Ścigany listem gończym Rafał Gaweł otrzymał azyl w Norwegii. Jej władze uznały, że nie może w ojczyźnie liczyć na sprawiedliwy proces

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Rafał Gaweł mówi, że on i jego bliscy otrzymują publiczne pogróżki, co zgłosił do prokuratury. W samej w Norwegii czuje się bezpiecznie, a tutejsza Polonia przyjęła go bardzo serdecznie.
Rafał Gaweł mówi, że on i jego bliscy otrzymują publiczne pogróżki, co zgłosił do prokuratury. W samej w Norwegii czuje się bezpiecznie, a tutejsza Polonia przyjęła go bardzo serdecznie. archiwum prywatne
Chodzi o twórcę Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który twierdzi, że jest prześladowany przez polskie organy ścigania. Białostocka prokuratura zamierzała mu przedstawić kolejne zarzuty oszustwa.

Prokuratura złożyła wniosek do norweskich władz o ekstradycję. Tymczasem Gaweł ubiegał się o azyl polityczny. O tym, że go otrzymał, poinformował w czwartek w mediach społecznościowych.

Nareszcie możemy czuć się jako rodzina bezpieczni w kraju, w którym politycy nie wpływają na publiczne media, a sędziowie są w pełni obiektywni i niezależni.

Uzyskał status uchodźcy bezterminowo i prawo pobytu na rok - decyzja jest odnawialna.

Udało nam się skontaktować telefonicznie z 47-latkiem. Osobiście potwierdza te doniesienia.

- Otrzymałem azyl w Norwegii jako pierwszy Polak od 30 lat. To całkowicie ekstraordynaryjna sytuacja - mówi Rafał Gaweł (zgadza się na publikację nazwiska i wizerunku). - Starania trwały bardzo długo, niespełna dwa lata. Dość proste było udowodnienie, że w Polsce działania partii rządzącej i PiS doprowadziły do destrukcji wymiaru sprawiedliwości, a sądy i organy ścigania nie są niezależne, tylko podporządkowane politycznie. Bardziej skomplikowane było udowodnienie mojej niewinności. To, czego nie udało mi się zrobić dzięki działaniom białostockiej prokuratury, udało mi się zrobić przed organami międzynarodowymi. Udowodniłem, że na podstawie zmanipulowanych dowodów zostałem skazany za czyny, których nie popełniłem.

Czytaj też: Rafał Gaweł znowu przed sądem. Wraca sprawa byłego dyrektora byłego Teatru TrzyRzecze

Współzałożyciel Teatru TrzyRzecze i szef Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskim i Ksenofobicznych (OMZRiK)w styczniu 2019 r. został prawomocnie skazany na 2 lata więzienia m.in. za oszustwa i wyłudzenia. Pokrzywdzonymi byli właściciele firm, z którymi Gaweł robił interesy, jak również bank (220 tys. zł) czy Fundacja im. Stefana Batorego (ponad 100 tys. zł), z której wyłudził dotację na projekt walki z dyskryminacją.

Oskarżony nigdy nie przyznał się do winy. Zaprzeczył również kolejnym zarzutom, które postawiła mu prokuratura w ramach drugiego śledztwa, również związane z oszustwami i utrudnianiem zaspokojenia wierzytelności. Prokuratura Okręgowa w Białymstoku zamierzała mu przedstawić uzupełnione zarzuty. Podejrzany przestał stawiać się jednak na dozór policji. Wysłano za nim list gończy.

Tymczasem Rafał Gaweł jeszcze przed zakończeniem procesu apelacyjnego w pierwszej sprawie wyjechał z rodziną w Norwegii. Tłumaczył nam wówczas, że czuł się zagrożony i prześladowany przez polskie organy ścigania. Postępowania karne prowadzone przeciwko niemu miały być zemstą białostockich prokuratorów za skompromitowanie ich i ujawnienie powiązań ze skrajną prawicą. To on, jako przewodniczący organizacji, nagłośnił szereg umorzonych spraw dotyczących propagowania symboli faszystowskich i kuriozalne uzasadnienie jednego z prokuratorów, który uznał, że swastyka to symbol szczęścia.

Białostockiego sądu, który go skazał, nie przekonał. Wygląda jednak na to, że przekonał norweskie władze.

- Decyzja, którą podjął norweski wymiar sprawiedliwości poprzedzona została bardzo dokładną analizą mojej sprawy. W ciągu dwóch lat przeanalizowane zostały drobiazgowo wszystkie aspekty związane z sytuacją, w której się znalazłem, moim procesem i w tym kontekście skandalicznymi działaniami białostockiej prokuratury - czytamy w internetowym wpisie Rafała Gawła.

Zobacz także: Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych chce donieść do prokuratury na marszałka województwa podlaskiego

Dodaje, że państwo norweskie oparło swoją decyzję o przyznaniu azylu w oparciu o trzy filary:

  • braku możliwości przeprowadzenia sprawiedliwego i rzetelnego procesu, w związku ze zniszczeniem trójpodziału władzy przez polski rząd i upolitycznieniem sądów
  • brak reakcji państwa polskiego na działalność skrajnie prawicowych i faszyzujących bojówek i organizacji, które bezkarnie stosują przemoc wobec przeciwników politycznych
  • realnych i udokumentowanych prześladowaniach wobec mnie ze strony członków polskiego rządu oraz organów ścigania, które znalazły odzwierciedlenie w moich czterech skargach przyjętych przez Europejski Trybunał Praw Człowieka

Rafał Gaweł mówi, że on i jego bliscy otrzymują publiczne pogróżki w internecie, co zgłosił do prokuratury. W samej w Norwegii czuje się bezpiecznie, a tutejsza Polonia przyjęła go bardzo serdecznie. Jako fundator i "drugi" prezes OMZRiK z zagranicy kontynuuje statutową działalność organizacji.

- Instytucja bardzo ładnie nam się rozwija. Szacujemy, że Ośrodek inicjuje w tej chwili ponad 50 procent wszystkich dochodzeń, które dotyczą przestępstw związanych z rasizmem, ksenofobią i islamofobią - mówi Rafał Gaweł.

Wspieramy Lokalny Biznes, Marszałek Województwa Podlaskiego Artur Kosicki, rozmawia Piotr Sawczuk

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"Pokrzywdzonymi byli właściciele firm, z którymi Gaweł robił interesy, jak również bank (220 tys. zł) czy Fundacja im. Stefana Batorego (ponad 100 tys. zł)"

Wszyscy zmówili się przeciwko oszustowi?

Brak podstawowej informacji, sprawa ma swój początek w 2014.

Na koniec, jeśli ktoś wygląda jak oszust, to na bank jest oszustem. Ten jest sprawnym oszustem bo oszukał nawet Norwegów.

G
Gość

My to Polacy mamy łeb. Dajemy Norwegom margines społeczny, a oni nam w zamian rodziny z dziećmi. Genialne

G
Gość

działalność takich typów jak ten to czas rządów PO, oszust, złodziej, bandzior...

G
Gość

z samego wygladu to odpychajacy typ, oszust nabrał tylu ludzi ma azyl

a
acan

A Sasin nie stara się o azyl w Norwegii bo naraził Pocztę Polską na straty 70 mln złotych , zwolnił starego dyrektora , na jego miejsce wpakował kolesia na miesiąc chyba , a potem przyszedł nowy .

Ty marne kilkaset tysięcy , a Sasin miliony . i Sasin cacy bo z Wołomina i z PISu.

B
Bez rasizmu

Niech tam żyje na koszt podatnika .

W naszym kraju nie będzie więcej zasmradzał / patrz :po tuszy / powietrza .

Dodaj ogłoszenie