Sekretne życie zwierząt

Materiał powstał we współpracy z DOM WYDAWNICZY REBIS

Wiosna w pełni. A jak wiadomo – jest to pora roku sprzyjająca miłości. Również w świecie zwierząt. Kilka miłosnych tajemnic swoich podopiecznych zdradził nam w rozmowie znany zoolog i dyrektor warszawskiego ogrodu zoologicznego – Andrzej G. Kruszewicz, którego najnowsza książka Sekretne życie zwierząt (Dom Wydawniczy Rebis) trafiła właśnie na księgarskie półki.

Sekretne życie zwierząt

Rozmawia: Magdalena Chorębała

Wiosna, to czas zwierzęcych amorów, zalotów i miłosnych uniesień. Dla nas symbolem miłości są gołębie, a wierności – łabędzie i bociany. Czy ma to odzwierciedlenie w rzeczywistości?
Oj niezupełnie. Gołębie i łabędzie są rzeczywiście niemal idealnie monogamiczne i sobie wierne, obdarzają się pieszczotami i czułościami, cierpią po stracie partnera, a nawet pozostają potem bezżenne. U bocianów jest jednak inaczej. Tutaj ważna jest stałość gniazda, ale niekoniecznie partnera. Samiec przylatuje wcześniej i stara się zająć stare terytorium. Zaakceptuje pierwszą samicę, jaka się pojawi. Szansa przeżycia długiej wędrówki nie jest stuprocentowa, więc nie ma co tracić czasu i czekać na zeszłoroczną samicę, bo może nie wrócić. Samiec więc akceptuje pierwszą zainteresowaną. Jak wróci ta stara, to panie pobiją się i wygra silniejsza lub bardziej zdeterminowana. Oczywiście lepiej, by samiec połączył się w parę ze starą samicą, bo nie będzie się wtedy musiał wysilać na grę wstępną, wygłupy, sapanie do ucha i inne takie tam… Im szybciej para przejdzie „do rzeczy”, tym wcześniej doczeka się potomstwa, a to będzie miało więcej czasu na rozwój i nabranie sił przed ryzykowną wędrówką do Afryki – jakieś 12 tysięcy kilometrów! Gwoli prawdy wypada jednak przyznać, że jak para się połączy, to „skoki w bok” nie są już możliwe i w danym sezonie ptaki są zdane tylko na siebie.
Które zwierzęta najbardziej zaskoczyły Pana swoimi miłosnymi zwyczajami?
Pluskwy! Samce wbijają swój sztyletowaty narząd kopulacyjny w dolne miejsce samicy i wprowadzają nasienie do jej krwiobiegu, więc samica raczej nie ma przyjemności z takiego zbliżenia. Są też ryby morskie, u których po kopulacji maleńki samiec wrasta w ciało ogromnej samicy i potem, do końca życia jest jej wierny, ale w zamian ma permanentną kopulację.
Owoce miłosnych uniesień pojawiły się już w tym roku w warszawskim ogrodzie zoologicznym. Które maluchy możemy już zobaczyć, a które są jeszcze w drodze?
O tych „w drodze” nie mawiamy, bo można coś zapeszyć. Ale mamy już baby boom u lemurów katta – sześć samic urodziło dzieci. Gepardzica powiła czwórkę młodych na wybiegu zewnętrznym – bo w czasie kwarantanny nie było w ZOO zwiedzających. Urodziły się wydry, pantera śnieżna, oryksy, koby, wilki grzywiaste, żubry i mnóstwo ptaków. Sezon zapowiada się na udany…
Samce usiłują oczarować samice na różne sposoby. Niektóre nawet obdarzają wybrankę prezentami. Jakie podarunki otrzymują samice?
Podarunki w świecie zwierząt muszą być praktyczne: pokarm, budulec na gniazdo, a nawet jak się nam wydają romantyczne, to zwykle nie są. Jak samiec szpak przynosi wysiadującej samicy kwiatek, to nie chodzi tu o romantyczny dowód miłości, ale o fitoncydy z kwiatka, które mają wypędzić pchły z gniazdka…
Czy życie seksualne zwierząt w ogrodzie zoologicznym różni się od ich pożycia w naturze?
U niektórych zwierząt tak. W haremach czasem bywa ekstremalnie, w naturze, jak się komuś nie podoba, to może zmienić grupę, co jest bardzo ryzykowne. W ZOO na takie ekscesy nie pozwalamy i w porę interweniujemy. Poza tym w naturze kocha się każdy, kto może, z każdym, kto go akceptuje. W ZOO natomiast mamy plan hodowlany związany z ograniczeniami liczebności osobników, pilnujemy powiązań genetycznych, pokrewieństwa itd. W przyrodzie to natura decyduje, kto z kim, a w ZOO – człowiek. Nie chcemy osobników nieudanych i blisko ze sobą spokrewnionych, bo szkoda nam dla nich miejsca. Ponadto w ZOO zwierzęta mają więcej czasu na seks, bo mniej czasu poświęcają na zdobycie pożywienia.
W Sekretnym życiu zwierząt opowiada Pan zarówno o zwierzęcych macho, jak i o samicach alfa. U których zwierząt sprawdzają się związki partnerskie?
Związki partnerskie są tam, gdzie jest inteligencja i monogamia. Często u ptaków, rzadko zaś u ssaków.
A co z demokracją? Czy są stada, w których ona panuje? Czy zawsze musi być przywódca?
W świecie przyrody demokracji nie ma. To wymysł ludzi dla ludzi, dla łatwiejszego organizowania państw i społeczeństw. W stadzie wron, baranów, czy śledzi, przywódca może się pojawiać co chwilę, ale nikt go nie wybierał. On wybrał się sam, bo coś go zaniepokoiło i zdecydowanie ruszył przed siebie, pociągając za sobą innych. Ale to nie ma związku z demokracją. To raczej tzw. owczy pęd. W społeczeństwach demokratycznych też się zresztą on zdarza.
Od wielu lat poznaje Pan zwyczaje zwierząt. Wie Pan o nich niemal wszystko. Czy potrafią Pana jeszcze czymś zaskoczyć?
Tak, ale gdybym wiedział, co to będzie, nie byłoby zaskoczenia.

Wideo

Dodaj ogłoszenie