„Skłonny do zdrady, kłamstwa i oszustwa”. Rosjanie nie chcą walczyć na Ukrainie

OPRAC.:
Grzegorz Kuczyński
Grzegorz Kuczyński
Wielu żołnierzy, którzy wrócili do kraju po paru tygodniach walki na Ukrainie, nie chce wracać na front
Wielu żołnierzy, którzy wrócili do kraju po paru tygodniach walki na Ukrainie, nie chce wracać na front mil.ru
Udostępnij:
Coraz więcej rosyjskich żołnierzy odmawia wyjazdu na front ukraiński. Także tych, którzy już walczyli, i wrócili na pewien czas do kraju dla przegrupowania sił. Do więzienia jeszcze nie trafiają, ale dostają „wilczy bilet”, który utrudni im życie w Rosji.

- Pewnego ranka zadzwonili do mnie z biura dowódcy dywizji w obwodzie amurskim, gdzie służył Pawlik - mówi kobieta z obwodu tambowskiego, która prosiła o podanie tylko swojego imienia, Jelena. - Mężczyzna powiedział: „Czy wie pani, że szukają pani syna? Pawlik miał wsiąść do pociągu, ale tego nie zrobił. Razem z nim było pięciu innych żołnierzy”. Syn Jeleny, Paweł, służył w obwodzie amurskim, gdy 24 lutego Rosja najechała na Ukrainę. Niemal natychmiast jego jednostka została wysłana na front, gdzie prawie 40 dni był w walce. Następnie jego jednostkę odesłano do Rosji, aby się przegrupowała - powiedziała Jelena w wywiadzie dla RFE/RL. Kiedy jego jednostka przygotowywała się do powrotu na Ukrainę, Paweł odmówił.

Syn Jeleny jest jednym ze znacznej liczby rosyjskich żołnierzy kontraktowych, którzy odmówili walki na Ukrainie albo już tam walczyli i nie chcą wracać. Prawnik Paweł Czikow, założyciel organizacji pozarządowej Agora zajmującej się pomocą prawną, napisał na Telegramie, że ponad 1 tys. wojskowych i żołnierzy Gwardii Narodowej z co najmniej siedmiu regionów Rosji odmówiło wyjazdu na Ukrainę. Rusłan Lewijew, założyciel Conflict Intelligence Team, rosyjskiej organizacji pozarządowej, która monitoruje informacje z otwartych źródeł na temat rosyjskiego wojska, powiedział Current Time, że rzeczywista liczba takich przypadków może być znacznie większa i że odmowy mogą poważnie utrudniać rosyjskie wysiłki zmierzające do przegrupowania i wznowienia operacji wojskowych we wschodniej Ukrainie. - Tacy żołnierze znajdują się praktycznie w każdej jednostce, która wróciła z Ukrainy. Według naszych szacunków od 20 do 40 procent żołnierzy służby kontraktowej, którzy wrócili z Ukrainy i są przygotowywani do odesłania, odmawia powrotu do walki – mówi Lewijew.

Większość z tych żołnierzy nie jest dezerterami, ale mogą im grozić konsekwencje prawne za odmowę wykonania rozkazów. Aby jednak doprowadzić do skazania, prokuratorzy muszą wykazać, że rozkaz był zgodny z prawem, a odmowa jego wykonania spowodowała "znaczną szkodę" dla wojska/ - Z przypadków, które widzieliśmy, wynika, że są oni zastraszani groźbami oskarżenia i rozpracowywani przez prokuratorów wojskowych – powiedział Lewijew. - Obywatele mają prawo odmówić wyjazdu na obcą wojnę i zabijania ludzi - powiedział prawnik Agory Michaił Beniasz, który świadczy usługi prawne niektórym żołnierzom, którzy odmówili. - Mają też prawo nie brać udziału w „specjalnej operacji wojskowej”. Z definicji do udziału w „specjalnych operacjach wojskowych” wysyła się tylko żołnierzy sił specjalnych, którzy są przeszkoleni do takich działań ....".

Nieznana liczba żołnierzy została jednak zwolniona ze służby wojskowej za odmowę walki na Ukrainie, napisał na Telegramie prawnik Maksim Grebeniuk. Zamieścił również zdjęcie pieczątki, która rzekomo została umieszczona w książeczce wojskowej jednego z żołnierzy, który odmówił służby na Ukrainie, którego nazwiska Grebeniuk nie ujawnił, ale który podobno służył w 136. brygadzie strzelców zmotoryzowanych. "Skłonny do zdrady, kłamstwa i oszustwa" - czytamy na oficjalnie wyglądającej pieczątce. Grebeniuk twierdzi, że żołnierz powiedział mu, że służył siedem miesięcy w Syrii i otrzymał "urlop wypoczynkowy i rehabilitacyjny", który został cofnięty, gdy otrzymał rozkaz wyjazdu na Ukrainę. Taka pieczątka w książeczce wojskowej może utrudnić żołnierzowi znalezienie pracy lub podjęcie studiów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Świat bez broni jądrowej. Apel w 77. rocznicę ataku na Nagasaki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie