Skazani wczoraj zomowcy na razie nie trafią do więzienia

IAR
Udostępnij:
Skazani wczoraj za strzelanie w 1981 roku do górników z kopalń "Wujek" i "Manifest Lipcowy" zomowcy na razie nie trafią do więzienia. Zanim Sąd Okręgowy w Katowicach wezwie ich do odbycia kary, muszą być wykonane obowiązujące procedury.

Zdaniem rzeczniczki Sądu Okręgowego w Katowicach, Hanny Szydziak, to trochę potrwa. Najpierw Sąd Apelacyjny musi sporządzić pisemne uzasadnienie swojego wyroku, następnie przekazać akta Sądowi Okręgowemu, by można było skierować wyroki do wykonania.

Na sporządzenie takiego uzasadnienia Sąd Apelacyjny ma miesiąc. W szczególnych przypadkach jednak termin ten może zostać wydłużony.

Data sporządzenia pisemnego uzasadnienia rozpoczyna również 30-dniowy termin, jaki mają strony na złożenie skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego.

Adwokaci skazanych zomowców zapowiedzieli, że rozważą złożenie takich wniosków po konsultacji ze swoimi klientami.

Spośród 14 skazanych zomowców, jedynie były dowódca plutonu specjalnego ZOMO Romuald Cieślak przebywa w areszcie, pozostali odpowiadali w procesie z wolnej stopy.

Wczoraj Sąd Apelacyjny skazał Cieślaka na 6 lat więzienia, dwaj jego podwładni usłyszeli wyrok 4 lat więzienia, a 11 innych 3,5 roku pozbawienia wolności.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie