorado firm farmaceutycznych, ale też lekarzy, którzy chcą zajmować się przede wszystkim leczeniem, a nie biurokracją.

I od razu powiem, które racje dla mnie przeważają: bardziej podobają mi się działania zmierzające do tego, że wszyscy będziemy płacić mniej za leki. Że firmy farmaceutyczne nie będą wręcz łupić za swoje produkty, bo nierzadko ceny nowoczesnych specyfików oferowanych na polskim rynku są wyższe od tych proponowanych w Europie Zachodniej.

CZYTAJ TEŻ: Pacjenci dopłacą aż 302 mln zł. Raport o nowej liście leków refundowanych

Z całym szacunkiem dla lekarzy, ale też ciężko, tak po ludzku, jest mi pogodzić się z taką oto sceną: przychodzi przewlekle chory pacjent do gabinetu, a doktor na jego recepcie, patrząc mu w oczy, z zimną krwią wbija jakąś pieczątkę, która oznacza kłopoty dla chorego. Ale mam też argument na usprawiedliwienie protestu lekarzy: pomysł karania medyków za problemy wynikające na linii chory - jego ubezpieczyciel uważam za głupi.

I jeszcze o konsekwencjach politycznych. To, co dzieje się wokół ustawy refundacyjnej w wykonaniu urzędników i samego rządu, jest takim samym partactwem jak słynne potyczki byłego ministra Cezarego Grabarczyka z wprowadzeniem nowego rozkładu jazdy na kolei. Najpierw zamieszanie wokół samej listy leków, przesunięcia w ostatniej chwili, wrażenie ogólnego bałaganu i poszkodowania szczególnie wrażliwych grup pacjentów, jak choćby kobiety w ciąży czy chorzy na nowotwory. Teraz mam wrażenie, że skądinąd racjonalne argumenty ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza o tym, że zapłacimy w sumie mniej za leki, są kompletnie zagłuszone. Przez niedopracowanie samej listy leków refundowanych, na której wciąż znajdują się oczywiste pomyłki. Gratuluję też jakiemuś genialnemu PR-owcowi Donalda Tuska, który na kilka miesięcy zakneblował usta nowych ministrów, w tym samego Arłukowicza, pod pretekstem konieczności pobrania nauki w nowych resortach. Gdy Arłukowicz zaczął się wreszcie odzywać, mleko było już rozlane.

CZYTAJ WIĘCEJ KOMENTARZY PAWŁA SIENNICKIEGO W SERWISIE POLSKATIMES.PL



To wszystko skłania do wniosku: to największa porażka wizerunkowa obecnej ekipy. I kto wie, czy nie rozpocznie erozji notowań samego Tuska. I jeszcze warty odnotowania paradoks: kilka lat temu to PiS groził posłaniem lekarzy w kamasze, dziś konsekwencjami grozi obecny premier, a obrońcą lekarzy jest Jarosław Kaczyński.

Paweł Siennicki

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cezar

Zdeptano polityczny obyczaj. W dążeniu do partyjnej hegemonii nie ma już poczucia wstydu. Nastało prawo dżungli. Kto silniejszy, ten lepszy. Cham chama chamem pogania. Złodziej na złodzieju jedzie. Wszystkie chwyty dozwolone. Zaniechano reform by się przypodobać ludziom. Dokonano skoku na emerytury. Wpędzono Polskę w monstrualne długi. Śledztwo smoleńskie bez zmrużenia oka oddano w obce ręce. Polaków protestujących pod stocznią nazwano wyjącym bydłem. Zakwestionowano dorobek poległego na służbie Prezydenta śp. Lecha Kaczyńskiego. Od szefa opozycji zażądano badań psychiatrycznych. Bezczeszczono modlących się ludzi. Byle tylko rządzić! Zagarnąć jak najwięcej stanowisk! Obsadzić przyczółki. Usunąć niewygodnych, choćby byli genialnymi fachowcami.

A
ANTY- PO-LITYCZNY

zwolnił bym tych prawników z ministerstwa zdrowia za tą ustawę !to na początek

p
polak

Wielu obywatelom sie wydaje, ze deklaracje Tuska o niekaraniu lekarzy maja jakiekolwiek znaczenie z punktu widzenia prawa?!
Z drugiej strony pokazuje to, ze nawet premier TUSK nie ma pojecia, czym jest prawo.
POLSKA jest panstwem prawa? Zaczynam w to watpic.

H
Ham

Tak napisali FACHOWCE w tym sławnym wykazie. No comments.

G
GAMA

Uważam że, w tym przypadku, lekarze jednak mają rację. Zapewnianie Tuska odnośnie nie karania lekarzy za błąd przy wypisywaniu recepty są tak samo guzik warte, jak zapewnienia o likwidacji abonamentu RTV. Po prostu Tusk bredzi, co mu w danej chwili jest wygodne, bo wie, że nie ponosi za to żadnej konsekwencji.
Nie zmienia to jednak moich krytycznych zapatrywań na temat pracy dużej ilości lekarzy. A oto uwagi:
1. Łapówkarstwo jest powszechne,
2. Godziny "pracy" nie mają nic wspólnego z informacjami wypisanymi na drzwiach,
3. Pacjenta z NFZ traktuje się w większości wypadków jako przeszkodę w "pracy"
4. "Praca" lekarzy sprowadza się głównie do wypisywania recept na najdroższe lekarstwa.
5. Powszechne jest podwójne przyjmowanie chorych: prywatne i w społecznych placówkach,
6. Pazerność na pieniądze można tylko porównać z pazernością prawników.
Można jeszcze długo wymieniać uwagi krytyczne, które dotyczą większości lekarzy (ale nie wszystkich), więc nie można się dziwić, że tylko w bezpośredniej rozmowie pacjent-lekarz, pacjenci bronią lekarzy; anonimowo, rzadko pacjent popiera lekarza.

K
Kaszebe

Jak w starej piosence : "Bo nasz chłopiec piłkę kopie..." i jest dobrze.

K
Kaszebe

Lekarz ma LECZYĆ a nie spełniać biurokratyczne zachcianki buraków-pierdzistołków w myśl starej mądrej zasady "Co to konia obchodzi że się wóz przewrócił?".Sposób refundacji za leki to działka NFZ i aptekarzy - lekarz ma tylko wyznaczyć prawidłową terapię a nie być straszony idiotycznie wysokimi karami.

t
tr

za fałszowanie dokumentow odpowiada zawsze ten, kto je fałszuje. Mowiac po ludzku - ani lekarze ani rejestratorki nie sa odpowiedzialni za to ze pracodawca nie płaci składek za pracownika. W przypadku problemow w tym zakresie NFZ sprawdzi napewno w pierwszym rzedzie pracodawce i jego wezmie za galoty. Nie ucierpia na tym napewno ani niewinni lekarze, ani niewinni pacjenci. Byc moze w tej ustawie brak jest odwołan do przepisow KC,KK oraz KPA co byłoby zupełnie kuriozalne.

Z
ZSD

ich jakby los pacjentow w ogole nie interesuje. Sa bezwzgledni. Mimo braku jakiegokolwiek zagrozenia dla ich kieszeni w chwili obecnej wala te swoje pieczateczki bez litosci wszystkim mimo tego, ze doskonale wiedza o prawach 95% z nich do refundacji. W wywiadach telewizyjnych dla ich przedstawicieli licza sie wylacznie lekarze, nie pacjenci; Gdzie tu jest etyka lekarska?

k
kajco

jedynie durno wyskoczył o dymisję Arłukowicza. Swoją drogą słusznie bo każdy głupek na urzędzie jest groźniejszy od głupka w Sejmie, czy na ulicy. Ale czniając Ministra, co to najpierw był agresywnie przeciwny projektowi Kopaczowej, a teraz pewnie da się PO'wiesić za tego gniota.
Panie autor - dziennikarz to coś nobilitującego, więc panie autor - w pana pisaninie jest pan za oraz przeciw. Też taki sens wynika. Jednego nie chcesz pan zauważyć: przekrętu w wykonaniu miłościwie panującego, by rękami lekarzy wyciągnąć forsę z refundacji. Taki skołowany lekarz, przestraszony i zagubiony w przepisach miał pisać 100% odpłatności, bo jak miał sprawdzić i odszukać przysługującą odpłatność, a drakońskie kary finansowe to nie przelewki. Nie dali się jednak. Ot, takie syny.... Tego chamstwa z twierdzeniem o winie lekarzy za totalny bajzel, za bałagan i utrudnienia zafundowane chorym, bezbronnym ludziom zaserwowanego przez Premiera jakoś nie sposób wtłoczyć ludziskom w łepetyny, bo ludzie też myślą, słabo ale jednak, zatem pozostaje przemilczeć - nie było...
Panie, prawdziwy dziennikarz, patrz pan na niemieckich dziennikarzy w starciu z ich Prezydentem, pokazałby takiemu arogantowi z kim ma do czynienia - gdzie raki zimują. A waści strach pośladki ścisnął??
Ciekawi mnie, jak pan byś się zachował po takich słowach wypowiedzianych przez np. Jara Kaczyńskiego ? Bo na Dornie, zresztą słusznie za propozycje kamaszowe, wieszaliście psy!!! Teraz się boicie??!!!

K
Kaszebe

Cytuję :"I od razu powiem, które racje dla mnie przeważają: bardziej podobają mi się działania zmierzające do tego, że wszyscy będziemy płacić mniej za leki."
Skąd ta pewność? Przecież wiadomo że jedne leki będą tańsze a inne droższe.Jedni zapłacą może mniej ale inni znacznie więcej.Nieładnie posługiwać się prymitywnym kłamstwem statystycznym.Koń z jeźdźcem na grzbiecie mają razem sześć nóg co wcale nie znaczy że każde z nich ma po trzy nogi!

s
stoik

..."przychodzi przewlekle chory pacjent do gabinetu, a doktor na jego recepcie, patrząc mu w oczy, z zimną krwią wbija jakąś pieczątkę, która oznacza kłopoty dla chorego." - takie stwierdzenie to już gruba nieprzyzwoitość. To prymitywna agitka.
Wystawianie recept przez lekarza tzw. pierwszego kontaktu, gdy ma dostęp do całej historii choroby pacjenta, gdy ma pełną możliwość stwierdzenia aktualności ubezpieczenia pacjenta (faktu opłacania składek) i plik (180 stron) dotyczący zakresu odpłatności - to kwestia czasu, dodatkowych np. 5-10 minut; niby "nie problem", ale patrz Pan na kolejki do lekarza. Schody nie do przejścia rozpoczynają się gdy nie da się sprawdzić czy pacjent jest faktycznie ubezpieczony przez pracodawcę. Co ma zrobić lekarz? Nie ma narzędzia do sprawdzenia faktu ubezpieczenia.
Następny problem pojawia się gdy lekarz SPECJALISTA, nie mający dostępu do kartoteki lekarza pierwszego kontaktu, ma wystawić receptę na użytkowane przez pacjenta leki. Skąd ma znać, a przez to określić warunki odpłatności? Z sufitu? a za to jest ściganie karami finansowymi LEKARZA. Można określić płatność na 100% za lek i zablokować możliwość refundacji, albo scedować określenie refundacji na NFZ. Tusk chciałby rękami lekarzy, określających płatność za lek na 100%, zaoszczędzić ogromne pieniądze z budżetu. Ten zapis wcale nie jest GŁUPI - on ma kluczowe znaczenie w tej sprawie!!! Odium za 100% odpłatności za leki, czyli BRAKU refundacji, miało przypaść lekarzom, a tuskowemu budżetowi ulga w wydatkach. Pan ten zapis ostentacyjnie lekceważy - to widać, ale to świadczy o płytkości pańskiego rozumowania, co jest właściwie plamą na honorze dla profesji dziennikarza, ponoś inteligenta.
Lekarz ma dwa wyjścia: 1) wystawić wyłącznie receptę na leki ze swej specjalności, na podstawie posiadanej historii choroby - tak właśnie teraz POSTĘPUJĄ i ganiają schorowanych pacjentów po innych specjalistach - a co im tam przeszkadza, nie???!!!. Narzucenie lekarzom administracyjnej powinności NFZ'tu to zwyczajne wymuszenie rozbójnicze, bo tym jest dodawanie kolejnych obowiązków lekarzom, zupełnie nie związanych z procesem LECZENIA.
2) drugim wyjściem jest "zrozumienie pacjenta" i wypisywanie recepty na leki tzw. towarzyszące - tylko jak ma lekarz określić stopień refundacji bez znajomości historii choroby?, bo przecież nie ma wglądu do dokumentacji prowadzonej w innym ośrodku, przez innego lekarza. A co z zastrzeżeniem o stosowaniu wyłącznie w ramach specyfiki REJESTRACJI leku?
Pan "cóś"-kolwiek myśli? czy to skutek indoktrynacji i tłumaczeń WODZA? Pana wypociny, ten stek bzdur irytujący MYŚLĄCEGO czytelnika jest wynikiem odmóżdżenia zauroczeniem PO'paprańcami.?? WSTYD!!!
Wstyd dla dziennikarza i dla zwyczajnego człowieka. No, chyba, że liczy się kasa za taką propagandę. Naprawdę nie warto kalać nazwiska za jakąkolwiek stawkę.

P
POparzony

Patrzcie, lekarze nie dają się okradać PO.
Nie dają również okradać pacjentów z refundacji leków.

TUsk POdnosi POdatki chciał okraść z refundacji, tak jak okradł nas ze składek emerytalnych do OFE, okrada z rewaloryzacji rent i emerytur, a jutro okradnie z wypłat dwuletnich emerytur POdnosząc wiek do 67 lat.

Za TUsk POdnosi POdatki gwarantuje nienaruszalność przywilejów mundurowych, wcześniejszych uprzywilejowanych emerytur dla pijanych POlicjantów, wojskowych iżon górników.
TUsk POdnosi POdatki gwarantuje mundurowym tzw. "prawa nabyte" do wcześniejszych emerytur, łączenia rent z emeryturami oraz wypłat 100% chorobowego.

o
olo

zgadzam się całkowicie z Panem, na pewno zgadzają się też miliony Polaków, ale co mamy zrobić ? była szansa na zmianę tego nieudolnego rządu jednak zwyciężyli PR-owcy Tuska

S
Stach

Pacjenci zaplaca wiecej, a nikt tu nie uszczelnia dziury, bo przeciez mamy najtansza sluzbe zdrowia w Europie, pomijajac tu Bulgarie i Rumunie.

Dodaj ogłoszenie