Sławomir Nowak zostanie w areszcie co najmniej do połowy stycznia 2020 r., gdański biznesmen Jacek P. już na wolności

OPRAC.:
Jacek Wierciński
Jacek Wierciński
Sławomir Nowak zostanie w areszcie marek szawdyn/polska press
Co najmniej do połowy stycznia 2021 roku pozostanie w areszcie Sławomir Nowak, były gdański poseł Platformy Obywatelskiej oraz minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w rządzie Donalda Tuska – tak zdecydował sąd II instancji. Z kolei, decyzją prokuratury, z wolnej stopy odpowiada już Jacek P., trójmiejski biznesmen, którego zeznania mają poważnie obciążać polityka.

Sławomir Nowak pozostanie w areszcie. Długa lista zarzutów

Sławomir Nowak [zgodził się na publikację pełnego nazwiska – dop. red.] 20.07.2020 roku został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Początkowo usłyszał zarzuty związane z okresem od października 2016 roku do września 2019 roku, kiedy kierował ukraińską Państwową Służbą Dróg Samochodowych – Ukrawtodor. Miał wówczas żądać i przyjmować korzyści osobiste i majątkowe w kwocie ponad 1,3 mln złotych w zamian za przyznawanie firmom kontraktów na budowę i remont dróg w tym kraju.

Zarzucono mu także pranie pieniędzy pochodzących z tego przestępstwa, „podżeganie lekarza z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie do wystawienia mu zaświadczeń”, mających posłużyć usprawiedliwianiu nieobecności w pracy na Ukrainie oraz kierowania grupą przestępczą.

Czytaj także

Podejrzani o udział w grupie to także były dowódca GROM-u Dariusz Z. i Jacek P. – prywatnie wieloletni przyjaciel byłego ministra w rządzie PO, gdański przedsiębiorca prowadzący działalność zajmującą się doradztwem księgowym, który m.in. prowadził, współfinansowane ze środków UE, szkolenia dla policjantów z zakresu zwalczania przestępczości podatkowej.

Od tego czasu Sławomir Nowak przebywa za kratami, a o kolejnych zatrzymanych CBA poinformowało 29.09.2020 r. Tym razem chodziło o Dariusza K. – byłego prezesa PKN Orlen, Wojciecha T. – byłego wiceprezesa PGE (w latach 2008-11) i Energi (2012-15) oraz Leszka K. – b. pracownika koncernu energetycznego. Mężczyźni podejrzani są o czynne łapownictwo w postaci wręczania politykowi korzyści majątkowych w wysokości kilkuset tysięcy złotych, w zamian za intratne stanowiska.

Czytaj także

Adwokaci, nie przyznającego się do winy, ex-ministra w rządzie Donalda Tuska od początku walczą, by mógł on odpowiadać z „wolnej stopy”. Bezskutecznie.

– 24 listopada 2020 roku, po rozpoznaniu zażalenia obrońców podejrzanego Sławomira Nowaka na postanowienie sądu okręgowego z 15 października 2020 r., w przedmiocie przedłużenia tymczasowego aresztowania, Sąd Apelacyjny w Warszawie, postanowił utrzymać w mocy zaskarżone postanowienie – relacjonuje w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim” sędzia Jerzy Leder, rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

I dodaje:

– Sąd apelacyjny uznał, że uwzględnienie wniosku Prokuratury Okręgowej w Warszawie i przedłużenie aresztu wobec Sławomira Nowaka do 16 stycznia 2021 r., jest zasadne. Zebrane dowody wskazują na wysokie prawdopodobieństwo dokonania zarzucanych podejrzanemu 11 czynów: udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz czynów o charakterze korupcyjnym. Zachodzi obawa matactwa, a czyny zagrożone są surową karą.

Jak słyszymy, chodzi o dowody zgromadzone w kancelarii tajnej (m.in. nagrania rozmów), ale również konsekwentne, wciąż weryfikowane, wyjaśnienia współpodejrzanego.

Czytaj także

Sławomir Nowak pozostanie w areszcie. „Świadek koronny”?

Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o opisanego wcześniej 43-letniego Jacka P., który w śledztwie przesłuchiwany był już kilkanaście razy. Miał on wskazać prokuraturze miejsca ukrycia pieniędzy, rzekomo pochodzących z działalności korupcyjnej, a także opowiedzieć śledczym o, wzmiankowanym wcześniej, procederze obsadzania posad w zarządach spółek energetycznych Skarbu Państwa, w zamian za łapówki.

Dopytywany o Jacka P., sędzia Jerzy Leder tłumaczy, że od prokuratora prowadzącego sprawę otrzymał informację, że wcześniej tymczasowo aresztowany mężczyzna decyzją oskarżenia z 29 października został zwolniony do domu, a zastosowano wobec niego dozór policji, zakaz opuszczania kraju z zatrzymaniem paszportu.

Czytaj także

POLECAMY NA STREFIE BIZNESU:

Powrót do szkół w reżimie sanitarnym

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie