SLD przygotowuje się na erę po Millerze: Młodzi budują swoje partyjne zaplecza

Joanna Miziołek
Młodzi politycy SLD są przekonani o tym, że Leszka Millera nie da się na razie usunąć ze stanowiska, ale szykują się na erę po żelaznym kanclerzu.
Młodzi politycy SLD są przekonani o tym, że Leszka Millera nie da się na razie usunąć ze stanowiska, ale szykują się na erę po żelaznym kanclerzu. Małgorzata Genca/Polskapresse
Nieoficjalny turnus w ośrodku w Mierkach. 60 osób, a wśród nich byli posłowie i wpływowi działacze. Ludzi zgromadził Krzysztof Gawkowski. Bo właśnie rozpoczyna się w SLD bój o palmę pierwszeństwa wśród młodych. Przekonani o tym, że Leszka Millera nie da się na razie usunąć ze stanowiska, szykują się na erę po żelaznym kanclerzu.

- Wszyscy uznali, że obecna stabilizacja im odpowiada, że Miller poskładał partię. Ale musimy się szykować na dzień po - mówi nam jeden z czołowych członków Sojuszu. O schedę po Leszku Millerze oprócz Krzysztofa Gawkowskiego walczą jeszcze Dariusz Joński, Grzegorz Napieralski i Wojciech Olejniczak.

Polska rodzina Kennedych

Ten ostatni, jak twierdzi nasze źródło, przeprowadził już nawet rodzinę z Brukseli do Polski. Czy to oznacza, że zamierza wrócić do realnej, rodzimej polityki? Jeszcze nie. Na razie przygotowuje się do kolejnych wyborów do Parlamentu Europejskiego. - Co przechodzę obok pokoju szefa Sojuszu, to widzę, jak wychodzi z niego Wojciech Olejniczak. Zbiera punkty u Millera - drwi nasz informator. Europoseł, świadomy, że musi odkupić swoje winy za niewpisanie na listę do polskiego parlamentu byłego premiera, chce u niego uprosić swój start. Zresztą już teraz przygotowuje się do kampanii do europarlamentu. A żeby ją dobrze przeprowadzić, musi być na miejscu w Warszawie. I starać się nie tylko o poparcie wyborców, lecz również wśród swojej partii. Bo ta będzie kluczowa przy organizacji kampanii.

Wojciech Olejniczak może liczyć również na wsparcie Aleksandra Kwaśniewskiego. Były prezydent w wywiadzie dla "Polski" mówił, że w naszym kraju kiedyś może rządzić rodzina, tak jak kiedyś bracia Kennedy. I tu podał przykład braci Olejniczaków: Cezarego i Wojciecha. W europośle nadzieję pokłada wciąż liberalna część partii z Ryszardem Kaliszem na czele. - Wojtek w Brukseli nabiera doświadczenia. Kiedyś może zostać znów zawalczyć o przywództwo - mówi jeden z naszych rozmówców. Co z pozostałymi młodymi? Dariusz Joński buduje coraz silniejszą pozycję w centrali partii, przy Leszku Millerze. Teraz to on oprócz przewodniczącego bryluje w mediach. Trudniej jednak z gromadzeniem swoich ludzi - jest rzecznikiem prasowym partii i zwyczajnie brakuje mu na to czasu. Dariusz Joński ma też być skonfliktowany z Grzegorzem Napieralskim. I ten ostatni również nie zasypia gruszek w popiele. Na razie przyczajony od czasu do czasu jeździ po regionach, przekonując do siebie ludźmi. - Grzegorz wie, że po przegranej kampanii wyborczej musi odbudować swoje zaufanie wśród działaczy i że na razie na walkę o przywództwo nie ma co się porywać. Tymczasem buduje swoje zaplecze w ugrupowaniu - mówi nam członek Sojuszu. W partii drwią, że Napieralski staje się jednoosobową opozycją. Mówią nawet na niego: spowiednik, bo wszyscy niezadowoleni w partii przychodzą do niego, by się wyżalić.

Walka na dwa fronty

Młodzi starają się działać dwutorowo. Z jednej strony - zabiegają o przychylność regionalnych działaczy, z drugiej - walczą o względy Leszka Millera. I tu wykazuje się Krzysztof Gawkowski, który od czasu do czasu wpada do gabinetu przewodniczącego z nowymi pomysłami dla partii. To on wymyślił projekt "Lato z SLD".

Podczas wakacji politycy SLD odwiedzali kurorty nad morzem i w górach. Spotykali się z mieszkańcami wsi, by tuż po wakacjach opracować nowy program dla rolnictwa. Podczas spotkań można było wypełnić też specjalną ankietę dotyczącą głównych problemów, z którymi na co dzień muszą radzić sobie Polacy. - Na koniec wakacji zostanie przygotowane podsumowanie tych akcji będące zbiorem wszystkich tych problemów, o których usłyszymy na spotkaniach, tak żebyśmy mieli obraz nie tylko tego, co wynika z badań społecznych, ale również z rozmów z ludźmi - twierdzi Gawkowski.

Akcja pomogła Sojuszowi w wizerunkowym odbiciu. Poparcie dla partii w czasie wakacji chwilowo się zwiększyło, podebrała ludzi sympatyzujących z Ruchem Palikota. A to wszystko przez rozmowy z wyborcami. Sekretarz generalny zapunktował u Leszka Millera. Teraz pozostali młodzi postanowili mocniej uderzyć do przewodniczącego. Co i rusz wymyślają nowe projekty, licząc na to, że któryś z nich przejmie palmę pierwszeństwa po szefowaniu Millera. Pytam jednego z czołowych działaczy, którego z młodych polityków typuje na nowego lidera. - Żadnego - śmieje się.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu SLD przygotowuje się na erę po Millerze: Młodzi budują swoje partyjne zaplecza
z
zdzich
już raz pokazali dzieciaki z SLD jak potrafią prowadzić politykę oprócz rozdawania śniadań pod kopalniami zbieraniem grzybków i promocją swoich małżonek i swojej dzieciarni.
Dodaj ogłoszenie