18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Senat debatuje nad ustawą o IPN

Redakcja
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Fot. Wojciech Barczyński/Polskapresse
Przyjęty przez Sejm projekt zmienia zasady wyboru władz Instytutu - obecne Kolegium IPN zastąpi Rada IPN, wywodząca się głównie ze środowisk naukowych. Nowelizacja zmienia też sposób powoływania i odwoływania prezesa Instytutu - potrzebna do tego będzie zwykła większość głosów, a nie jak jest teraz większość kwalifikowana 3/5.

Nowelizacja rozszerza również dostęp do akt. Zachowuje zasadę, że każdy obywatel ma dostęp tylko do swojej teczki - jednak będzie on miał wgląd do oryginalnych akt bez ukrywania jakichkolwiek danych w niej zawartych.

Przyjęte przez Sejm zapisy krytycznie ocenia wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski. Jego zdaniem w sposób oczywisty nowela ta dąży do zniszczenia dobrze funkcjonującej instytucji. Zbigniew Romaszewski jest przekonany, że autorzy projektu mają tylko jeden cel - usunąć z funkcji prezesa IPN Janusza Kurtykę.

Lista zarzutów senatora Romaszewskiego jest długa - oprócz niejasnych zapisów dochodzą względy polityczne, w tym dostęp do akt esbeków i współpracowników służb, osłabienie pozycji prezesa IPN. Wicemarszałka niepokoi także wydawanie obywatelom oryginałów, a nie kopii akt, co w praktyce może oznaczać, że niektóre - niewygodne - dokumenty mogą z danej teczki zniknąć. Kontrowersyjny jest również artykuł o wyborze i kompetencjach Rady Instytutu.

Równie krytycznie o ustawie wypowiada się szef senackiej komisji praw człowieka, praworządności i petycji. Stanisław Piotrowicz z PiS. Wczoraj na posiedzeniu senackiej komisji złożył on wniosek o odrzucenie projektu w całości. Wniosek nie uzyskał jednak akceptacji większości członków komisji.
Senator Piotrowicz zwraca uwagę na oprotestowanie zapisów noweli przez środowiska naukowe.

Przeciwko nowelizacji wypowiedziało się kilkudziesięciu pracowników naukowych, którzy skrytykowali pomysł Platformy Obywatelskiej. Podobnie zareagowały środowiska kombatanckie, którym również nie podoba się pomysł zmian w ustawie o IPN.

Senator PO Jan Rulewski uważa tymczasem, że ustawa - choć tak krytykowana - powinna wejść w życie. Jak tłumaczy, sprawa pamięci narodowej nie jest kwestią, którą "da się dokładnie wyważyć na wadze". Jego zdaniem IPN jest potrzebny, po to, by wydarzenia z najnowszej historii Polski nie uległy zapomnieniu, a na tym zależy środowiskom, które są spadkobiercami PRL-owskiej spuścizny.

W środę senacka komisja praw człowieka przegłosowała kilkanaście poprawek, w tym powoływanie kandydatów na członków nowej Rady IPN przez Sejm, Senat i prezydenta. Komisja wnosi też o skreślenie zapisu gwarantującego dostęp do akt służb PRL sporządzonych przez oficera lub tajnego współpracownika służb.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie