18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Schmeichel: Euro głęboko zmieniło polskie społeczeństwo. Uwierzyliście w siebie

Adrian Lakowski
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
- Główna zmiana zaszła przede wszystkim w was samych. Uwierzyliście w siebie, w swój kraj. Nabraliście pewności, że razem możecie osiągnąć naprawdę wiele. Piłka was połączyła i jestem pewien, że ten turniej wywoła głębsze zmiany w polskim społeczeństwie - mówi Peter Schmeichel, legendarny bramkarz reprezentacji Danii i Manchesteru United, rozmawia Adrian Lakowski.

Po ogłoszeniu decyzji przez Michela Platiniego o przyznaniu organizacji Euro 2012 Polsce i Ukrainie pojawiły się liczne głosy, że to był błąd. Teraz kibice i dziennikarze z całego świata mówią, że ten turniej jest jednym z najlepszych w historii pod względem sportowym i organizacyjnym.
Rzeczywiście. Co kilka dni latam między Polską a Ukrainą, więc mogę naocznie sprawdzić, jak oba te kraje przygotowały się do tak wielkiej imprezy. Muszę przyznać, że jestem mile zaskoczony. Organizacja stoi na najwyższym poziomie. Wszystko działa jak szwajcarski zegarek. Nie spodziewałem się też tak przyjaznego przyjęcia ze strony Polaków i Ukraińców. Ta gościnność jest niesamowita. Wszędzie czuć atmosferę prawdziwego piłkarskiego święta.

Czyli incydent pomiędzy polskimi i rosyjskimi kibicami nie wpłynął znacząco na wizerunek mistrzostw?
Raczej nie. Był to przecież tylko jednostkowy przypadek, o którym większość ludzi i tak zdążyła już zapomnieć. Warto też pamiętać, dlaczego doszło do tego wydarzenia. Złożyły się na to przede wszystkim zaszłości historyczne, które ciężko wymazać z pamięci i jeszcze przez jakiś czas będą one miały wpływ na stosunki między Polakami i Rosjanami. Na szczęście do głosu dochodzi teraz nowa generacja. Młodzi ludzie nie pamiętają tego, co działo się w okresie stalinizmu, nie są tym wszystkim skalani. Mają inne spojrzenie na świat, są bardziej otwarci na ludzi. A wracając do samego incydentu, to niepotrzebnie zrobiono z niego taką aferę. Na każdej większej imprezie, gdzie spotykają się ludzie z różnych krajów, dochodzi przecież do podobnych ekscesów. Wystarczy chociażby przypomnieć mistrzostwa Europy z Belgii i Holandii z 2000 roku. Tam na ulicach miast dochodziło do znacznie większych i poważniejszych starć między kibicami różnych zespołów.

Jak zmieniło się postrzeganie Polski na arenie międzynarodowej? Co zyskaliśmy dzięki organizacji tego turnieju?
Ludzie zobaczyli Polskę jako zupełnie inny kraj niż ten, który mieli w swoich wyobrażeniach. Ich stereotypowe myślenie zderzyło się z prawdą. Powoli zaciera się granica dzieląca Europę na Wschód i Zachód. Polska jest odbierana teraz jako kraj niezwykle otwarty na innych ludzi, niebojący się trudnych wyzwań. Dzięki wspaniałym kibicom i atmosferze, którą stworzyli, zagraniczni fani odkryli Polskę jako ciekawe miejsce i zapewne będą tu wracać, zabierając ze sobą kolejne osoby, co przełoży się na wzrost przychodów z turystyki. Główna zmiana zaszła przede wszystkim w was samych. Uwierzyliście w siebie, w swój kraj. Nabraliście pewności, że razem możecie osiągnąć naprawdę wiele. Piłka was połączyła i jestem pewien, że ten turniej wywoła głębsze zmiany w polskim społeczeństwie.

Co Pana zaskoczyło na turnieju? Jakaś drużyna Panu zaimponowała? Ktoś zawiódł?
Powiem szczerze, że nic mnie nie zaskoczyło. Nie było dla mnie na tych mistrzostwach jeszcze żadnej sensacji. Ci, co mieli wygrać, wykonali swoje zadanie, a ci co mieli odpaść... to wiadomo.

Brak awansu Polaków do ćwierćfinału też Pan przewidział?
Polska i Ukraina jako gospodarze tych mistrzostw trochę zawiedli. Polacy zdecydowanie bardziej. Chociaż nie oszukujmy się, wasza reprezentacja była najsłabszą z występujących na tym turnieju. Ale mimo porażki nie wolno się załamywać i patrzeć na to wszystko tylko w ciemnych barwach. Wasi piłkarze dostarczyli też wiele radości. Trzeba pamiętać o tych wspaniałych chwilach, które sprawiły, że czuliście dumę z bycia Polakami.

CO MYŚLISZ O PŁACENIU ZA TREŚCI W INTERNECIE? WYPEŁNIJ ANKIETĘ, WEŹ UDZIAŁ W KONKURSIE I WYGRAJ IPADA

Z taką grą, jaką Robert Lewandowski zaprezentował w tych trzech meczach, raczej nie ma szans na transfer do Manchesteru City, z którym jest ostatnio łączony?
Różne plotki chodzą o różnych piłkarzach. Słyszałem też coś o zainteresowaniu Lewandowskim ze strony Manchesteru United. (śmiech) Jednak gdyby Robert rzeczywiście trafił do Premier League, to pewnie by sobie tam poradził, choć ewentualny jego transfer na Wyspy może się urzeczywistnić raczej w dalszej przyszłości.

W Polsce dużo się mówi teraz o nowym trenerze reprezentacji. Jednym z kryteriów przy wyborze selekcjonera jest jego narodowość. Ma ona jakieś znaczenie dla prowadzenia kadry?
Dla mnie nie ma żadnego. Liczą się przede wszystkim umiejętności i wizja gry, jaką ma do zaoferowania dany trener. Nie można odrzucać jakiejś kandydatury, bo pochodzi ona od zagranicznego kandydata. Poza tym trener to najmniejszy problem. Liczą się przede wszystkim zawodnicy, a tych nie macie przecież złych. Na przykład bramkarzy wychowaliście fantastycznych. Wojciech Szczęsny, Łukasz Fabiański to klasa światowa. Na turnieju wystąpił Przemysław Tytoń i też zaprezentował się znakomicie. Obronił karnego po faulu Szczęsnego na greckim zawodniku. Odnosząc się do tej sytuacji, muszę powiedzieć, że jestem przeciwnikiem karania bramkarzy czerwonymi kartkami za takie interwencje. Co Szczęsny mógł innego zrobić? Pozwolić, aż piłka wpadnie do bramki? Pozytywną sprawą jest to, że na tych mistrzostwach nie ma podyktowanych zbyt wielu rzutów karnych, bo mam wrażenie, że ostatnimi czasy sędziowie zbyt pochopnie wskazują na jedenasty metr.

Do finału Euro 2012 awansowała Hiszpania, jednak w swoich dotychczasowych meczach niczym szczególnym nie zachwyciła. W starciu z Portugalczykami męczyła się niesamowicie i była bliska porażki. Czy powoli zbliża się kres dominacji Hiszpanów na arenie międzynarodowej?
Absolutnie nie. Każdemu może przydarzyć się słabszy okres. Nie można być ciągle najlepszym. Z kolei gdyby Hiszpanie mieli się wypalić, to nie dotarliby przecież do finału. Udowodnili, że cały czas należą do światowej czołówki. Od siebie jednak powiem, że z całej stawki najbardziej podobają mi się Niemcy. Według mnie są nawet lepsi od Hiszpanów, jednak ta różnica między oboma zespołami jest minimalna. Na tym poziomie sportowym decydują detale. Bezpośrednie spotkanie rozwiałoby wszystkie wątpliwości.

CO MYŚLISZ O PŁACENIU ZA TREŚCI W INTERNECIE? WYPEŁNIJ ANKIETĘ, WEŹ UDZIAŁ W KONKURSIE I WYGRAJ IPADA

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Elisabeth
Agato zgadzam się z Toba. Dawno polska drużyna nie byla tak wlasnie dobra, w turnieju miala za malo szczęścia. Holandia to kompletne zero kolo naszych. Nie nie chce byc szowinistką, ale naprawde Polacy mi sie podobali. Presja w meczu z Czechami byla za cięzka do udźwignięcia. Teraz trzeba im dać kredyt zaufania aby progresywnie szli w gorę, a nie piętnowac jak wielu robi. Ja osobiscie stawialam na Portugalię i Hiszpanię. Juz wisi u mnie na balkonie ogromna hiszpanska flaga
Pozdrawiam
a
agata
Nie zgodzę się z tym wszystkim co powiedział ten gość. Niemcy nie są dobrzy, mieli szczęście choćby w meczu z Portugalią. A ostatnie starcie z Włochami pokazało, że nie dorastają im do pięt. Poza tym Polska nie była najsłabszą drużyną EURO. Weźmy dla przykładu Holandię, która nie zdobyła w turnieju nawet jednego punkcika.
p
polo
Co ma do tego "woda święcona" ?
Czy wiesz co to jest i do czego służy?
J
J2
WyPISujecie głupoty, jakby Peter Schmeichel oblał was wodą święconą. Ah, boli, boli...
E
Ewa...
taka jestem dumna z naszego kraju rycze jak bób
p
polo
nie zamierza wytykać drobnych niedoróbek - bo i po co?
Ważne i miłe słowa pana Petera Schmeichela niewiele zmieniają.
Pan Schmeichel wyjedzie, a Polska będzie nadal tkwić w tusko-bagnie.
m
marcinescu
nic dodac nic ujac.

Pozdrawiam
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Schmeichel: Euro głęboko zmieniło polskie społeczeństwo. Uwierzyliście w siebie
e
eksPO
Czy to wam czegoś nie mówi?

Nasi zachodni sąsiedzi, przyznając Donaldowi Tuskowi Międzynarodową Nagrodę Karola Wielkiego, liczą na bardziej "wyrozumiałe" podejście Warszawy do Eriki Steinbach, Gazociągu Północnego i do przywrócenia statusu polskiej mniejszości narodowej w RFN.

Rzecznik dyrektoriatu nagrody im. Karola Wielkiego Juergen Linden w swoim wystąpieniu określił Donalda Tuska jako "Figurę symbolizującą przezwyciężanie ANTYEUROPEJSKIEGO NACJONALIZMU, i to nie tylko w Polsce". Jakoś dziwnym trafem to zdanie o polskim premierze nie znalazło się w informacjach agencyjnych w Polsce.

Nagrody polskiemu premierowi pogratulował były przewodniczący PE Hans-Gert Poettering, który jest członkiem dyrektoriatu nagrody im. Karola Wielkiego i jednocześnie przewodniczącym fundacji Konrada Adenauera, która po 1989 r. działa też w Polsce, ściśle współpracuje również z fundacją Forum Obywatelskiego Rozwoju założoną w marcu 2007 roku przez prof. Leszka Balcerowicza, który jest jej wyłącznym fundatorem. Na stronach internetowych nie ma informacji ani na temat wysokości wyłożonego kapitału, ani na temat jego pochodzenia. Warto przypomnieć, że ten sam Hans-Gert Poettering wcześniej deklarował poparcie dla Eriki S t e i n b a c h, będąc jeszcze jako szef PE gościem honorowym Tag Der Heimat.

Nie kto inny jak Walther Rathenau, były minister spraw zagranicznych Republiki Weimarskiej, znany ze swych antypolskich wypowiedzi i kwestionowania prawa do istnienia państwa polskiego, jest patronem nagrody, którą Donald Tusk przyjął w Berlinie za zasługi dla pogłębienia integracji europejskiej.

W 1922 roku Rathenau podpisał układ w Rapallo z Rosją radziecką, niezwykle niebezpieczny i wymierzony również w Polskę. Ten pakt stał się trwałym symbolem współdziałania polityki Niemiec i Rosji przeciw Polsce
Dodaj ogłoszenie