Sensacyjne dowody na plany ludobójstwa w Warszawie

Redakcja
Odnaleziono sensacyjne dokumenty potwierdzające wysiedlenia warszawiaków w 1944 roku.

W ręce historyków z Muzeum Powstania Warszawskiego trafiło ponad 500 kart sporządzonych przez policyjną administrację niemiecką. To dokument, który potwierdza, że w czasie Powstania Warszawskiego mieszkańcy stolicy byli siłą zmuszani do opuszczenia swoich domów.

"Policyjne zameldowanie" ("Polizeiliche Anmeldung") zawiera dokładne dane osób wysiedlonych, ich adresy, daty urodzenia oraz miejsce do jakiego zostali przetransportowani. Są też nazwiska osób do których wysiedlani byli dokwaterowywani. Wszystko opatrzone pieczęcią i podpisem.

Dziennikarkom IAR Polskiego Radia oraz TVP Warszawa udało się dotrzeć do kilkunastu osób, które przyjmowały wysiedlonych mieszkańców stolicy. Relacje mieszkańców gminy Rozprza (woj. łódzkie) potwierdzają, że w 1944 roku duża grupa ludzi z Warszawy została przywieziona pociągiem towarowym, a później żołnierze na siłę rozlokowali wysiedleńców po okolicznych wsiach. Zbiór doskonale zachowanych ponad 500 kart dokładnie pokazuje ich losy.

Jak podkreśla Jan Ołdakowski - dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego, dokumenty są oryginalne i mają ogromną wagę dla historyków.

W czasie Powstania Warszawskiego na teren Generalnej Guberni wysiedlono od trzystu tysięcy do ponad pół miliona warszawiaków. Dokładna liczba osób nie jest znana.

"Policyjne zameldowanie" to dokument, który potwierdza indywidualne losy ludzi i ma dużą wartość historyczną - mówi sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa - Andrzej Przewoźnik. W jego opinii, dla pełnego obrazu Powstania Warszawskiego są to dokumenty niezwykle ważne, jednocześnie są ważne dla wyjaśnienia losów tych Polaków, którzy na zawsze opuścili stolicę i trafili w miejsca dotąd nam nieznane.

Warszawa została potraktowana przez okupanta w sposób szczególny, dlatego, że to stolica Polski oraz miejsce, gdzie wybuchło powstanie. Jak dodaje Andrzej Przewoźnik te plany, które snuł Hitler w sposób szczególny traktowały Warszawę - miejsce nieujarzmione.

W ocenie Piotra Śliwowskiego szefa działu historycznego Muzeum Powstania Warszawskiego, odnalezione dokumenty pokazują "czarno na białym " jaki był hitlerowski plan w stosunku do stolicy Polski. Jego zdaniem choć wszyscy wiedzą, że wysiedlenia były to jest pierwszy dokument, który to potwierdza.

Muzeum Powstania dysponuje namacalnym dowodem na to, że ludzie z Warszawy byli wysiedleni, co może wydawać się oczywiste, ale jak zaznacza Śliwowski, w dyskusjach na temat wysiedleń zawsze pojawia się pytanie "gdzie to jest napisane, pokażcie dokument" - więc w muzeum takie dokumenty mamy.

Odnalezione karty policyjnego zameldowania to bardzo ważne dokumenty dla historyków - podkreśla senator PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk, ale jak zaznacza w tej chwili osoby wypędzone nie mają żadnych podstaw prawnych do rekompensat lub odszkodowań.

W opinii senator Arciszewskiej być może w świetle tych nowych dokumentów kwestia wypędzonych zostanie odpowiednio uregulowana w polskim prawie. Senator Arciszewska-Mielewczyk zapowiada, że wystąpi z inicjatywą ustawodawczą o uznanie osób wypędzonych jako represjonowanych co pozwoliłoby na ubieganie się o odszkodowania.

Jak podkreśla Józef Jaros w każdym budynku na wsi były dwie lub trzy osoby z Warszawy. Jak wspomina w jego rodzinnym domu były trzy osoby mężczyzna i kobieta z córką. Mężczyzna pomagał w pracach w gospodarstwie, chociaż nie wiedział jak pracuje się na wsi.

W Gminie Rozprza wysiedleni z Warszawy znaleźli schronienie w takich miejscowościach jak: Rajsko, Mierzyń, Łochyńsko i innych okolicznych wsiach. Stefania Bańska z domu Jeż pamięta jak w 1944 roku dokwaterowano do jej rodzinnego domu cztery osoby wysiedlone ze stolicy. Ci, którzy przyjechali nie zabrali ze sobą żadnych rzeczy.

Otolia Kwiecień z Rajska Małego wspomina, że w jej rodzinnym domu przez tydzień mieszkała fryzjerka wysiedlona z Warszawy. Jak dodaje, mieszkanie było bardzo małe i nie było miejsca. To, co zapamiętała pani Otolia to to, że wysiedlona z Warszawy kobieta często chodziła na spacery z partyzantami i raczej nie pomagała w pracach w domu.

Jak podkreśla Jan Ołdakowski dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego rozkaz Hitlera, który nakazywał zniszczenie miasta i zabicie mieszkańców powodował, że dochodziło do mordów na skalę dotąd niespotykaną, tylko na warszawskiej Woli jednego dnia zabijano 10 tys. osób.

Potem zdecydowano, że warszawiacy będą wysiedlani - dodaje Ołdakowski. Ten zbiór kart policyjnych pokazuje to, co już jest znane z relacji, zaznacza Ołdakowski, że kamienica po kamienicy wysiedla się ludzi w brutalny sposób.

Nagle dom otaczają Niemcy i są informowani, że muszą wyjść właściwie od razu, padał rozkaz wymarszu i jeżeli ktoś nie zdążył się spakować wychodził z tym, co miał w ręku. Jak zaznacza Ołdakowski - w realizacji rozkazu Hitlera o zniszczeniu Warszawy nie było żadnej logiki militarnej - była to tylko logika zemsty i zniszczenia stolicy Polski.

Muzeum Powstania Warszawskiego od przyszłego tygodnia rozpoczyna poszukiwania wysiedlonych w 1944 roku z Warszawy. Historycy z muzeum chcą też odnaleźć tych, którzy przyjęli do swojego domu wysiedlonych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie