Sensacyjna Kara pofrunęła przed Wielką Warszawską

    Sensacyjna Kara pofrunęła przed Wielką Warszawską

    Wiktor Lubicz

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Sensacyjna Kara pofrunęła przed Wielką Warszawską

    ©PAWEL RELIKOWSKI / GAZETA WROCLAWSKA.

    Na cztery tygodnie przed setną Wielką Warszawską ogier Lucky Peter i klacz Kara pokazały w tradycyjnych próbach na torze wyścigowym na Służewcu, że mogą przełamać hegemonię Cameruna.
    Sensacyjna Kara pofrunęła przed Wielką Warszawską

    ©PAWEL RELIKOWSKI / GAZETA WROCLAWSKA.

    W Nagrodzie SK Krasne (2200 m, kat. A, 61 tys. zł) równie sensacyjne, co łatwe zwycięstwo odniosła niedoceniana czteroletnia klacz polskiej hodowli Kara, po Fly To The Stars. Emil Zahariew jechał na niej za stawką, poprawił pozycję po dużym kole zza wirażu, a na prostej policzył konkurentki i wygrał o dwie długości przed frontową Wild Lady, która z trudem obroniła się przez Faster Than Light. Wyprzedzone, importowane trzylatki zajęły drugie i trzecie miejsce w Oaks.

    Wielka faworytka (1,20 zł za stawkę 1) Kundalini stopniowo słabła na prostej finiszowej i minęła celownik jako szósta, ze stratą aż ośmiu długości, w wyścigu rozegranym w mocnym tempie, z najszybszą pierwszą ćwiartką (500 m, 29.9 s) i najwolniejszą ostatnią (31 s).

    Wielka faworytka trenowana w stajni Andrzeja Walickiego wygrała wcześniej Oaks o sześć długości i była druga za Patronusem w Derby.
    Wydawało się, że nikt jej nie zagrozi. Kara, z aktualnym handicapem gorszym o dziewięć kilo, 81 do 72, była ostatnią grą 42/1 we wzajemnych zakładach. Za porządek z drugą faworytką zapłacono 433 zł za podstawowa stawkę 3 zł.

    Komisja techniczna pobrała rutynowo próbę dopingową od zwyciężczyni , ale nie pobrała, niestety, próby od Kundalini, chociaż ciągle powtarza się, żeby pobierać próby po nieoczekiwanych porażkach faworytów w celu wykluczenia antydopingu.

    Kara, własności i hodowli SK Krasne, nie tylko dosiadana, ale i trenowana przez Zahariewa, w stajni prowadzonej wspólnie z Dominiką Turkowską, podwoiła sumę wygranych, do 70 tys. zł, wcześniej startowała 15 razy. W niebywałej formie, jaką pokazała w sobotę, kiedy pofrunęła na prostej, z jej długodystansowym polskim rodowodem, może też sprawić sensację w Wielkiej Warszawskiej.

    Następnego dnia, 1 września, zmieniły się warunki, po nocnej ulewie i spadku temperatury z 23 do 13 stopni. 4-letni Lucky Peter pewnie, choć tylko o pół długości, wygrał pod Markiem Brzeziną Nagrodę Korabia (2200 m, kat. A, 54 tys. zł.), w czasie 2:18.9 s, na bieżni o osiem punktów wolniejszym (3.6 zamiast 2.8), w wyścigu również z najszybszą pierwszą ćwiartką (29.9 s) i najwolniejszą ostatnią 31.8 s.

    Ten czterolatek importowany jako roczniak z Irlandii i trenowany w stajni Macieja Janikowskiego potwierdził swoją tegoroczną pozycję numer dwa wśród starszych koni, za Camerunem. Dla Krystyny Głębickiej i Janusza Zienkiewicza wygrał łącznie 180 tys. zł na 16 startów.

    Trzylatek Suo (szósty w Derby) był drugi pod Andrzejem Mazurkiewiczem o pół długości, a tempo podyktował jego półbrat Soley, drugi koń Tadeusza Sobierajskiego. Hurricane Seven (siódmy w Derby) był tu blisko trzeci w polu 11 koni. W porównaniu z poprzednim fatalnym występem poprawił się Young Boy.

    W Nagrodzie Dakoty (61 tys. zł, kat. A, 1300 m) dla dwulatków dominowały znów importy. Atlant (USA), po Artie Schiller, pokonał po walce o pół długości Sadaka (FR), po Muhtathir. Zwycięzcę, którego dosiadał Piotr Piątkowski, trenuje Andrzej Walicki dla Millennium Stud.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo