Simon Sebag Montefiore: Putin ma duże szanse rządzić dłużej niż Stalin

Agaton Koziński
Agaton Koziński
AP/Associated Press/East News
Stalin uważał się za marksistowskiego dyktatora, papieża marksizmu oraz rosyjskiego cara. Był niezwykle podejrzliwy wobec Polaków, tak samo jak carowie z dynastii Romanowów bali się Polski od czasów Wielkiej Smuty - mówi Simon Sebag Montefiore, brytyjski historyk

Czy Rosję Władimira Putina można porównać ze Związkiem Radzieckim Józefa Stalina? Co te kraje mają ze sobą wspólnego?
Moim zdaniem takie porównania są jednak zbytnim uproszczeniem. Sądzę, że między nimi nie występuje bezpośrednia analogia ani podobieństwo między stalinowskim ZSRR a Rosją putinowską. Stalin był fanatycznym marksistą, który kazał stracić lub więzić miliony niewinnych ludzi. Za to Putin jest autorytarnym nacjonalistą o dyktatorskich zapędach, który odbudował rosyjskie państwo oraz wykorzystuje służby i organy bezpieczeństwa do tego, aby zastraszyć opozycję, manipulować wyborami i wspierać własne jednowładztwo.

Słowo „jednowładztwo” świetnie pasuje też do Stalina.
Wydaje mi się, że Putin w wielu aspektach bardziej przypomina późnych carów z dynastii Romanowów, Mikołaja I i Aleksandra III. Putin nigdy nie uczynił z masowego mordu swojej metody rządzenia. Z drugiej strony jego Kreml opiera swą legitymację i prawowitość na zwycięstwie odniesionym w 1945 roku - i w tym miejscu wracamy do Stalina.

W książce „Stalin: dwór czerwonego cara” wspomniał Pan, że dziadek Putina pracował jako kucharz w jednej z willi Stalina. Można to traktować jako symbol ciągłości między Związkiem Radzieckim i współczesną Rosją?
Przede wszystkim pokazuje to nam, że Putin w sowieckich czasach miał kontakty w służbach bezpieczeństwa. Z pewnością był to jeden z powodów, dla których sam wstąpił do KGB (czyli do Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego przy Radzie Ministrów ZSRR). Kluczową cechą Putina jest to, że napawa go duma z powodu bycia czekistą i członkiem KGB.

Jakim przywódcą był Józef Stalin? Jakby Pan go zdefiniował? Jaka była jego wizja Związku Radzieckiego?
Bez wątpienia Stalin był fanatycznym i zagorzałym wyznawcą marksizmu-leninizmu. Ta doktryna łączyła i spajała ideologię - narzuconą Rosjanom siłą, której utrzymanie wymagało ciągłego rozlewu krwi - z jego wizją Związku Radzieckiego jako państwa wielonarodowościowego. On chciał kraju jako światowej potęgi o kulturze narodowej, z misją szerzenia międzynarodowej rewolucji, która ostatecznie pokona kapitalistyczny Zachód. Jego rosyjski punkt widzenia sprawił, że był niezwykle podejrzliwy wobec Polaków, tak samo jak carowie z dynastii Romanowów bali się Polski od czasów Wielkiej Smuty.

Co Stalin myślał sam o sobie? Uważał się za dyktatora? A może uważał, że może wszystko, bo jest kolejnym rosyjskim carem - tylko bez korony?
Stalin uważał się za marksistowskiego dyktatora, papieża marksizmu oraz rosyjskiego cara. Nie widział sprzeczności między tymi tytułami. Był wszystkimi trzema postaciami naraz.

Co było głównym celem Stalina? Przede wszystkim utrzymanie władzy, czy może raczej „eksport rewolucji” za granicę?
Oczywiście, że od zawsze pragnął eksportować rewolucję do innych krajów. Zresztą był to nieodłączny element ideologii marksistowsko-leninowskiej. Jednak on sam podchodził do tego zagadnienia pragmatycznie i nie tracił głowy. Spróbował podjąć się tego zadania w latach 1918-1920. Kiedy poniósł porażkę, zbudował Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, po czym powrócił do wcześniejszych rewolucyjnych założeń w latach 1945-1948. Zresztą polscy czytelnicy wiedzą, o czym mówię, ponieważ Polska odczuła to na własnej skórze.

