reklama

Skandal seksualny i dymisje w Akademii Szwedzkiej, przyznającej Literacką Nagrodę Nobla

Aleksandra Gersz AIPZaktualizowano 
AFP/EAST NEWS
To największy w 232-letniej historii kryzys wizerunkowy Akademii Szwedzkiej, prestiżowej instytucji, która przyznaje Literacką Nagrodę Nobla. Jej szefowa podała się do dymisji, oprócz niej odeszło czterech innych członków. Ma to związek ze skandalem seksualnym i serią przecieków dotyczących laureatów literackiego Nobla, w tym Wisławy Szymborskiej.

Skandal, który wstrząsnął Akademią Szwedzką oraz całą Fundacja Nobla, wybuchł już w listopadzie 2017 roku, a dziś obserwujemy jego kulminację. 18 kobiet oskarżyło wówczas Jean-Claude’a Arnaulta, męża członkini akademii Katariny Frostenson, o molestowanie seksualne.

Arnault to znana i wpływowa postać w szwedzkim środowisku intelektualnym - prowadzi w Sztokholmie klub kulturalny i jest mężem wieloletniej członkini Akademii Szwedzkiej, Katariny Frostenson. Instytucja współfinansowała również jego klub.

Po wybuchu skandalu stała sekretarz Sara Danius wyraziła obawy, że gremium mogło złamać swoje zasady w kwestii konfliktu interesów. Mimo że Arnaultowi nie postawiono kryminalnych zarzutów dotyczących nadużyć seksualnych, Akademia Szwedzka wszczęła własne śledztwo, sprawę zaczęła również badać szwedzka prokuratura. Instytucja, która co roku przyznaje Literacką Nagrodę Nobla, zerwała z Arnalutem wszelkie kontakty.

Przecieki o Noblach dla Szymborskiej, Dylana i innych

Nie był to jednak koniec kontrowersji z udziałem Szweda. Jak podaje „The Times”, dochodzenie wykazało, że Jean-Claude Arnault był źródłem przecieków o laureatach Nagrody Nobla. Miał on przedwcześnie mówić o tych najważniejszych w świecie literatury wyróżnieniach m.in. w 1996 r., kiedy Nobel trafił w ręce polskiej poetki Wisławy Szymborskiej. Mąż członkini Akademii Szwedzkiej Katariny Frostenson przyczynił się również do przecieku na temat nagrody dla Elfriede Jelinek (2004 r.), Harolda Pintera (2005), Jeana-Marie Gustave’a Le Clézio (2008), Patricka Modiano (2014), Swietłany Aleksijewicz (2015) oraz Boba Dylana (2016).

Sam Arnault twierdzi jednak, że jest niewinny. - Jean-Claude Arnault odrzuca wszystkie zarzuty dotyczącej kryminalnej działalności i wszystkie inne, które zostały mu postawione - powiedział agencji Reuters prawnik Szweda Bjorn Hurtig.

Szwedzka prokuratura wciąż kontynuuje śledztwo. W marcu poinformowała jednak, że niektóre wątki zostały już umorzone. Powodem był brak ostatecznych dowodów lub przedawnienie.

Cała afera mocno podzieliła członków Akademii Szwedzkiej. W ubiegłym tygodnia swoją rezygnację złożyło trzech z nich: Klasa Ostergren, Kjell Espmark i Petera Englun. Swoją decyzję podjęli w ramach protestu. Podczas głosowania gremium nie zgodziło się bowiem na usunięcie ze składu Katariny Frostenson.

Odbudowa prestiżu potrwa wiele lat

Po burzliwym tygodniu swoją rezygnację ogłosiła szefowa Akademii Sara Danius. - To, że powinnam zrezygnować z roli stałego sekretarza było życzeniem Akademii. Podjęłam więc decyzję ze skutkiem natychmiastowym. Rezygnuję również ze członkostwa - powiedziała Danius w czwartek wieczorem dziennikarzom, po trzygodzinnym spotkaniu z pozostałymi członkami. Nie wyjawiła jednak czy zadecydowali oni o jej odejściu w wyniku głosowania. Była już szefowa Akademii Szwedzkiej dodała jednak, że skandal „znacząco już wpłynął na Nagrodę Nobla, co jest dość dużym problemem”. Bezpośrednio po niej odeszła sama Frostenson. Jak zaznaczyła, „ma nadzieję, że Akademia Szwedzka przetrwa”.

Rezygnacja Danius oraz aż czterech członków to poważny cios dla Akademii Szwedzkiej. Odejście z gremium, w którym członkostwo jest dożywotnie, zdarza się bowiem wyjątkowo rzadko. W przypadku rezygnacji lub śmierci członka 18-osobowego komitetu nie wybiera się również jego następcy. Oznacza to, że obecnie Akademia Szwedzka liczy tylko 11 członków (już wcześniej dwóch członków nie brało bowiem udziału w jej pracach). Z kolei do podejmowania decyzji potrzebnych jest 12 osób.

Sytuacją w Akademii Szwedzkiej martwi się już nie tylko Fundacja Nobla, która finansuje prestiżowe nagrody, ale również król Szwecji Karol XVI Gustaw. W środę, czyli jeszcze przed rezygnacją Sary Danius, zarząd fundacji wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że sytuacja w Akademii Szwedzkiej szkodzi wizerunkowi całej Nagrody Nobla. - Zaufanie do Akademii Szwedzkiej zostało znacząco zniszczone - dodała Fundacja Nobla i zażądała, aby instytucja podjęła konkretne kroki, które będą miały na celu odbudowanie zaufania.

Afera wstrząsnęła samymi członkami Akademii. Wydali oni oświadczenie, w którym przyznają, że odbudowa prestiżu instytucji zajmie całe lata.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
KUKUNIO BRONEK

AKademia przyznaje nagrody szpiclom czego dowodem jest agent TW ...BOLEK WALEK WALEK BOLEK

o
oO

Polskatimes, kto wam robi korekty, poprawnosci gramatycznej i interpunkcyjnej, prezentowanych tekstow? Wstyd.

P
P...

Niestety dzisiaj lepiej ufać złodziejom, niż tym co "budują wartości". Przynajmniej wiadomo o co złodziejowi chodzi. A interesu tych "od wartości" trudno dociec. Chyba ze trafi się im wtopa.

F
Fryderyk

Przecież ten kraj to symbol transparencji, zasad życia społecznego i poprawności politycznej!

G
Gość

Skorumpowane ,zakłamane ,obłudne ,dbające tylko o swój brudny interes .Takie są organizacje ,które powinny być strażnikiem moralności ,pokoju i dobrobytu.

j
jarek

a u Pana poza tym temperatura wysoka, biegunki ciągłe i nieustający wzwód prącia ?

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Skandal seksualny i dymisje w Akademii Szwedzkiej, przyznającej Literacką Nagrodę Nobla

L
Lidia Jasińska

NOBLA trzeba wziąć za pupę!
NOBEL wypromował SZMALCOWNIKA BOLKA - mimo, że miał dokumenty - oryginalne donosy BOLKA na mojego brata Jana Jasińskiego!!! - od tej chwili bandzior, morderca, analfabeta, szmalcownik...etc...etc... praktycznie był nietykalny i stał się słupem SB cji!!!

L
Lidia Jasińska

Kiedy oskarżymy "NOBLA" o wypromowanie SZPICLA???, który sprzedawał prawdziwych bohaterów w kolekturze SB? - oryginalny donos BOLKA na mojego brata Jana Jasińskiego -znajdujący się w archiwach "NOBLA"...
No cóż SB cy...UB cy...WSI owi ...GRU.... to są dopiero magicy - skoro przez 30 lat mogli ukraść narodowi POLSKIEMU cały majątek wypracowany po pożodze wojennej i wstawić na prezydenta 38 milionowego narodu w sercu Europy zbrodniarza, analfabetę, SŁUPA SB BOLKA!
Bolek - mędrzec "ełuropy" a Danka jaka zdolna .. bez ukończonej podstawówki, z pod strzechy i patologicznej rodziny, córka mordercy została kwiaciarką... zmieniła imię (Mirosława) na Danuta i z bolkiem produkowali bachory... chciała mieć mieszkanie i kolorowy telewizor - więc uzgodnili, że sobie dorobią w kolekturze SB!!! - SB ków przyjmowali w domu przy wódeczce!!!... Gdy bolek sprzedał wszystkich kolegów z W-4 i prawie wszyscy musieli opuścić Wybrzeże - skończyło się "źródełko" w kolekturze SB... Teraz bolek trafił do Wyszkowskiego, Gwiazdy... Kościoła, gdzie urzędował znany prałat... pomoc na wystawne życie była zapewniona... tym bardziej, że SB nadal miało go w opiece...
Ostatecznie w 80 roku bolek zamordował 19 letniego Tadzia Szczepańskiego - (tak jak WSIowy BUL zastrzelił Aleksandra Zarajczyka...) ... Służby sowieckie wstawiły go na przywódcę strajku w Stoczni - chociaż ten bydlak dawno już nie był pracownikiem Stoczni!!! BOLEK stał się nie tylko szpiclem Solidarności .. ale tez SŁUPEM SB cji i GRU!!! - Teraz słup-robol posłużył do omamienia Polaków - niby swój - robotnik... a tak naprawdę narzędzie w rękach SŁUŻB, które zrobiły z Polakami co chciały, a firmował to bezwolny bandzior - analfabeta!!!
Danuta została "pisuarką" ... chyba kończyła szkoły "za oczami" i dlatego wychowała pomroczności jasne, rozwarte krocza, narkomanów, zdrajców, naciągaczy, alkoholików - słowem patologia jak u Wałęsów i Gołasiów! ...

L
Lidia Jasińska

...Pojawia się w tym techniczny szkopuł. Jak skryć przeszłość poetki? Jak wytłumaczyć, że owszem komunizowała, ale wszyscy przecież w młodości komunizują? Że była poetką stalinowską? A fe! Niedobrzy ludzie mówią różne rzeczy. Że profesor Stanisław Adamczewski odebrał sobie życie zaszczuty przez takich, jak ona? A kto w Szwecji słyszał o profesorze Adamczewskim, który w roku 1950 został usunięty z uczelni i pozbawiony możliwości zarobkowania? Ważne, że grunt do nagrody dla stalinowskiej aktywistki w roku 1996 jest przygotowany. Do Polski dochodzą wieści, że laureatem nagrody może zostać Herbert. Polacy są podekscytowani. Nie wiedzą, że semafory dają już zielone światło osobie, która domagała się śmierci dla biskupa Kaczmarka i pisała wiersze ku czci Stalina. Należąc też prawie do końca do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej spełniała w niej rolę aktywistki, której bliżej było z lekturą “Nie” Urbana, niż z wolno odradzającą się pamięcią zbrodni wobec generała Emila Fieldorfa, czy rotmistrza Witolda Pileckiego...

L
Lidia Jasińska

..... „Konflikt Herberta - pisze Gelberg - ze środowiskiem tzw. lewicy laickiej, w latach 70. i 80. uważającym go za swojego idola, po odzyskaniu niepodległości skupionym wokół "Gazety Wyborczej", nie zrodził się z tego powodu, że poeta dokonał jakiejś wolty. Było dokładnie odwrotnie! Naczelny ?GW padający kiedyś przed poetą na kolana (Michnik uwielbia takie teatralne gesty), jakoś nie chciał po roku 1989 zrozumieć, że Herbert przez całe życie był constans. Nie tylko w czasach komuny, również w wolnej Polsce. Środowisko to darowałoby Herbertowi, gdyby zdecydował się nie schodzić z Olimpu i wypowiadał za pośrednictwem swoich wyrafinowanych, a zarazem klasycznych wierszy. Ale publicystyki drukowanej na łamach "Tygodnika Solidarność", nazywającej rzeczy po imieniu i wprost, środowisko to nie mogło ścierpieć. Zaczęła się wojna, z tamtej strony prowadzona bynajmniej nie z otwartą przyłbicą. Pierwszą metodą oponentów Herberta było przemilczanie. Drugą - dezawuowanie. Idę o zakład, że w tym, iż Herbert nie dostał Nobla, maczali w jakiś sposób palce jego wpływowi, krajowi adwersarze. Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że co najmniej kilkakrotnie był wcześniej zgłaszany do tej nagrody, że ze względu na liczne tłumaczenia jego poezji w językach angielskim i niemieckim, a także na opracowania krytyczno-literackie, był na świecie poetą znanym i uznanym. A o Wisławie Szymborskiej, z powodu braku wspomnianych atrybutów, nikt poza Polską praktycznie nie słyszał. I nie chodzi mi tu tylko o fakt, że Herbert nie został odpowiednio uhonorowany, gdyż na liście literackich noblistów jest niemało twórców drugorzędnych. Mam pretensje o to, że gdyby Herbert dostał Nobla, być może dłużej by żył...

L
Lidia Jasińska

................. Andrzej Gelberg, naczelny „Tygodnika Solidarność” tak publikację wywiadu z Herbertem wspomina:
„Wywiad zatytułowaliśmy "Pojedynki Pana Cogito" i narobiło się dużo szumu. Śmiertelnie obraził się Czesław Miłosz, Adam Michnik porównany w wywiadzie przez Herberta do komunistycznego Dyzmy, na początek nabrał wody w usta, ale jasne było, że nie zapomni i nigdy nie wybaczy. I tak też się stało. Nawet w ostatnim ( dzień po śmierci poety ) pozornie hagiograficznym tekście, autor „Z dziejów honoru polskiego” nie odmówił sobie kąśliwej uwagi, że Herbert w ostatnich latach nie ustrzegł się wzięcia udziału w polskim piekle. Ten wywiad stał się początkiem moich stałych, już nie tylko telefonicznych, kontaktów ze Zbigniewem Herbertem. Nie były one zbyt częste, choć jeśli dochodziło do naszych rozmów u Niego w domu, trwały wiele godzin.(...)”

Nobel dla Szymborskie to była zemsta Salonu - „warszawki” i „Krakówka”, środowiska „Gazety Wyborczej”... i wielka strata dla polskiej kultury, bo komu jak komu, ale po 89 roku nagroda Nobla dla literata z Polski należała się nie byłej stalinistce, ale właśnie Herbertowi, nie tylko z uwagi na polityczny constans poety, ale przede wszystkim dla wagi i powagi gatunkowej twórczości Herberta.
To była i jest twórczość na Nobla! ...

L
Lidia Jasińska

.... Wielu miało i ma na ten temat wątpliwości. Byli przecież i inni kandydaci – Herbert, Różewicz, Herling – Grudziński, Lem. Wielu uważało i podzielam to zdanie, że to nie Wisławie Szymborskiej powinien był przypaść literacki Nobel 1996 roku, lecz właśnie Zbigniewowi Herbertowi.

Wtedy, w latach 90-tych wydawało się, że jeśli Nobel literacki dla Polski, to po 1989 r., na odzyskanie niepodległości i po upadku komuny, powinien otrzymać poeta, którego wiersze o Panu Cogito recytowano w latach 70-tych i 80-tych, w czasach Solidarności, niczym modlitwy, a jego twórczość, tłumaczoną na angielski i niemiecki, w świecie znano i uznawano. A jednak nagrodę Nobla otrzymała nieznana światu exstalinistka Szymborska.
Dlaczego tak się stało?
Ano dlatego, że Herbert zbuntował się przeciw Salonowi i ośmielił się krytykować polityczne wybory po 89 roku, stał już nie po tej stronie co trzeba, w dodatku „Tygodnik Solidarność” opublikował z nim wywiad "Pojedynki Pana Cogito". ...

L
Lidia Jasińska

"NOBEL" ma w swoich dokumentach oryginalny donos bolka na mojego brata, gdzie bandzior bolek robi z mojego brata Jana Jasińskiego - ZŁODZIEJA!!!
oto treść donosu bolka w archiwach NOBLA:
„Jasiński opowiadał mi również, że w dniu 12 lub 13 [stycznia 1971 r.] (dokładnie nie wiem) na godz. 17.00 wzywany jest na MO. Rozmowy tej specjalnie nie obawia się. Uważam, że rozmowa z nim powinna być delikatna, gdyż może on bardziej zamknąć [się] w sobie i nie uzewnętrzniać swych myśli. Ponadto uważam, że w tej chwili Jasiński może być członkiem jakiegoś tajnego komitetu. W tej chwili Jasiński darzy mnie zaufaniem i w najbliższym czasie będę mógł podać bliższe szczegóły o nim i jego działalności. W rozmowie z innymi kolegami dowiedziałem się, że Jasiński w czasie wydarzeń grudniowych brał udział w grabieżach. Były to rzeczy kosmetyczne” — pisał „Bolek” w styczniu 1971 r.
tak pisze Cenckiewicz o bohaterach grudnia 70:
Panie Szczepanie i Panie Janku - to zaszczyt być dzisiaj w MON razem z Wami! Jesteście obok takich ludzi jak Henryk Lenarciak, Kazimierz Szołoch (jego córka - Anna, odebrała specjalny list gratulacyjny od Pana Ministra), Henryk Jagielski czy Józef Szyler prawdziwymi bohaterami rewolty grudniowej! Moimi bohaterami!..."

Dodaj ogłoszenie