Śląsk, trudna miłość

Kamil Durczok
Udostępnij:
Czekają na mężów w rytmie wyznaczonym przez kopalnianą syrenę. Górnicza szychta to dla nich osiem godzin nerwowego odliczania czasu i wyglądania przez okno przykopalnianego bloku z wielkiej płyty.

Bloku, bo w familokach na Śląsku prawie nikt już nie mieszka.

To jeszcze jeden z fałszywych mitów krążących po Polsce. Taki sam, jak ten o siedmiotysięcznych zarobkach i specjalnych sklepach. Albo ten szczególnie wredny: o żonach górników trudniących się prostytucją. Nie pierwszy, nie ostatni. Trudna miłość Śląska do Polski ma swoją cenę.

Polska spogląda na Śląsk ze współczuciem i zrozumieniem tylko wtedy, kiedy czołówki mediów pełne są doniesień o ofiarach tąpnięcia albo wybuchu metanu. Wtedy też panowie redaktorzy albo panie reporterki docierają do typowej górniczej rodziny.

Wtedy słowa "górniczy trud" nabierają innego wymiaru. Na co dzień jest ton oburzenia kolejnymi górniczymi protestami w stolicy. Albo pobłażliwości i ironii. Tak jak wtedy, gdy żony strajkujących w Budryku przyjechały do Warszawy. Trochę było podśmiewania, kpiny, najmniej zrozumienia.

A codzienność żony górnika to czekanie. Na powrót męża z pracy. Albo na dźwięk syreny specjalnego autobusu, który jedzie do kopalni z ratownikami. Wtedy serce zamiera, rzuca się wszystko i biegnie pod kopalnianą bramę. Wtedy "gruba" zamienia się w oblężoną twierdzę.

Oblężoną przez zapłakane i przerażone kobiety. I przez media, które czasem pokażą kawałek prawdziwego Śląska. Ale częściej wejdą z buciorami w sam środek ludzkiej tragedii. Potem policzą trupy, pokażą pogrzeb i pojadą sobie.

Żony górników zostaną ze swoim strachem i codziennością, w której trzeba go oswoić. Same nikomu się nie poskarżą, bo to nie honorowo płakać ko-muś w mankiet. Ślązaczki nigdy się nie skarżyły, choć okazji zebrałoby się sporo. Najwyżej wypłaczą się do krochmalonej poduszki.

A potem pomyślą, że fajnie byłoby, gdyby ktoś przyznał, że śląska rzeczywistość nie jest czarno-biała. I między pijanym łobuzem udającym protestującego górnika pod Sejmem a Śląskiem, któremu współczują, jest jakaś prawda o tym regionie. I że warto złamać mity, by ją poznać.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie