Sławomir Rybicki. "Uczeń Płażyńskiego" wkracza do Kancelarii Prezydenta

Redakcja
Sławomir Rybicki
Sławomir Rybicki Marcin Obara/Polskapresse
Już dawno nominacja Kancelarii Prezydenta nie wzbudziła tylu dyskusji. Sławomir Rybicki jest politycznym uczniem Macieja Płażyńskiego. Teraz będzie łącznikiem Bronisława Komorowskiego z Sejmem. O nowym ministrze w prezydenckiej Kancelarii pisze Agaton Koziński.

Pierwsze, nieformalne jeszcze informacje o tym, że Sławomir Rybicki może zostać prezydenckim ministrem, zbiegły się ze spekulacjami o nominacjach ambasadorskich i możliwością wykorzystania tej sposobności do wysłania któregoś z pracowników kancelarii na placówkę. Okazało się jednak, że takie dywagacje to jedynie wiele hałasu o nic, Bronisława Komorowskiego żaden współpracownik nie opuścił. Ale miejsce w jego kancelarii dla Rybickiego i tak się znalazło - został sekretarzem stanu ds. kontaktów z rządem i parlamentem. Zajął stanowisko, które przed wyborami zajmował Sławomir Nowak, obecny minister transportu.

- Oficjalna nominacja zaplanowana jest na wtorek - mówi "Polsce" Joanna Trzaska-Wieczorek, szefowa biura prasowego prezydenta. - Ale proszę nie oczekiwać, że nowy minister natychmiast rzuci się w wir pracy. On będzie potrzebował trochę czasu, by poznać strukturę Kancelarii Prezydenta i system pracy w niej obowiązujący - dodaje dyrektor.

Rybicki odmówił odpowiedzi na pytanie, czym będzie zajmował się w Pałacu Prezydenckim. - Oficjalną nominację dostanę dopiero we wtorek, także poproszę o telefon po tym dniu - powiedział krótko "Polsce".

Więcej o jego roli w kancelarii mówi natomiast prof. Tomasz Nałęcz. - Nowy minister nie otrzyma jasno zakreślonych zadań. Będzie działał bardziej jak numer awaryjny 112. Gdy potrzeba szybkiej reakcji, to należy dzwonić właśnie do niego - tłumaczy "Polsce" prezydencki doradca.

Rybicki na pierwszy rzut oka nie pasuje do prezydenckiej kancelarii. Komorowski wokół siebie zgromadził politycznych singli (jak prof. Nałęcz i Roman Kuźniar) lub polityków związanych z dawną Unią Wolności (Tadeusz Mazowiecki, Jan Lityński). Rybickiego do żadnej z tych grup zaliczyć się nie da. On jest platformersem z krwi i kości - był jednym z założycieli tej partii w 2001 r. Na swojej stronie internetowej chwali się nawet, że to on zorganizował spotkanie Donalda Tuska, Macieja Płażyńskiego i Andrzeja Olechowskiego, na którym zapadła decyzja o stworzeniu Platformy Obywatelskiej. Wcześniej działał w Solidarności oraz SKL (Stronnictwie Konserwatywno-Ludowym). Przede wszystkim był jednak prawą ręką Płażyńskiego: najpierw, gdy był on wojewodą gdańskim, a później marszałkiem Sejmu.

- Rybicki jest politycznym uczniem Płażyńskiego. Miał zresztą z tego powodu kłopoty. Gdy Płażyński poróżnił się z Platformą i odszedł z niej w 2003 r., on także trafił na boczny tor w partii i potrzebował kilku lat, by odbudować swoją pozycję - przypomina Artur Balazs, którym z nim współpracował w SKL.

CZYTAJ TEŻ:
* Gorąco na linii Pałac Prezydencki-MSZ. Napięcie rośnie w związku z nominacjami ambasadorskimi
* Nałęcz: Michałowski jest duszą Kancelarii Prezydenta. Plotki o jego odejściu są wyssane z palca
* Kancelaria Prezydenta wyrzuca pamiątki po Kwaśniewskim. Dlaczego?
* PRof. Tomasz Nałęcz, czyli złotousty doradca prezydenta Komorowskiego

Nie było jednak w interesie Platformy zmarginalizować Rybickiego. Przede wszystkim dlatego, że to sumienny, pracowity i lubiany parlamentarzysta. Przyznają to i jego koledzy z partii, jak i członkowie ugrupowań opozycyjnych. - Jest człowiekiem kompromisu - podkreśla Marek Ast, poseł PiS, który z Rybickim pracował w sejmowej Komisji ds. Mniejszości Narodowych i Etnicznych. - On łączy, a nie dzieli - wtóruje mu Balazs. - Ma dobre kontakty z partiami zasiadającymi w parlamencie, ale także z premierem, z którym się zna jeszcze z czasów spółdzielni Świetlik. Właśnie dlatego prezydent zaprosił go do pracy w swojej kancelarii - podaje prof. Nałęcz.

Rybicki nigdy nie był królem mediów, zawsze więcej mówiło się o jego bracie Arkadiuszu "Aramie" Rybickim (zginął w katastrofie smoleńskiej). W ostatniej kadencji wypracował sobie silną pozycję w Sejmie i we własnej partii. Jako pierwszy wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PO często brał udział w obradach Konwentu Seniorów Sejmu.

Gdy marszałkiem niższej izby został Grzegorz Schetyna, zaczął z nim blisko współpracować. Z tego okresu pochodzą plotki, że jest on schetynowcem, czyli członkiem frakcji w Platformie stojącej w opozycji do Tuska. Jednak kilku posłów PO pytanych o to, na czym miałaby polegać współpraca Rybickiego ze Schetyną, nie umiało podać szczegółów. - Rybicki to człowiek bez właściwości. Do takich osób można przyklejać różne łatki, gdyż tak samo one do nich pasują. Pewnie na tej zasadzie został on również schetynowcem - mówi jeden z nich.

Bardziej uprawnione jest określenie, że Rybickiemu tak samo blisko do Grzegorza Schetyny jak do Donalda Tuska. Z tym drugim łączy go nie tylko praca w Świetliku, ale także kaszubskie korzenie. Rybicki uwielbia zresztą tam wracać i zapraszać gości do swego domku w Borach Tucholskich. - Obaj lubimy przyrodę. Często go tam odwiedzam, wspólnie oglądamy sobie zdjęcia bobrów - mówi "Polsce" jeden z jego przyjaciół senator Andrzej Grzyb.

Agaton Koziński

CZYTAJ TEŻ:
* Gorąco na linii Pałac Prezydencki-MSZ. Napięcie rośnie w związku z nominacjami ambasadorskimi
* Nałęcz: Michałowski jest duszą Kancelarii Prezydenta. Plotki o jego odejściu są wyssane z palca
* Kancelaria Prezydenta wyrzuca pamiątki po Kwaśniewskim. Dlaczego?
* PRof. Tomasz Nałęcz, czyli złotousty doradca prezydenta Komorowskiego

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Widukind
za tym.
W
Widukind
Ja z Platformą Obłąkanych nie mam nic wspólnego a nawet odwrotnie. A już było u Ciebie lepiej ...PO zatym w ogóle nie jadam mięsa bo zabijanie zwierząt uważam za proceder haniebny. Ty chyba też bo przecież wódka którą żłopiesz nie idzie w parze z mięsem. Do kiedy na przepustce ?
p
pablo55
Rozumiem, że opisujesz swój posiłek. Nie przejadłeś się, oby?
z
znany
będzie patrzył Komorowskiemu na ręce- Tusk musi mieć swojego człowieka w kancelarii
W
Widukind
Ale świnie tak mają że żrą aż zdechną.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Sławomir Rybicki. "Uczeń Płażyńskiego" wkracza do Kancelarii Prezydenta
Ś
Śledź
Panie Koziński zachowujesz się jak bazarowa plotkara która obrabia dupę innym na zasadzie oceny kto z kim i tylko przez ten pryzmat oceniasz ludzi. Szkoda, że nie napiszesz co Rybicki zrobił dobrze a co źle w swoim politycznym bycie. Ja bym za te pana wierszówki nie zapłacił nawet funta psich kłaków. Obniżasz pan poziom publicystyczny portalu POLSKA. Pewnie bierzesz pod uwagę jedynie przysłowie "kto z kim przystaje takim się staje". Byłby to błąd w pana założeniach, bo jeżeli masz pan psa i chodzisz z nim często na spacer to ... Szkoda, że nie dowiedzieliśmy się z pana wypocin czego rzeczywiście Rybicki dokonał. Dużo pan zarobil na tym artykule?
Posiada pan umiejetnośc pisania poprawnie w języku polskim (czego zazdroszczę), a tak pan marnotrawisz tę umiejętność. :)
Dodaj ogłoszenie