Związek Radziecki istniał jeszcze 40 lat po śmierci Stalina, utrzymując przez ten czas status mocarstwa. Co uczyniło ten kraj tak odpornym na zmiany? Ważniejsza w tym była rola komunistycznej ideologii, czy to raczej dowód skuteczności radzieckich służb?
W dużej mierze swoje przetrwanie Związek Radziecki zawdzięcza trzem zdarzeniom: twardości i nieustępliwości Stalina w latach 1932-1933, sianemu przez niego terrorowi w 1937 roku i przede wszystkim jego zwycięstwu w 1945 roku. Odniesione zwycięstwo jest najlepszą reklamą dla każdego systemu rządów, prawda? Rok 1945 pozwolił Stalinowi stworzyć imperium większe od caratu Romanowów, sięgające aż do Berlina, Warszawy, Budapesztu, Pragi i tak dalej. Jego Rosja była jądrową superpotęgą oraz siłą przemysłową. Wprawdzie rządy jednej partii nigdy nie zapewniły krajowi dobrobytu ani pomyślnej koniunktury, ale za to zagwarantowały imperialny sukces, zwycięstwo i prestiż, które trwały siedemdziesiąt lat.

Putin regularnie odwołuje się do Stalina, w ubiegłym roku zdecydowanie skrytykował próby porównywania go z Hitlerem. Dlaczego tak go broni? Traktuje go jako swój punkt odniesienia?
Dzisiejsza Rosja jest bardzo innym krajem od Związku Radzieckiego pod rządami „Koby”. Nie, z pewnością Putin nie darzy Stalina szacunkiem ani czcią. Skrytykował choćby terror z jego czasów. Ale na pewno rozróżnia on Stalina-tyrana stojącego na czele wielkiego terroru od Stalina-układającego się z Hitlerem i od Stalina-zwycięzcy z 1945 roku. Darzy rewerencją triumfatora z 1945 roku oraz twórcę wielkiej potęgi. Oczywiście takie poglądy sprzyjają Putinowi pod względem politycznym. My, historycy, musimy brać pod lupę całą postać Stalina i jest to o wiele bardziej skomplikowane. Rzecz jasna, występowały podobieństwa między reżimami nazistowskim a sowieckim - na przykład kult jednostki, obozy koncentracyjne, tajna policja. Ale istniały też duże różnice. Nie zapominajmy także o tym, że Wielka Brytania oraz Stany Zjednoczone potrzebowały sojuszu ze stalinowską Rosją, aby wspólnymi siłami pokonać Hitlera.

Czy Putin będzie rządził dłużej niż Stalin? „Koba” trzymał ster rządów przez 29 lat. Obecnemu rosyjskiemu prezydentowi brakuje do tego wyniku jeszcze ośmiu lat.
Tak, Putin ma duże szanse na to, żeby rządzić dłużej od Stalina. I nie powinniśmy lekceważyć tego osiągnięcia. Sprawowanie tak długich rządów w Rosji to niezwykle trudna sprawa. Bez względu na to, co sądzi się o Putinie, trzeba mu przyznać, że najwyraźniej jest wprawnym i zręcznym politykiem.

Choćby długość rządów sprawia, że Putin i Stalin będą ze sobą porównywani. Na ile słusznie?
Nie do końca się z tym zgadzam. Możecie cenić Putina lub też nie darzyć go poważaniem. To prawda, jest autokratą, który sprawuje jedynowładcze rządy za pomocą strachu i czasami ukierunkowanych zabójstw, ale nie jest masowym mordercą ani ideologiem. Widzę w nim więcej podobieństw do carów Mikołaja I i Aleksandra III.

Autor jest publicystą „Wszystko Co Najważniejsze”

„Stalin. Dwór czerwonego cara”, wydawnictwo Znak, Kraków 2021, cena 79,99 zł

Jan Błachowicz, konferencja mistrza UFC

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie