reklama

Sierakowski: Kościół z twarzą Rydzyka i Kaczyńskiego? To się prosi o bunt

RedakcjaZaktualizowano 
Sławomir Sierakowski
Sławomir Sierakowski FOT.BARTEK SYTA
- Kościół przestaje być wyrocznią dla Polaków, a kiedy jeszcze jego najwyraźniejszymi reprezentantami są ojciec Rydzyk i Jarosław Kaczyński, czyli cyniczni politycy skrajnej prawicy, a nie żadni przywódcy duchowi, to sam właściwie prosi się o protest społeczny - mówi Sławomir Sierakowski, publicysta, w rozmowie z Joanną Miziołek.

W kraju, gdzie 90 proc. ludzi deklaruje wyznanie katolickie, coś pękło. Coraz silniejsze są nastroje antyklerykalne. Czy polskie społeczeństwo przeżywa właśnie światopoglądową przemianę?
W Polsce obok bardzo widocznej tradycji klerykalnej, która w znanej nam postaci zrodziła się w okresie braku państwowości, istniała od zawsze, właściwie od samego chrztu Polski, tradycja krytyki przesadnych roszczeń Kościoła. To do czego dążymy teraz, to zatem wciąż tylko powrót do normalności, a nie jakiś wielki cywilizacyjny krok naprzód. Sojusz opozycji z Kościołem podczas walki z komuną ułatwił Polakom zapomnienie o wielu grzechach Kościoła nie tylko wobec społeczeństwa, ale także nawet wobec tradycji niepodległościowej. Nikt nie pamięta na przykład o tym, że Kościół instytucjonalny był sojusznikiem porozbiorowego ładu i przeciwnikiem powstańców, których niedobitki potrafił obrażać i ekskomunikować.

Inną sprawą jest natomiast stopniowa adaptacja polskiego społeczeństwa do zsekularyzowanej kultury Zachodu, czego głównymi objawami są indywidualizacja i konsumpcjonizm. Polski Kościół wydaje się kompletnie bezradny wobec tych zjawisk. Kościół przestaje być wyrocznią dla Polaków, a kiedy jeszcze jego najwyraźniejszymi reprezentantami są ojciec Rydzyk i Jarosław Kaczyński, czyli cyniczni politycy skrajnej prawicy, a nie żadni przywódcy duchowi, to sam właściwie prosi się o protest społeczny.

Czy Polacy mimo deklarowanej wiary stają się przeciwnikami instytucji? Są katolikami, ale na odległość. I z tych 90 proc. zaledwie 40 chodzi do Kościoła?
Pomijając rytuały, Kościół niewiele oferuje Polakom. Nauczanie w kwestiach społecznych jest traktowane poważnie przez niewielką część społeczeństwa. Nawet sporo regularnie praktykujących wcale nie postępuje według zupełnie nieżyciowych zasad proponowanych przez współczesny katolicyzm. Kościół od wieków jest bardzo konserwatywny, co nie znaczy, że stoi w miejscu, bo z oporem i po czasie, ale jednak w końcu ustępuje. Trudno sobie wyobrazić, co by było z Kościołem, gdyby trzymał się naprawdę tego, o czym w danym momencie mówi, że nigdy nie ustąpi. Na przykład gdyby Kościół nie ustąpił co do indeksu ksiąg zakazanych w 1966, to wierni grzeszyliby dziś, czytając Flauberta, Balzaca, Hugo, Kanta, Kartezjusza, ogromną część światowej literatury i filozofii, nie wyłączając Adama Mickiewicza. Związanie z tradycją konserwatywną wcale nie ma dwóch tysięcy lat, Chrystusowe i Pawłowe początki chrześcijaństwa były zupełnie rewolucyjne i bardzo emancypacyjne dla ludzkości. Niestety, w obecnych czasach, naznaczonych pontyfikatem Jana Pawła II i Benedykta XVI, Kościół się zupełnie zatrzymał, a jeśli dodać do tego bezmyślną polską wersję, sceptyczną nawet wobec II Soboru Watykańskiego, to części Polaków Kościół musi się wydawać zupełnie obcy, a wręcz dziwaczny. Gdy więc pojawia się zagrożenie, że taki Kościół aspiruje do władzy politycznej nad Polakami, można się spodziewać jeszcze ostrzejszego oporu.

Chrześcijaństwo w Polsce przeżywa zmierzch? Za dwadzieścia lat katolicy będą marginalną mniejszością?
To zależy, jakie to chrześcijaństwo będzie. Mnie i wielu moich przyjaciół historia i myśl chrześcijańska zaczyna interesować coraz bardziej, a nie coraz mniej. Tylko że wszystkie książki, z których korzystamy, nie są polskie. Jeśli odpowiedzią polskiego Kościoła na problemy współczesnego świata będą absurdalne próby zaostrzenia już skrajnie restrykcyjnej ustawy o przerywaniu ciąży albo kolejne Świątynie Opatrzności Bożej, to hierarchowie sami wypiszą się z poważnej rozmowy z ludźmi o świecie. A tematów nie brakuje. Zachodni świat, którego częścią się stajemy, przeżywa bardzo poważny kryzys tożsamości. Społeczeństwo się rozpada na jednostki. Zanika jakakolwiek duchowość. Coraz bardziej do wyboru zostaje jedynie: "bezsensowna brutalność" naprzeciw "bezsensownej materialności", jak pisał Miłosz. Jest naprawdę o co się martwić i nad czym myśleć i pracować. Tymczasem polski Kościół stoi na bocznym torze i rdzewieje.

Czytaj także:
* Sierakowski: Idea socjalizmu została zgwałcona. Człowiek człowiekowi wilkiem
* Czy w Polsce są jeszcze prawdziwi komuniści? Zwiał ich wiatr ostatniego pochodu
* Największym problemem SLD są pięknoduchy z Krytyki Politycznej

Czy realne jest stworzenie z Polski świeckiego państwa? Co moglibyśmy dzięki niemu zyskać?
Jak najbardziej realne. Świeckie państwo to powinien być standard. To zresztą w ogóle nie powinno mieć nic wspólnego z żadną religią ani Kościołem. Można sobie przecież wyobrazić, że 100 proc. Polaków to praktykujący katolicy, którzy uczestniczą w życiu duchowym eklezji na wszystkie możliwe sposoby i nic nikomu nie przeszkadza, że szkoła, urząd gminy, Sejm i budżet nie wiążą się w żaden sposób z symbolami albo praktykami wiary. A co moglibyśmy zyskać? Ludzie tworzą instytucje zazwyczaj z dwóch powodów: żeby działać skuteczniej oraz żeby działać w zgodzie. Instytucja świeckiego państwa nie tylko godzi wszelkie światopoglądy poza antypaństwowymi, ale także jako wolna od nieuzasadnionych wpływów grup interesu może działać skuteczniej. Gdybyśmy żyli w świeckim państwie, miliardy złotych, które rokrocznie wydawane są na propagowanie jednego z wyznań, społeczeństwo mogłoby wydać inaczej na swoje potrzeby.

Cały tekst przeczytasz w weekendowym wydaniu "Polski" lub na stronie prasa24.pl.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 34

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
aga

Sierakowski skąd masz tyle wiedzy o kościele skoro nie chodzisz do kościoła i w Boga nie wierzysz?

c
caro

Zyga, Ciebie nie zaproszą, bo jesteś po prostu zbyt prymitywny i nie stać Cię na nic, poza inwektywami.Ucz się !!

z
zyga

Nie rozumiem, co tego obszczyj-murka (sieraka) te różne media tak goszczą i spraszają?
Toż to zwykły parapet!

y
yhy

w Twoim kościele nie było gadki że "prawdziwy Polak jest katolikiem a katolik glosuje na PiS". a może nie chodzisz do Kościoła.

y
yhy

Proszę Księdza. Ale to właśnie kler przypomina mi dzisiaj ówczesnych faryzeuszy.

c
curka rycyka

kościół katolicki zapomniał jeszcze jedno ; macie służyć bogu, nie MAMONIE !Amen

k
kasjana

nie ma nic wspólnego z zanikaniem religijności. Moim zdaniem, powodem jest, zmiana świadomości społecznej, która przyspieszyła w dobie netowej i teraz każdy googluje sobie wszystko co chce, w 10 wersjach, w 100 ujęciach i na 115 różnych sposób przedstawiony temat, który go interesuje. Pochodzący ze 100 różnych źródeł, w tym można też sprawdzić argumenty przeciwników i samemu ocenić co jest prawdą, zweryfikować to i porównac z ględzeniem plebana i już mamy dysonans. Potem to leci samoistnie. Im więcej człowiek wie, tym staje się większym indywidualistą i chętniej odwraca się plecami do gotowych,dętych - podsuwanych przez państwo "autorytetów", które przy bliższym przyjrzeniu, okazują się niedorzeczne :P Niewiara przychodzi sama :)

I
Inteligent

Sierakowski wołał na stadionie X lecia, żeby do Polski przyjechało 3 miliony Żydów.

On tak rozumie służbę Polsce. Kościół to jest coś więcej niż instytucja, a "Krytyka Polityczna" najpierw zniszczy Kościół, a później ustanowi swój własny Antykościół.

Na starość, powiesi, jak Jaruzelski, Matkę Boską nad swym łożem śmierci. Wygląda na grzecznego ministranta

X
XXXI Niedziela Zwykła

Miłość i służba

Zawsze było tak, że człowiek chciał wypaść przed innym lepiej, niż to wynikało z najgłębszej prawdy o nim. Taka jest nasza natura. Bezczelne panoszenie się bożka, zwanego PR, doskonale znane nam z codziennych przekazów medialnych, to nie wymysł współczesności, ale reaktywacja czegoś, co już Jezus podczas wędrówki po Palestynie surowo piętnował. Faryzeusze i uczeni w Piśmie byli dość liczną grupą skupiającą ludzi zamożnych, wykształconych, na tyle wpływowych, że ich opinie w zasadniczy sposób wpływały na kształtowanie się tożsamości narodu. Problem polegał na tym, że w pewnym momencie tak mocno uwierzyli w swoją doskonałość, że stracili kontakt nie tylko z Bogiem, ale także z rzeczywistością. Forma wzięła górę nad treścią. Pragnienie schlebiania ludziom (połączone zapewne z nadzieją na popularność i hojną odpłatę) stało się nadrzędnym celem działania. Do głosu doszła pycha, niedopuszczająca możliwości, by ktoś inny mógł mieć rację. Każdy głos krytyczny był traktowany jako obrazoburstwo, atak na najświętsze dogmaty...

Ciekawe, że Chrystus nie podejmuje polemiki z faryzeuszami, nie dokonuje przewrotu, który obnażyłby pustkę i fałsz owych deklaracji. Proponuje alternatywną drogę wiodącą do pierwotnego porządku ustanowionego przez Stwórcę. Kwintesencją duchowego odrodzenia są słowa podsumowujące fragment Ewangelii: "Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony". Obrazem ukazującym, na czym polega chrześcijaństwo, jest gest obmycia nóg uczniom podczas Ostatniej Wieczerzy. To dokładnie przeciwległy biegun tego, co czynili faryzeusze i czym legitymuje się znaczny fragment znanej nam rzeczywistości. I powód do niepokoju dla każdego z nas, kiedy próbujemy cokolwiek ugrać fałszem, skłonnością do gardzenia innymi i pragnieniem koloryzowania prawdy o sobie.
Wydaje się, że mamy niewielkie szanse w starciu z ludźmi dysponującymi potężnymi ośrodkami medialnymi i świetnie opłacanymi ekspertami od wizerunku. Potrafiącymi w przemyślany i perfidny sposób sterować emocjami ogółu, przykrywać nieudolność i pustkę swoich mocodawców. W wymiarze ludzkim - owszem, tak. Ale przecież nie o panowanie nad światem toczy się walka. Idzie o władzę nad ludzkimi duszami. Sami jej nie wygramy. Nie zwyciężymy naszych przeciwników lepszym PR, donioślejszym przekazem medialnym. Nie ma sensu ulegać prowokacji, dać się ponieść narzuconej retoryce. Jezus podpowiada gotowe rozwiązania: Bądźcie Moimi świadkami. Nie lękajcie się swojej tożsamości, która wypływa z waszego Bożego dziecięctwa. Szukajcie i trwajcie mocno przy prawdzie. Nie bójcie się miłości, która jest służbą. Zwyciężajcie zło dobrem... To jest nasza siła i środek do osiągnięcia celu. Cała reszta przeminie.

ks. Paweł Siedlanowski

d
dybuk

i ogłosił to swiatu na konkursie we Florencji, pogorszyło się mu znacznie.

Widac dybuk Ryfki opanował Sławcia i szepcze mu do ucha

g
glindy

saloonowy komunista. Ni pies ni wydra, cóś na kształt świdra.

M
Miekoszewski

Mały szczekajacy piesek

W
W5

No ty chyba z Tworek na przepustce prawda? Lepiej tam zostan, moze ci sie poprawi

s
s-tworek

Kościół z twarzą Rydzyka, Trocki z twarzą Sierakowskiego w krótkich spodenkach.

W
Wsiok z prowincji

Jestem facetem po 60-tce wierzacym i praktykujacym - ani moj proboszcz ani jego kolega biskup nie sa w stanie zaskoczyc swoja erudycja i wspaniała homilektyka . Niesty - jedyna osoba ktora zaskakuje jest wspaniały dominikanin znany w swoim srodowisku ze zdolnosci przekazywania wiary. Do zakonu dostac sie mozna prawie z ulicy ale tylko do nowicjatu a dalej to jest niesamowita selekcja pozytywna a do seminarium dostaje sie kazdy kto ma mature i konczy kazdy co ma silna wole nawet nie majac kwalifikacji intelektualnych. Mam poglady lewicowe , znam doskonale Radosc i wiem gdzie mieszka pan Sierakowski ale to nie ma nic do rzecz . Cenie tego faceta ze chce cos wniesc do tej lewicy . Nie zawsze z nim sie zgadzam , ale to normalne - jest w wieku mojego najstarszego syna z ktorym takze nie zawsze sie zgadzam . Panie Sławku czy Miller moze byc znowu szefem SLD - toz to smierc tej formacji ...Pozdrawiam ...

Dodaj ogłoszenie