Schetyna i Protasiewicz o listach PO: "Jak najmniej emocji",...

    Schetyna i Protasiewicz o listach PO: "Jak najmniej emocji", "To duży kompromis"

    Malwina Gadawa

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    zdjęcie ilustracyjne
    1/2
    przejdź do galerii

    zdjęcie ilustracyjne ©Fot. Tomasz Hołod

    Minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna i szef dolnośląskich struktur PO Jacek Protasiewicz komentują listy dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej do Sejmu i Senatu.
    - To będą trudne wybory, musimy sobie z tym poradzić - mówi minister Grzegorz Schetyna. Potwierdza, że na radzie regionu były próby dokonania korekt list. - Chodziło głównie o doświadczonych parlamentarzystów, takich jak Zofia Czernow, Robert Kropiwnicki i Ewa Wolak. Zawsze ich doświadczenie warto wykorzystywać, były jednak różne zdania na ten temat. Jest jeszcze następny etap, zarząd krajowy i rada krajowa - mówił minister Schetyna.

    Według niego żadne listy nie gwarantują sukcesu. - Sukces gwarantuje wiarygodność list i ciężka praca, możliwość przekonania do siebie wyborców. Będzie konieczna praca zespołowa i wyciągnięcie wniosków z tego, co się działo w ostatnim czasie. Powinno być jak najmniej emocji, bo one są potrzebne w kampanii wyborczej. Te listy to jest próba kompromisu, choć dla mnie zabrakło docenienia doświadczonych posłów - dodaje Schetyna.

    Przeczytaj więcej: Listy Platformy Obywatelskiej do Sejmu i Senatu. Zobacz nazwiska

    - To są listy ze zróżnicowanymi kandydatami, mieszanka doświadczenia, a nawet rutyny z młodością. Postanowiliśmy dać szansę osobom, które miały świetne wyniki w wyborach samorządowych. To także odzwierciedlenie apelu pani premier Ewy Kopacz o to, żeby się otworzyć na młode osoby - komentuje Jacek Protasiewicz, szef dolnośląskiej PO. - Te listy to duży kompromis, a wiadomo, że kompromis nie satysfakcjonuje wszystkich, ale to właśnie cechy kompromisu, że wszyscy są jakoś stratni, żeby całość była na plus. Rozumiem, że każdy subiektywnie chce walczyć o lepszą pozycję, jestem przekonany, że parlamentarzysta z długim stażem i dorobkiem ma swoich wiernych i lojalnych wyborców i dla niego powinno być bez znaczenia, które miejsce zajmuje na liście - dodał Jacek Protasiewicz.

    Przewodniczący PO przyznał, że obecność Piotra Borysa to właśnie element wewnętrznego kompromisu. - Doszliśmy do wniosku, że w trudnym dla nas okręgu legnickim, to Piotr Borys może mieć największe szanse na zdobycie mandatu senatora, dlatego wszystkie zastrzeżenia, co do tego polityka odeszły na dalszy plan - mówi Protasiewicz. Dodaje, że obecność na piątym miejscu wrocławskiej listy burmistrz Góry to ukłon Wrocławia w stronę gmin podwrocławskich i próba walki o nowy elektorat.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo