reklama

Słowacja: Akt oskarżenia w sprawie zabójstwa Jana Kuciaka, dziennikarza śledczego i jego narzeczonej

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Zaktualizowano 
AP/EAST NEWS
Do sądu na Słowacji trafił akt oskarżenia wobec pięciu osób zamieszanych w zabójstwo dziennikarza śledczego Jana Kuciaka i jego narzeczonej w ubiegłym roku.

Do sądu w słowackiej stolicy wpłynął akt oskarżenia wobec pięciu osób zamieszanych w mord dziennikarza śledczego Jana Kuciaka i jego narzeczonej Martiny Kusznirovej.

27-letni dziennikarz i jego 27-letnia partnerka zostali zostali zastrzeleni 21 lutego 2018 roku w ich domu w miejscowości Velka Macza w województwie trnawskim na południowym zachodzie Słowacji. Zginęli od broni kaliber 9 milimetrów. Kuciak zginął od strzałów w klatkę piersiową, a Martynę Kusnirovą śmiertelnie postrzelono w głowę.

Źródło:
RUPTLY

Oskarżonymi są: biznesmen Marian Koczner, który zlecił zabójstwo i wyłożył na nie 70 tysięcy euro oraz Alena Zsuzsova, która pośredniczyła w przekazywaniu wykonawcom mordu pieniędzy. Zabójcami okazali się: Tomasz Szabo, były policjant oraz Miroslav Marczek, były żołnierz. Żadna z tych osób nie przyznała się do winy. Wszystkim grozi, w przypadku uznania ich za winnych stawianym im zarzutom, kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Ostatni z oskarżonych, to Zoltan Andrusko. Wynajął on Szabo i Marczeka, ale przyznał się do współudziału w zabójstwie i zawarł ugodę ze śledczymi. Dzięki temu może liczyć na łagodniejszy wymiar kary. W procesie, którego daty jeszcze nie podano będzie występował jako świadek.

Ciała dziennikarza i jego narzeczonej odkryto cztery dni po zabójstwie. W czasie śledztwa przesłuchano około 300 osób, a w dochodzenie zaangażowanych było prawie stu policjantów, techników i pracowników innych służb. Była to jedna z największych grup śledczych, jaką stworzono w tym kraju.

Choć od początku śledczy założyli, że motywem zbrodni była działalność Kuciaka, to jednak sprawa toczyła się niemrawo. Do opinii publicznej przenikały informacje, że mogło chodzić o tuszowanie sprawy z uwagi na to, że mogli w nią być zamieszani ludzie ze świecznika politycznego.

Nie było tajemnicą, że młody dziennikarz śledczy pisał o skorumpowanych słowackich biznesmenach, w tym o wspomnianym Marianie Kocznerze, dotacjach unijnych i oszustwach związanych z podatkiem VAT, a także o słynnej włoskiej mafii Ndrangheta i jej próbach nawiązania kontaktów ze słowackimi politykami, w tym osób z najbliższego otoczenia ówczesnego premiera Roberta Fico.

Zabójstwo dziennikarza wstrząsnęło całą Słowacją. Na ulice Bratysławy wychodziło po kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Domagano się transparentnego śledztwa i jak najszybszego ujęcia zabójców oraz zleceniodawców mordu. Do sprawy włączyła się 5 marca 2018 roku międzynarodowa grupa dziennikarzy śledczych.

Naciski sprawiły, że powołano kolejnych śledczych do tej sprawy. Zespół złożony z najlepszych ludzi zajmujących się sprawami kryminalnymi działał coraz bardziej efektywnie. Nie brakowało też ślepych torów, kiedy trzeba było wypuszczać na wolność kolejnych ludzi, którzy mogli mieć związek z tymi głośnymi mordami.

Jednocześnie na polityków naciskała cały czas ulica. Pod naciskiem protestów premier w połowie marca 2018 roku Robert Fico podał się w końcu do dymisji. Urząd premiera objął Peter Pellegrini, doszło też do rekonstrukcji rządu w ramach dotychczasowej koalicji. Ustąpił również ze stanowiska komendant główny słowackiej policji.

Do dziś jednak mówi się, że do większego oczyszczenia nie doszło, bo na wysokich szczeblach polityki i w wielu instytucjach zmian nie było, a sam Fico pozostaje jedna z najbardziej wpływowych postaci w kraju.

Dziś mówi się, że ta sprawa najbardziej zmieniła samych Słowaków. Ludzie przekonali się, jak ważne jest dziennikarstwo śledcze, które patrzy na ręce politykom bez względu na zajmowaną przez nich pozycję. Protesty z ubiegłego roku miały sprawić, by więcej do takich zabójstw nie dochodziło w kraju, który jest przecież członkiem Unii Europejskiej.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
abcd

Krótka historia o pogardzie i godności

Społeczeństwo, które godzi się na usunięcie kary śmierci z kodeksu karnego, okazuje pogardę ofiarom, bowiem stawia życie mordercy ponad życie ofiary, a jednocześnie wysyła czytelny komunikat do przestępców: możesz zabijać, twoje życie jest bezpieczne, a my jesteśmy bezsilni. Likwidując karę śmierci społeczeństwo samo siebie pozbawia godności, bowiem jest to również komunikat do wszystkich obywateli: od teraz nie dzielimy już ludzi na dobrych i złych, ale dzielimy na martwych i żywych.

Czytaj "Krótkie historie o zabijaniu" na "henryk dabrowski pl"

Dodaj ogłoszenie