Schymalla: Nikt nie może mnie kupić. Bezczelność politruków w TVP ma swój kres

Redakcja
- Nie lekceważę dochodów, mam rodzinę, ale nikt nie może mnie kupić. To musi coś znaczyć. Decyzji nie zmienię. Nie zamierzam pracować pod rządami politruków w XXI wieku. Ta groteskowa bezczelność też musi mieć swój kres - mówi Iwona Schymalla, była dyrektor TVP 1, w rozmowie z Anitą Czupryn.

Jaki jest powód odwołania Pani ze stanowiska dyrektora Programu 1 TVP?
Nie mam zwyczaju zatrudniania niczyich żon i kolegów. Nie ulegam presji zmierzającej do oddawania komuś programu w rewanżu za jego udział w kampaniach wyborczych. Jestem pracownikiem Telewizji Polskiej od blisko 20 lat. W tym czasie redagowałam i prowadziłam programy, byłam ich autorem, współautorem i wydawcą, prowadziłam studio i oprawę Jedynki. Mówić dalej?

Po 20 latach czego Pani żałuje, czego nie żałuje, a co uważa za swój największy sukces?
W aspekcie zawodowym nie żałuję niczego. Nie zamierzam się żalić.

Nie zgodziła się Pani na stanowisko redaktora odpowiedzialnego w Jedynce. Lekką ręką odrzuciła Pani ok. 20 tys. zł, bo prawdopodobnie tyle miałaby Pani zarabiać.
Nie lekceważę dochodów, mam rodzinę, ale nikt nie może mnie kupić. W lipcu br. złożyłam dymisję ze stanowiska dyrektora Programu 1 (nie została przyjęta), a teraz rezygnację z pracy w TVP. To musi coś znaczyć. Decyzji nie zmienię. Nie zamierzam pracować pod rządami politruków w XXI wieku. Ta groteskowa bezczelność też musi mieć swój kres.

Głośnym echem odbiły się Pani słowa o najeździe na TVP grup politruków wraz żonami, którzy paraliżują struktury firmy brakiem kompetencji, nepotyzmem i kumoterstwem. Łatwo się domyślić, że chodzi tu o desant z Ministerstwa Kultury, czyli urzędników, którzy zasiedli w TVP na wysokich stanowiskach. Dlaczego zdecydowała się Pani na takie oświadczenie?
Krytyka nie dotyczyła zawodowej proweniencji żadnej z osób, tylko form działania w TVP. To nie są zawodowi urzędnicy, tylko pion polityczny jednego z resortów. W każdej pracy ważne są kompetencje, samodzielność i niezależność tych, którzy podejmują decyzje. Od nich zależą nie tylko programowe i finansowe losy spółki, ale zawodowe i prywatne losy pracowników. Spółka to nie gmach na Woronicza, to ludzie, których zawodowy potencjał nie może być trwoniony bez końca przez politruków: tych, którzy nie tworzą ani nie prowadzą programów, nie realizują materiałów, ponieważ nigdy tego nie robili i nie potrafią. Nie znają się na technice, reżyserii, realizacji, scenografii i meritum. Nie potrafią prowadzić studia. Ale za to zawsze coś "nadzorują" albo "koordynują". Mówią nam, że zadzwonią… i "będą konsekwencje".

Swoją - dyrygowaną z zewnątrz - małostkowością miażdżą młodych dziennikarzy, którzy nie mają jeszcze własnego wyczucia proporcji. Zarażają ich przekleństwem nieformalnych systemów władzy, XVII- i XVIII-wiecznej klienteli, czyli dzisiejszym partyjniactwem i zawsze uniwersalnym serwilizmem. Każdy z nas, rozpoczynając pracę, ma prawo znać zasady awansu zawodowego, czyli tzw. kariery. Ale to być nie może! Przychodzi do nas sprawdzony gdzie indziej towarzysz, który nas oświeci. Powie nam, że taka to polityka, postraszy, skłóci, zniszczy i… pójdzie sobie tam, skąd przyszedł. A my znowu zaczniemy od początku, aby zdążyć, zanim przyjdą kolejni towarzysze.

Zarzuciła Pani prezesowi TVP, że narzuca dyrektorom anten zastępców i podwładnych bez ich wiedzy i zgody. Proszę o konkrety.
Mówię przede wszystkim o sobie, o zastępcach dyrektora pierwszej anteny i o konsekwencjach takich praktyk. Pan dyrektor Andrzej Rychcik został mianowany na mój wniosek. Drugiej kandydaturze byłam zdecydowanie przeciwna. W obu przypadkach decyzję podjął zarząd.

Czytaj także:
* Schymalla o TVP: Mamy kolejny najazd politruków. Przybywają razem z żonami...
* Zmiany w TVP: Andrzej Godlewski szefem ''Jedynki", Karol Małcużyński kierownikiem ''Wiadomości"

Co było powodem tego, że nie układała się Pani współpraca z Pani zastępcą Andrzejem Godlewskim?
Nieformalna struktura władzy. Regulamin spółki w zakresie kompetencji dyrektora anteny był notorycznie łamany. Ostatnio słyszę porównania struktury i zakresu kompetencji w TVP do redakcji w gazetach, o pozycji redaktora naczelnego etc. Nic mi nie wiadomo, aby taka struktura istniała w czasie, kiedy byłam dyrektorem anteny. Jeżeli tak ma być, to należy pierwej zmienić regulamin, a potem do niego dostosować struktury i zakres kompetencji. Jeżeli zarząd TVP zwolni mnie z obowiązku zachowania tajemnicy służbowej, będę mogła odpowiedzieć na pytania, którymi zasypują mnie dziennikarze od kilkunastu dni.

Jaki obraz relacji maluje się teraz w TVP?
Zawodowe i międzyludzkie relacje są niszczone, tak jak podczas poprzednich najazdów politruków (chyba powinniśmy je datować i numerować). Resztę pozostawiam innym, swojej opinii za nieomylną nie podając…

Od lat telewizja publiczna jest upolityczniona. Trwało to za czasów SLD, PSL, PiS. Jest to widoczne i teraz, gdy rządzi Platforma Obywatelska?
Teraz widzę tu inne środowisko polityczne. Takie, które nie ma mandatu społecznego.

Pani objęła stanowisko dyrektora Jedynki dzięki porozumieniu PO i SLD. Jednoznacznie też było to kojarzone z usuwaniem z TVP osób kojarzonych z PiS.
Otrzymałam propozycję objęcia stanowiska dyrektora pierwszej anteny jako zawodowy dziennikarz TVP z długoletnim stażem. Nie jestem politykiem, nigdy nie należałam do żadnej partii. Proszę wskazać jedną zatrudnioną przeze mnie osobę lub jeden materiał, który mógłby sugerować, że sprzyjałam jakiejkolwiek formacji politycznej, a pomijałam inne (są analizy pozarządowych organizacji monitorujących te zagadnienia). Słyszę, że niektóre programy zostały zamknięte z powodów politycznych. A może jednak z merytorycznych, organizacyjnych, finansowych i dyscyplinarnych. A może nie zamierzałam ulegać groteskowym sentencjom, cytuję: "Jak nie będzie tego programu albo będzie przekazany innej antenie, to zainteresuję tym polityków". Sama jestem autorem lub współautorem kilkunastu projektów programów telewizyjnych, kilka z nich realizowałam i prowadziłam, każdy w jakimś momencie straciłam. Ale nigdy nie objeżdżałam Polski, aby się wyżalić i nie zakładałam portalu, aby pisać o sobie w samych superlatywach. Wreszcie, to ja teraz mogę zapytać, dlaczego moja wypowiedź dla jednego z największych dzienników w Polsce została 25 listopada br. przez jego redakcję zatrzymana, a mnie o tym nawet nie powiadomiono.

Pani oświadczenie sprawiło, że sytuacją w TVP chcą się zająć parlamentarzyści. To tylko zapowiedź czy można się spodziewać konkretnych działań?
Nie jestem politykiem, posłem czy senatorem Rzeczypospolitej. Takie sprawy do mnie nie należą.

Prezes Braun uznał, że Pani oświadczenie godzi w dobre imię firmy, narusza umowę. Obawia się Pani konsekwencji? Jakich?
Znam swoje prawa, a na groźby nie zważam. Grożą tylko słabi ludzie. Poza tym kilka osób to jeszcze nie TVP.

TVP traci udziały w rynku, w grupie wiekowej 16-49 jest dopiero na trzecim miejscu, za TVN i Polsatem. Władze chcą zrezygnować ze wszystkich serwisów informacyjnych prócz głównego wydania "Wiadomości" i "Panoramy". To dobrze wróży TVP na przyszłość?
Sądzę, że najwyższy czas na coś się zdecydować. Albo rynek, codzienna walka o wysoki poziom oglądalności i reklamodawców, albo tzw. misja (dla mnie to tylko taka intelektualna spekulacja - więcej misji - mniej zawodowców, a więcej miejsca dla "koordynujących" pracę politruków).

Czytaj także:
* Schymalla o TVP: Mamy kolejny najazd politruków. Przybywają razem z żonami...
* Zmiany w TVP: Andrzej Godlewski szefem ''Jedynki", Karol Małcużyński kierownikiem ''Wiadomości"

Opowieści o misji TVP muszą zakładać, że są jacyś misjonarze i Widzowie, których trzeba nawrócić - zmienić Ich naturę, gust i przyzwyczajenia. Ja - w swojej wieloletniej pracy dziennikarskiej - szukałam porozumienia z widzem, pogodnego kontaktu, rozrywki, której poszukuje, kiedy chce odpocząć, dowiedzieć się tego, czego - być może - nie wie. Bywały lata, kiedy jeździliśmy z programem "Kawa czy herbata" po Polsce. Wszędzie, nie tylko w Warszawie, są ciekawi ludzie, mają swoje problemy, pasje, upodobania. Tak zwana prowincja zawsze brzmiała dla mnie dumnie! Poza tym największe wydarzenia o znaczeniu historycznym - beatyfikacja papieża Jana Pawła II - niezwykle popularne (wśród widzów) transmisje zawodów sportowych, programy dla dzieci i młodzieży, wreszcie - programy informacyjne, w tym szczególnie "Wiadomości", które teraz chce się ograniczać finansowo i organizacyjnie, to przecież właśnie owa misja.

Mała oglądalność sprawi, że TVP z potężnej firmy stanie się niszową stacją. Może wtedy politycy przestaną o nią zabiegać?
Jeżeli oglądalność Telewizji Polskiej spada, to dla mnie, wieloletniego jej pracownika, powód do zmartwień. A co zrobią politycy - nie wiem. To zależy od ich decyzji, ale Telewizja Polska nie powinna być ich domeną. Powinni jednak pamiętać, że "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie". Pierwsza antena na pewno nie powinna być medium plotkarskim o skandalizującym zabarwieniu, miejscem do pajacowania. Nie może epatować złą energią, szerzyć grozy i promować spiskowych teorii. Powinna za to emitować sygnał na cały świat, tak jak BBC czy RAI Uno.

Czytaj także:
* Schymalla o TVP: Mamy kolejny najazd politruków. Przybywają razem z żonami...
* Zmiany w TVP: Andrzej Godlewski szefem ''Jedynki", Karol Małcużyński kierownikiem ''Wiadomości"

Wideo

Komentarze 28

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
easyrider
Jedyne co Platforma ma do zaproponowania to wyjątkowo sprawny aparat propagandowy, który teraz zwie się PR. Nastały czasy klakierów i niezależnych/prorządowych dziennikarzy. "Odpolitycznienie" to zwykła wymiana ludzi na tych, którzy są ulegli wobec obecnej władzy.
a
alfanabeta
Kryzys, machloje, przekręty, fałszerstwa, wyzwiska, wzajemne oskarżenia, złodziejstwo, kto komu więcej wyszrpie, kłamstwa. A wszystko pod znakiem krzyża.
t
tele widz
No coz pani Iwonka jak tylko zaczela byc szefem Jedynki zrobila czystki, usunela z anteny pragramy takich autorow jak: Wildstein, Gargas, Pospieszalski itd. Pani Iwonka 'posprzatala', a teraz czystki dotknely pania Iwonke. Kojarzy mi sie powiedzenie: Nosil wilk razy kilka, poniesli i wilka... i jeszcze jedno: Murzyn zrobil swoje... Coz, nie ma sie co zalic, mnie uczyli, ze trzeba byc zawsze przyzwoitym czlowiekiem i nie pachac sie w dzialalnosc funcyjna.
G
Gabriel
Ta Pani chce angażować w swoje sprawy całą Polskę ? Po prostu wstyd.
G
Gabriel
Ta Pani chce angażować w swoje sprawy całą Polskę ? Po prostu wstyd.
w
widz
Nawet za pol ceny - taki bedzie efekt tego naburmuszenia. Pycha strzela pod niebo. Oczywiscie ze kazdy ma jakies zasady, ale taka zarozumialosc przy staraniu sie o calkiem zwyczajna robote za bardzo dobre pieniadze - wyglada jak prosto wyjeta z PRL.
T
TAK JEST NIESTETY W TVP
NIE SPRZYJAŁA ALE WYWALENOA P[TZW PISOWSKICH TO TEZ OZNAKA STRONICZONSCI I POWRÓT DOROTA WYSOCKA JAK ROZMAWIA Z PISOWCEM KRYJE SIE SZYDERSTWO W USMIECHU
L
LOL
SAMA ZROBIŁA CZYSTKI WYWALENIA WILDSTEINA GARGAS LICHOCKA JANKA A TERAZ SIE ZALI PO I PSL KTÓRE MA TVP INFO AGRO INFO MA ZA SWOJE
o
obserwator
Zapomniała święta jak niszczyła ludzi o innych poglądach.Co nie dała się kupić?Ona już dawno się sprzedała czarnej mafii.
_JaC.
... w 100%.
w
widz
A przez kogo , to nietrudno się domyślać !!!
A ten to potrafi trzymać ostro w swoich zakupioną duszyczkę !!!
I dlatego nie może być teraz kupiona .
Powiedziała Prawdę i za to nalezy się jej chwała .
Ale tylko za to !!!!
p
polo
Wydarzenia z kilku ostatnich dni, jakie miały miejsce w siedzibie propagandy i agitacji KC PO przy Woronicza.
1. Iwona Schymalla nie kieruje już telewizyjną Jedynką. Z kierowania zespołem „Wiadomości” zrezygnowała Małgorzata Wyszyńska. Do czasu powołania nowego dyrektora Jedynki anteną pokieruje dotychczasowy zastępca Schymalli - związany z Pałacem Prezydenckim wiceszef TVP1 Andrzej Godlewski.

2. Dwukrotnie zwalniany z TVP Karol Małcużyński powrócił. Syn znanego komunistycznego dziennikarza systemu propagandy PRL przejmuje „Wiadomości” - główny program informacyjny TVP.

3. Krzysztof Ziemiec, prowadzący "Wiadomości" został wyrzucony z TVP.
Prezes telewizji publicznej Juliusz Braun otrzymał list od pracowników "Wiadomości" TVP, którzy domagają się wyjaśnień w sprawie ostatnich zmian personalnych. Zwłaszcza, że program traci na oglądalności.
k
kiki
ciekawe taka bogobojna i nie wstydzi sie prac z telewizji publicznej tak ogromna kase, nie mam pretesji i nie obchodzi mnie ile biora w telewizji prywatnej to ich sprawa ale publiczna jest utrzymywana z pieniedzy nas wszystkich i wstyd i hanba zeby taka bogobojna osoba jak schymalla brala tak potezna kase ja musze na taka kase jaka ta dziennikarka dostaje w miesiacu pracowac dwa lata i to ciezko .i zauwazulam ze czym bardziej bogobojny tym bardziej pazerny.
d
dlugo_pis
trudno uniesc sie honorem i podjac decyzje jak sie bierze co łaska czyli tysiac! jak sie uzbierało kopczyk a koncie to mozna wygłaszec co sie podoba nie modlac sie do pierwszego o manne
p
pawel50
...smutna ta kobieta ,sama wycierała telewizyjne katy i korytarze i nagle bum ...Matka Boska Telewizyjna ... śmieszne....chyba głupie,nie ma ludzi nie do zastąpienia,liczyła na wysoki stołek ...nie wyszło to teraz w glorii cierpiętnicy , może kiedyś dadzą jej fotel prezesa... a kysz ,poszła won babo
Dodaj ogłoszenie