reklama

Sensacyjne odkrycie portretu córki Brunona Biedermanna

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Odnalazł się obraz jednej z dwóch córek Brunona Biedermanna, słynnego fabrykanta, który zabił żonę, córkę i siebie tuż po wejściu Armii Czerwonej do Łodzi w 1945 roku. To prawdziwa sensacja, gdyż o losach obrazu nikt dotąd nie wiedział. Portret, który namalował znany przed wojną malarz, jest w posiadaniu 54-letniego łodzianina.

Jak trafił w jego ręce? - Obraz należał do mojego dziadka, który zmarł na początku lat 60., tak że nie zdążyłem go poznać. Niestety, nikt w rodzinie nie wie, w jakich okolicznościach portret Biedermannówny znalazł się w rękach dziadka. Potem należał do moich rodziców, a teraz do mnie i jest traktowany jako domowa, rodzinna pamiątka – mówi Paweł M., który prosi o nie podawanie nazwiska. Przyznaje też, że w żaden sposób nie jest spokrewniony z Biedermannami.

Obraz jest sygnowany przez Wacława Dobrowolskiego. Został namalowany w 1928 roku. Na razie nie wiadomo, którą córkę Brunona Biedermanna przedstawia: Klarę (rocznik 1911) czy też Marylę (rocznik 1914). Wszystko wskazuje na to, że chodzi o tę drugą, gdyż dziewczyna na portrecie ma około 14 lat. W ten sposób kaliber odkrycia staje się jeszcze większy, bowiem to właśnie Maryla bardziej zapisała się w historii.

A to dlatego, że podczas wojny należała do Armii Krajowej i z tego powodu była przez okupantów niemieckich więziona i torturowana. Przez wiele miesięcy była osadzona w więzieniu przy ul. Gdańskiej w Łodzi. Uciekła z konwoju w rejonie Pabianic i poważnie schorowana wróciła do domu rodzinnego, czyli wspaniałego pałacu u zbiegu ul. Północnej i ul. Franciszkańskiej w Łodzi. To w nim 24 stycznia 1945 roku doszło do pamiętnej tragedii. Obawiając się represji ze strony komunistów, Bruno Biedermann najpierw zastrzelił z rewolweru żonę Luizę i córkę Marylę, po czym w ten sam sposób zabił siebie.

Odkryciem obrazu jest zachwycony m.in. syn malarza – Wacław Dobrowolski junior, który od wielu lat poszukuje dzieł swego ojca malującego m.in. znanych polityków, artystów oraz fabrykantów i ich dzieci. Na razie ma wiedzę o około 50 obrazach w muzeach, gazetach, albumach i prywatnych kolekcjach. Co pewien czas odkrywa nowe. Najsłynniejsze takie odkrycie to portret Heleny z Weilów Geyerowej, żony znanego fabrykanta Gustawa Geyera, syna twórcy potęgi rodu Ludwika. Obraz ten trafił do Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Czy portret Biedermannówny też będzie można oglądać?

Obraz ten, o którym do tej pory nie miałem żadnej wiedzy, zostanie pokazany na pierwszej po wojnie w Łodzi wystawie prac mojego ojca, której otwarcie nastąpi najpewniej w marcu 2020 roku w Muzeum Tradycji Niepodległościowych. Zostanie na niej przedstawionych około 30 – 40 prac z muzeów, zbiorów prywatnych i z mojej kolekcji – mówi Wacław B. Dobrowolski.

Jednak obraz będzie można zobaczyć już... dzisiaj. A to dlatego, że o godz. 12 nastąpi spotkanie przy tablicy pamiątkowej poświęconej Wacławowi Dobrowolskiemu, którą rok temu odsłonięto przy ul. Wólczańskiej 35 w Łodzi (malarz prowadził tam szkołę), tuż obok słynnej secesyjnej willi Leopolda Kindermanna. Jednym z uczestników spotkania będzie Paweł M., który obiecał przynieść ze sobą portret Biedermannówny.

Na tym niespodzianki się nie kończą, bowiem u dalszych krewnych pana Pawła ma się znajdować portret – zapewne też namalowany przez Wacława Dobrowolskiego – drugiej córki Brunona Biedermanna. Jest więc szansa, że obrazy znów zawisną obok siebie – na przykład na wspomnianej wystawie w Muzeum Tradycji Niepodległościowych.

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Materiał oryginalny: Sensacyjne odkrycie portretu córki Brunona Biedermanna - Dziennik Łódzki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

gdyby to była córka Zdanowskiej a tak kogo to obchodzi

m
media kłkamią

to córka jarosława

z niepokalanego poczęcia

M
Marc

Polin to umysłowa wiocha.

Dodaj ogłoszenie