Sieci handlowe zapłacą w lutym miliony złotych nowego podatku od sprzedaży detalicznej. Ile Biedronka, a ile Lidl? [kwoty]

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Podatek od sprzedaży detalicznej został wprowadzony w styczniu, w lutym pierwsza płatność
Podatek od sprzedaży detalicznej został wprowadzony w styczniu, w lutym pierwsza płatność Tomasz Czachorowski
Duże sklepy nie chcą oficjalnie powiedzieć, ile konkretnie zapłacą w lutym nowego podatku handlowego, ale wiadomo, że będą to grube miliony, co odczują zarówno klienci, jak i pracownicy.

Zobacz wideo: Dyskonty, supermarkety, hipermarkety - czym się różnią?:

W lutym przedsiębiorstwa będą musiały przelać pieniądze na konto fiskusa nowy podatek za styczeń. Co to dla nich oznacza? Nie wszystkie nam odpowiedziały, a jeśli tak, to dyplomatycznie.

Sieci handlowe: "Musimy zapłacić podatek handlowy i zapłacimy"

- Zawsze postępujemy zgodnie z obowiązującymi przepisami i zapłacimy nowy podatek, zgodnie z wprowadzonymi przez ustawodawcę zmianami - odpisała Aleksandra Robaszkiewicz z biura prasowego Lidla.

- Jesteśmy częścią grupy kapitałowej notowanej na giełdzie, w związku z tym tego typu informacje podlegają publikacji dopiero po zamknięciu cykli raportowania, zgodnie z zasadami obowiązującymi takie spółki - tak z kolei odpowiedziało nam biuro prasowe Biedronki.

- Jako sieć stosujemy się do obowiązujących nas przepisów, przygotowujemy się więc do kalkulacji i płatności podatku - odpowiedziała Maja Szewczyk, dyrektor działu komunikacji korporacyjnej sieci Kaufland. - Wpływ nowych regulacji na nasze sklepy, w tym także na zmianę cen produktów, zależny jest od wielu czynników, m.in. od globalnego zapotrzebowania na surowce i ich notowania czy przebiegu żniw.

Tyle oficjalne odpowiedzi. Natomiast portal Money.pl ustalił, że np. Biedronka zapłaci w lutym około 700 mln zł, a Lidl 200 mln zł.

Ministerstwo Finansów zapewnia, że sieci nie przeniosą tego podatku na klientów.

Polecamy także: Nowy podatek od sprzedaży detalicznej 2021. Co to oznacza dla sklepów, pracowników i klientów?

Eksperci tłumaczą zaś, że - nie ma innego wyjścia - muszą szukać oszczędności.

- Oznacza to zwolnienia, obniżki wynagrodzeń nie mówiąc o jakichkolwiek podwyżkach, cięcia etatów i w ogóle niepewność zatrudnienia w handlu - komentuje dr Andrzej Maria Faliński, ekspert ds. handlu, prezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego. - Może dochodzić do ograniczania powierzchni, przejęć w sektorze, a niektóre sieci pewnie zechcą wyjść z Polski. Wprowadzenie nowego podatku wpłynie też na ceny, choć na rynku mamy cały czas dużą konkurencję. No i na pewno będzie w sklepach mniej artykułów, które klienci mogą kupić w promocji.

- Ceny w dużych firmach handlowych wzrosną, a w mniejszych nie zmaleją, czyli najbardziej ucierpią klienci - uważa Jeremi Mordasewicz, ekonomista z Konfederacji Lewiatan. - Ukarane zostaną wielkie przedsiębiorstwa, które dzięki wykorzystaniu efektu skali mogą oferować tańsze produkty, a faworyzowane będą mniejsze firmy o niższej efektywności.

Przypomnijmy, podatek od sprzedaży detalicznej został wprowadzony w styczniu tego roku. Ustalono kwotę wolną od nowej daniny na poziomie 204 mln zł rocznie, czyli 17 mln zł miesięcznie. Jest to również podatek progresywny z dwiema stawkami i progami. Pierwsza wyniesie 0,8 proc. i obejmie miesięczny przychód ponad kwotę wolną, ale nieprzekraczający 187 mln zł. Natomiast stawką 1,4 proc. będzie opodatkowana nadwyżka przychodu ponad kwotę 187 mln zł. Danina nie będzie pobierana od sprzedaży internetowej, podobnie jak m.in. leków czy środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywnościowego.

Tymczasem już pojawiają się informacje, jak może być obchodzona. Cytowany przez portal businessinsider.com.pl, Cezary Kazimierczak, szef Związku Przedsiębiorców i Pracodawców mówi, że niektóre sieci nie będą go płacić.

Niektórzy unikną nowego podatku, bo to odrębne markety

Ma na myśli m.in. firmę Ceconomy, do której należy Media Markt, generującą w Polsce ponad 4 mld zł rocznej sprzedaży. A to dlatego, że każdy market pod tą marką jest odrębnym podmiotem gospodarczym, więc progi podatkowe odnoszą się do każdego z nich osobno.

Polecamy także: Oto nowe podatki w 2021 roku. Za to na pewno zapłacimy teraz więcej [lista]

- Odprowadzamy wszystkie podatki należne z tytułu swojej działalności zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami podatkowymi. Sklepy MediaMarkt działają jako spółki komandytowe od 2004 r., co wynika z przyjętej koncepcji biznesowej i ich powstanie nie ma nic wspólnego z wprowadzonym ostatnio podatkiem handlowym, biorąc pod uwagę wskazane ramy czasowe. Każde przedsiębiorstwo, niezależnie od formy prawnej, jest zobowiązane przepisami prawa do odprowadzania podatków zgodnie z obowiązującymi regulacjami i dotyczy to również spółek Media Saturn Holding Polska. W związku z tym wypowiedzi sugerujące, że spółki komandytowe nie zapłacą podatku bądź też zostały utworzone, aby unikać podatków są nieprawdziwe, biorąc pod uwagę obiektywne fakty i wprowadzają opinię publiczną w błąd - komentuje Wioletta Batóg, rzecznik MediaMarktSaturn Polska.

Podatek zapłacą zaś np. RTV EURO AGD i Media Expert, które tłumaczą, że będą przez to mniej konkurencyjne. Oczywiście, daniny nie unikną największe zagraniczne sieci super- i hipermarketów: właściciele Biedronki, Lidla, Kauflandu, Carrefoura, Auchan, Stokrotki czy Netto, gigant hurtowo-detaliczny Eurocash, ale także rodzime Dino, Polomarket, firmy odzieżowe LPP, Monnari i VRG (Vistula) czy spółka CCC.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Damian

Akurat taka Biedronka Rossmann czy LPP i tak płacą duże podatki, czy wspomniane jeszcze firmy, a wiele zagranicznych sieci unika płacenia podatków albo zaniża ich wartość, więc może lepiej najpierw wziąć się za uszczelnienie tego, a nie kolejne podatki.

G
Gość

Ten nowy podatek to nic dobrego, uderza również w rodzime firmy takie jak LPP czy Dino, które utrzymują naszą gospodarkę.

Dodaj ogłoszenie