Skoki narciarskie. Sven Hannawald: Kamil Stoch to wielki...

    Skoki narciarskie. Sven Hannawald: Kamil Stoch to wielki sportowiec i świetny człowiek

    Kaja Krasnodębska

    Sportowy24

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Skoki narciarskie. Kamil Stoch nadal jest najlepszy, nie osiadł na laurach. Dla mnie jest faworytem do zdobycia Kryształowej Kuli i złotego medalu mistrzostw świata - ocenia legenda skoków narciarskich Sven Hannawald.
    Sven z żoną Melissą (była piłkarka Wolfsburga) i synem Glenem

    Sven z żoną Melissą (była piłkarka Wolfsburga) i synem Glenem ©Instagram/svenhannawald

    Nowy sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich rozpoczyna się w piątek w Wiśle. Podobno większość skoczków uważa, że najlepsza atmosfera jest właśnie w Polsce.

    Rzeczywiście - konkursy w Wiśle i Zakopanem to dla każdego skoczka ogromne przeżycie. Tutaj kibice nigdy nie zawodzą, bez względu na pogodę pojawiają się w komplecie i zawsze atmosfera jest świetna. To duża przyjemność móc skakać przy takich fanach. W Polsce na każdym kroku czuć, że skoki narciarskie są dla Polaków bardzo ważne. Wcale się temu nie dziwię, macie naprawdę świetnych zawodników. Uważam, że w tym roku w konkursach drużynowych Polska nie będzie miała sobie równych.

    W Polsce skoki to drugi po piłce nożnej sport narodowy. W Niemczech tych dyscyplin, w której reprezentacje osiągają sukcesy, jest znacznie więcej. Jak ważne są u was skoki?

    Piłka nożna czy piłka ręczna mają nieco więcej kibiców. Więcej osób trenuje te sporty. Niemcy lubią jednak skoki, bo są dla nich nieoczywiste. Fan nie potrafi sobie wyobrazić, co czujemy tam na górze, nie wie jak to jest lecieć przez te kilka sekund. Ludzie są ciekawi i dlatego nas oglądają. Podczas Turnieju Czterech Skoczni czy konkursu w Willingen kibiców jest sporo.

    W ubiegłym sezonie zrezygnowano z konkursu w Sap-poro i wszystkie zawody odbywały się w Europie. Teraz powrócono ze skokami w Japonii, mówi się sporo o Stanach Zjednoczonych. To dobry pomysł, żeby zawodnicy musieli tyle podróżować?


    Nie było konkursu w Japonii, były natomiast igrzyska olimpijskie w Pjongczangu, więc najlepsi zawodnicy nie uniknęli lotu do Azji. Podróże oczywiście są męczące, ale w dzisiejszych czasach nie stanowią większego problemu, skoczkowie muszą być na nie przygotowani. Powrót do konkursów w USA to fajny pomysł. Regularnie odbywają się tam zawody Pucharu Kontynentalnego, jest dobra organizacja, zainteresowanie kibiców... Czemu więc nie zrobić tam również Pucharu Świata? Gdy ja skakałem, mieliśmy konkursy w Ameryce i bardzo dobrze je wspominam. USA nie ma może zawodników w ścisłej czołówce, ale ludzie lubią tę dyscyplinę, licznie przychodzili nas oglądać. Bardzo fajna atmosfera.

    Niemcy i Norwegia w tym sezonie znów będą mocne?

    Tak jak w poprzednim sezonie, tak i w tym, najpewniej będą najpoważniejszymi rywalami Polaków. Jedni i drudzy mają kilku dobrych skoczków: u nas jest m.in. Richard Frei-tag, Andreas Wellinger, do skoków po kontuzji wraca Severin Freund. Jestem ciekawy, jak się zaprezentuje po długiej przerwie. Jest bardzo głodny skoków i myślę, że ma szansę znowu znaleźć się w czołówce. Do Wisły nie przyjedzie, co uważam za dobrą decyzję. Severinowi zawsze lepiej skakało się na większych skoczniach, a zaplanowany po Wiśle konkurs w Kuusamo rozgrywany jest już na nieco większym obiekcie. Freund powinien się na nim pojawić i trzymam kciuki za jego dobre skoki. Ciężko na to pracował. Co do Norwegów, to mają Roberta Johanssona, który jest jednym z faworytów do zdobywania miejsc na podium w kolejnych konkursach tego sezonu. Uważam jednak, że w tej chwili Kamil Stoch jest lepszym zawodnikiem, chyba najlepszym na tę chwilę. Osiągnął już bardzo dużo, ale wciąż prezentuje świetną formę i będzie walczył o Kryształową Kulę. Oprócz niego są jeszcze Maciej Kot, Piotr Żyła czy Stefan Hula, którzy także są bardzo mocnymi zawodnikami. Stefan Horngacher potrafi ich przygotować. Przez te lata ułożył sobie zespół, a czas działa tylko na jego korzyść. Polacy poznali jego metody, zaakceptowali je i pod jego skrzydłami jeszcze się rozwinęli.

    SKOKI NARCIARSKIE NA ŻYWO PUCHAR ŚWIATA W RUCE KUUSAMO: PROGRAM TRANSMISJI, WYNIKI NA ŻYWO

    Austria też ma dobrych skoczków - Stefana Krafta, czy Michaela Hayboecka…

    Tak, to dwaj dobrzy zawodnicy. Od lat nie wypadają z czołówki, wciąż walczą o najwyższe lokaty. Ja jestem pod wrażeniem Daniela Hubera, który pod koniec letniej Grand Prix skakał bardzo dobrze. To młody, niedoświadczony zawodnik. To ma być jego pierwszy pełen Puchar Świata. Jedzie teraz do Wisły i myślę, że może sprawić niespodziankę.

    Letnią Grand Prix wygrał Rosjanin Jewgenij Klimow. Ma szansę zawalczyć o zwycięstwo również zimą?

    Letnie konkursy zwykle nie przekładają się na zwycięstwa zimą. Spójrzmy chociażby na poprzednie sezony, kiedy latem wygrywali Dawid Ku-backi i inni. Potem nieźle radzili sobie również zimą, ale nie udało im się zgarnąć Kryształowej Kuli. Wynika to z innej specyfiki zawodów. Zima dla skoczków jest naturalnie ważniejsza, latem jedynie przygotowują się do Pucharu Świata. Z tego powodu opuszczają kolejne konkursy. Praktycznie nie ma skoczka, który wystąpiłby we wszystkich zawodach Letniej Grand Prix, ci najlepsi pojawiają się tylko kilkakrotnie, często mijając się ze sobą. Dopiero zimą mają szansę na bezpośrednie starcia.

    Podczas Letniej Grand Prix pojawił się konkurs w rumuńskim Rasnovie. Co pan myśli o organizowaniu zawodów w krajach, gdzie nie ma skoczków na najwyższym poziomie?

    To bardzo dobry pomysł. Uważam, że Walter Hofer podjął słuszną decyzję o organizacji zawodów w Rumunii. Oczywiście, na razie w Pucharze Świata nie ma zawodników z tego kraju, ale są skocznie. Konkursy - czy to zimą czy latem, pomagają rozpropagować ten sport w nowym miejscu. Na podobnej zasadzie powinniśmy skakać na Ukrainie czy na Słowacji. Mają naprawdę dobre obiekty, a im częściej kibice będą mogli oglądać tych najlepszych, tym więcej z nich zainteresuje się tym sportem i być może pośle potem swoje dzieci na zajęcia. Taka odmiana jest dobra również dla zawodników, którzy przyzwyczajają się do niektórych obiektów. W większości miejsc pojawiają się regularnie co rok. Rumunia to miła odmiana.

    Do Wisły nie przyjeżdża Peter Prevc. Przez tę nieobecność będzie w tym sezonie bez szans na walkę o Kryształową Kulę?

    To tylko sto punktów. Jeżeli dobrze zaprezentuje się w kolejnych miesiącach, nie będzie miało to żadnego znaczenia. Wisła to mała skocznia, silną stroną Petera zawsze były loty, będzie więc w stanie nadrobić tę stratę. Wszyscy pamiętamy, co robił w sezonie 2015/2016. Za nim jednak cięższy okres - poprzedniej zimy plasował się głównie w drugiej dziesiątce, latem przeszedł zabieg, który zaburzył przygotowania. Myślę jednak, że jest w stanie wrócić do dawnej formy.

    Poprzednia zima należała do Kamila Stocha. Wygrał właściwie wszystko, co było do wygrania, w tym wszystkie konkursy Turnieju Czterech Skoczni, powtarzając pana wyczyn.

    To wielki sportowiec i świetny człowiek. To, czego dokonał w ubiegłym sezonie, jest niewyobrażalne. Bardzo mu kibicowałem, cieszę się z jego sukcesów. Mimo wszystko pozostał normalnym facetem. Nie osiadł na laurach, nadal ciężko pracuje. Dlatego wierzę, że również w tym roku może być najlepszy. Dla mnie jest głównym faworytem zarówno do zdobycia Kryształowej Kuli, jak i złotego medalu mistrzostw świata. Choć zawsze powtarzam, że trudno jest zawsze wygrywać, to Kamil może dalej to robić.

    Które zawody są trudniejsze: Raw Air czy Turniej Czterech Skoczni?

    To dwa zupełnie różne konkursy. Jeśli chodzi o samą fizyczność, to trudniejszy jest turniej Raw Air. Warunki atmosferyczne są tam mniej przyjazne, a konkursy - czy to kwalifikacje, czy właściwe zawody, odbywają się codziennie. Nie ma nawet dnia na odpoczynek. Zaraz po jednym konkursie, jest kolejny i po słabszych zawodach, też nie ma chwili na analizę. Pod względem mentalnym trudniejszy może być jednak Turniej Czterech Skoczni. To turniej o długiej tradycji, dla wielu skoczków jeden z najważniejszych w sezonie. Atmosferę budują tam kibice, którzy licznie pojawiają się na skoczniach. Dopingiem dodają prestiżu, a zawodnikom mobilizacji.

    Czeka nas sezon nieolimpijski. Któryś z tych turniejów będzie najważniejszym jego punktem?

    To dwa bardzo ważne konkursy, ale najważniejsze będą oczywiście mistrzostwa świata w Seefeld. Nie tylko dla Austriaków, którzy są ich gospodarzami. Na Puchar Świata składa się wiele skoków, jeden gorszy nie skreśla jeszcze z walki o Kryształową Kulę. Tutaj każdy zawodnik ma zaledwie kilka prób, nie ma czasu na potknięcie. Myślę, że koniec lutego, początek marca to moment, na który skoczkowie szykują swoją formę.

    Puchar Świata już od 16 listopada. Wszystkie skoki w kwalifikacjach i konkursach pokaże na żywo wyłącznie Euro-sport. W dniach kwalifikacji oraz wybranych konkursów zaplanowano studio z udziałem ekspertów Eurosportu. Podczas wszystkich europejskich konkursów i kwalifikacji, na skoczniach obecni będą reporterzy Eurosportu, którzy przeprowadzą wywiady z gwiazdami .

    SKOKI NARCIARSKIE NA ŻYWO PUCHAR ŚWIATA W RUCE KUUSAMO: PROGRAM TRANSMISJI, WYNIKI NA ŻYWO

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo