Śledztwo w sprawie śmierci morsa w Urszulewie. Są wstępne ustalenia z sekcji zwłok

Maciej Czerniak
Maciej Czerniak
Okoliczności śmierci 46-latka, który utonął w jeziorze Urszulewskim, badają policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Rypinie
Okoliczności śmierci 46-latka, który utonął w jeziorze Urszulewskim, badają policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Rypinie Marcin Pomianowski/Zdjęcie ilustracyjne
Prokuratura nadzoruje postępowanie w sprawie śmierci 45-letniego mieszkańca powiatu rypińskiego, który zmarł podczas morsowania nad jeziorem Urszulewskim. Będą przesłuchiwani świadkowie.

Zobacz wideo: Polska oszalała na punkcie morsowania

Sekcja zwłok mężczyzny, który został w niedzielę (17 stycznia) wyciągnięty z lodowatej wody jeziora w miejscowości Urszulewo, została przeprowadzona na zlecenie prokuratury we wtorek (19 stycznia).

- Przyczyną zgonu ewidentnie było utonięcie - mówi prokurator Jacek Lasiński, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Rypinie. - Wstępne ustalenia po sekcji zwłok są takie, że nie stwierdzono, by do śmierci przyczyniły się inne czynniki zewnętrzne, ani inne osoby. Oczywiście będą podejmowane czynności procesowe zmierzające do ustalenia okoliczności zdarzenia.

To przede wszystkim przesłuchania świadków obecnych na miejscu zdarzenia. W oparciu o całokształt materiału dowodowego zostanie podjęta decyzja dotycząca dalszych działań w tej sprawie.

Przypomnijmy, że chodzi o sytuację z niedzieli (17 stycznia), kiedy to osoby morsujące nad jeziorem Urszulewskim w powiecie rypińskim wezwały straż pożarną i pogotowie.

To Cię może też zainteresować

- Jak ustalili wstępnie policjanci, mężczyzna podczas morsowania postanowił przepłynąć pod taflą lodu pomiędzy dwoma przeręblami - wyjaśnia aspirant sztabowa Dorota Rupińska, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Rypinie.

Zgłoszenie na policją wpłynęło krótko przed godziną 11.00

Dwie godziny pod lodem

- Miał do pokonania cztery metry - informowali strażacy.

Na miejscu działali strażacy trzech zastępów i specjalistyczna grupa wodno-nurkowa. 45-letniego mężczyznę, mieszkańca jednej z miejscowości w powiecie rypińskim udało się odnaleźć i wyciągnąć z wody około godziny 13. Spędził pod powierzchnią i pod lodem dwie godziny.

Strażacy reanimowali poszkodowanego do czasu przyjazdu ratowników pogotowia. Niestety, mimo prób przywrócenia czynności życiowych, ostatecznie lekarz stwierdził zgon mężczyzny.

Jak ustaliliśmy zmarły nie był początkującym morsem. Miał kilkuletnie doświadczenie w tej dziedzinie rekreacji. W czasie, kiedy podjął próbę przepłynięcia między przeręblami, część uczestników imprezy była już na brzegu i ogrzewała się po wyjściu z wody.

Wideo

Materiał oryginalny: Śledztwo w sprawie śmierci morsa w Urszulewie. Są wstępne ustalenia z sekcji zwłok - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie