Polański i Sharon Tate pobrali się w Londynie, gdzie wszystko się zaczęło. Panna młoda miała na sobie sukienkę mini z białej tafty, pan młody wystąpił w surducie w stylu retro. Uroczystość uświetniła seria przyjęć, z których największe odbyło się w klubie „Playboya”. „Wziął w nim udział niemal cały Londyn i połowa Hollywood” - pisano potem.

Ślub wiele w ich związku nie zmienił, ale zwiększył medialne zainteresowanie nimi. Od dawna byli pożądaną częścią hollywoodzkiej śmietanki. Polański szybko odkrył, że żona jest urodzoną domatorką. Znakomicie gotowała, serwując przysmaki z Południa Stanów, wedle przepisów matki. Wspaniale prowadziła dom, oddając się temu z takim zapałem, że małżonek przypominał jej, iż poślubił nowoczesną hippie, a nie gosposię.

Swoboda, w jakiej wychowano Sharon, pozwoliła jej akceptować luźne podejście Polańskiego do małżeństwa, po cichu wierzyła jednak, że to się zmieni.

Reżyser oczekiwał bowiem „związku otwartego”, a jej stosunek do jego niewierności nazywał „przesądami gnębiącymi Sharon”. Doceniał jednak jej oddanie: „Żyła ze mną i to był dowód jej cierpliwości. Być blisko mnie to musi być męka” - pisał. „Mamy z Romanem dobry układ. On mnie okłamuje, a ja udaję, że mu wierzę” - mówiła Sharon wspólnemu przyjacielowi.

(…) Za radą męża Sharon zrywa kontrakt z wytwórnią. Pojawia się odmieniona w kryminalnej komedii u boku Deana Martina w The Wrecking Crew, gdzie po lekcjach u samego Bruce’a Lee popisuje się znajomością sztuk walki. Odkrywa, że komedia to jej żywioł, i zbiera entuzjastyczne recenzje. Zaczyna też kolejny projekt „12+1”, włoską komedię - głównie ze względu na szansę współpracy z Orsonem Wellesem. Nagle dowiaduje się, że jest w ciąży.

Polański początkowo jest przerażony wiadomością o dziecku i nie podziela radości Sharon. Ona przyjdzie wkrótce. Zaczynają się poszukiwania nowego domu, w którym powiększona rodzina czułaby się komfortowo. Sharon taki znajduje. Przy Cielo Drive 10050 w Los Angeles. „Wyglądał jak wiejski dworek w ogrodzie pełnym kwiatów” - napisze o nim Polański Wcześniej dom zajmowali ich przyjaciele - producent muzyczny Terry Melcher i aktorka Candice Bergen. Właśnie się rozstali i dom jest wolny.

Sharon nazywa go „domem miłości”. Polański najpierw oponuje - mówi, że ma złe przeczucia. Ale ulega. Zamieszkają tam w lutym 1969 roku, ale już wkrótce znowu muszą się rozstać. On zaczyna właśnie film w Europie, ona ma w Los Angeles sesję zdjęciową ze sławnym fotografem Shahrokhiem Hatamim.

Pamięta moment, w którym - właśnie podczas sesji - do domu wchodzi niski obcy mężczyzna. Ich oczy spotykają się. Przenika ją strach. Tym mężczyzną jest Charles Manson, który szuka Melchera - niedoszłego wydawcy swojej płyty. Bywał tu u niego. Mieszka całkiem niedaleko ze swoją bandą. Swoich ludzi uczy zabijania. Będą wkrótce za niego odwalać mokrą robotę. Opowiada im o wojnie rasowej, którą wymyślił w chorej głowie po wysłuchaniu piosenek Beatlesów. Straszy nadchodzącą murzyńską rewoltą, w czasie której dokona się rzeź białych, i mówi wyznawcom, że to oni muszą ich uprzedzić. Ale Sharon o tym wszystkim nie ma pojęcia.

Z czasem zapomni tę twarz. We Włoszech kręci film z Orsonem Wellesem. Dzięki staraniom ekipy udaje się ukryć przed okiem kamery widoczną już ciążę. Potem jedzie do Londynu do męża. On chce, by rodziła w Europie, ale ona wraca do L.A. statkiem „Elizabeth Queen II”. Polański, żegnając się z Sharon, odpędza natrętne myśli. „Kiedy trzymałem ją w ramionach, przemknęła mi przez głowę absurdalna myśl: nigdy już jej nie zobaczę. Gdyby nic się nie wydarzyło, prawdopodobnie zapomniałbym o tym przeczuciu, ale utkwiło mi w pamięci na całe życie” - wspomina w autobiografii.

Sharon w L.A. dręczą koszmary. Wciąż śni się jej poduszka, którą wypychano suknie na brzuchu Mii Farrow w czasie kręcenia Dziecka Rosemary, i scena, w której okazuje się, że bohaterka urodziła diabła. „Prosi, by ją już zabrać do szpitala. Nie wie przed czym, a może przed kim ucieka. Na szczęście w L.A. jest przyjaciel Romana z Polski Wojtek Frykowski, który od lat robi za bodyguarda” - tak opisuje ostatnie tygodnie ciąży Tate Krzysztof Kąkolewski w książce „Jak umierają nieśmiertelni”. Frykowski - syn bogatego przedsiębiorcy, bon vivant i dusza towarzystwa - w filmach Polańskiego i w życiu odgrywał rolę opiekuna. Wraz ze swoją nową dziewczyną Abigail Folger, córką potentata kawy, mają za zadanie opiekować się Sharon do powrotu Polańskiego.

Sharon żyje wyłącznie myślą o dziecku. Kompletuje wyprawkę, maluje pokój w delfiny (motyw kręconego przez Polańskiego filmu), dba o siebie - łyka witaminy, codziennie pływa w basenie. Jest upalne lato 1969 roku, które na zawsze zmieni Hollywood.